PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Laboratorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Laboratorium   Sob Kwi 25, 2015 12:07 am


Laboratorium znajduje się na jednym z podziemnych poziomów Wieży i służy w głównej mierze Robinowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sro Sie 05, 2015 8:21 pm

Wchodząc do Laboratorium Tytanów Billy zobaczył pełno sprzętu bardziej i mniej zaawansowanego, które zrobiło na nim wrażenie choć nie tak duże jak w siedzibie Ligi. Nie zastanawiając się wiele postanowił zapytać reszty.

- No to jak jesteśmy w laboratorium i co dalej? Jakieś pomysły bo ja tu nie widzę, żeby ktoś bym z młodzieży? Wonder Women to był twój pomysł żeby tu zajrzeć to może powiesz nam co teraz? - odparł trochę zniecierpliwiony ta całą sytuacją. W końcu gdzieś tam daleko jego przyjaciele mogą ginąć, a wszyscy kręcą się po wieży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Czw Sie 06, 2015 2:39 pm

Nieco ponad cztery tony wagi Luculusa nie stanowiły dla Megan większego problemu, przynajmniej nie na dość krótkim dystansie, jaki dzielił ich od najbliższego znanego dziewczynie punktu teleportacyjnego - do którego to się skierowali, gdy tylko maszyna potwierdziła, że nie widzi ku temu żadnych przeciwwskazań. Miss Martian było to nawet na rękę, bo w końcu im szybciej dotrą na miejsce - tym lepiej. I tak chciała jeszcze sprawdzić w bazie parę innych rzeczy, między innymi porozmawiać z Red Robinem i zorientować się jak chłopak czuje się po Bludhaven... Ale tym będzie mogła zająć się później. Najpierw pomoc dla robota.
Dotarcie na miejsce tak czy siak zajęło chwilę, ale w końcu M'gann i Luculus mogli skorzystać z maszyny teleportacyjnej, dzięki czemu pojawili się bezpośrednio w Wieży Tytanów, a dokładniej w laboratorium - przy jednej ze ścian, więc na uboczu.
Marsjanka podejrzewała, że pomieszczenie będzie puste, dlatego nieźle zdziwiła ją obecność w nim bohaterów... I to nie jej kolegów czy koleżanek z drużyny, a dorosłych i nie byle jakich - bo członków Ligi Sprawiedliwych. Co tutaj robili? Zostali przez kogoś wezwani do pomocy? Chyba nie, bo w takim wypadku byłby z nimi jeszcze ktoś z Tytanów, a przecież byli sami. Wonder Woman, Shazam... Istniała przynajmniej opcja, że będą coś mogli poradzić na dolegliwości Luculusa.
Z tą myślą zielonoskóra odsunęła się od teleportu i zbliżyła się do starszych bohaterów, tym razem wyjątkowo przemieszczając się już po podłodze, a nie lewitując nad nią, jak to często miała w zwyczaju. Na usta przywołała lekki uśmiech, przyjazny, choć może niezbyt radosny - w końcu nie wiedziała na czym dokładnie w tym momencie stali.
- Coś się stało? To znaczy, coś nowego? - spytała od razu, przechylając przy tym głowę na bok w geście wyrażającym zainteresowanie. Wolała najpierw zorientować się czy nie dzieje się właśnie coś bardzo pilnego, a dopiero później wyjaśnić własną sytuację oraz obecność robota w Wieży. Jednocześnie dziewczyna zastanawiała się czy ktoś z obecnych byłby w stanie go naprawić, ale prawdę mówiąc podejrzewała, że i tak skończy się na wołaniu Red Robina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Pią Sie 07, 2015 2:20 pm

Luculus wyprostował się na pełną wysokość po wyjściu z maszyny teleportującej. Czerwonymi ślepiami omiótł zgromadzone w pomieszczeniu cztery osoby i sklasyfikował je natychmiast jako organizmy żywe. Dalsza analiza doprowadziła do rozpoznania dwóch z nich.
#Przetwarzanie informacji;
#Wynik: Pozytywny;
#Rozpoznano osobnika;
#Odnaleziono wpis rejestru w bazie danych taktycznych;
#Dane odświerzone;
#Obiekt: Shazam;
#Sklasyfikowany jako członek Ligi Sprawiedliwości;
#Prawdziwe nazwisko: nieznane;
#Sklasyfikowany jako niestanowiący zagrożenia dla jednostki;
#...
#Przetwarzanie informacji;
#Wynik: Pozytywny;
#Rozpoznano osobnika;
#Odnaleziono wpis rejestru w bazie danych taktycznych;
#Dane odświerzone;
#Obiekt: Wonder Woman;
#Sklasyfikowana jako samica;
#Sklasyfikowana jako członek Ligi Sprawiedliwości;
#Prawdziwe nazwisko: Diana, księżniczka królestwa Themysciry;
#Sklasyfikowana jako niestanowiąca zagrożenia dla jednostki;
#...
#Przetwarzanie informacji;
#Wynik: negatywny;
#Osobnik nieznany: Nie figuruje w bazie danych;
#Status: nieznany;
#Nie podejmować agresji.
#Witaj osobniku;
#Nie chcę cię skrzywdzić;

Widocznie do tej pory Luculus nigdy nie miał styczności z żadnymi informacjami dotyczącymi Martian Manhuntera, dlatego nie rozpoznał go, tak jak pozostałą dwójkę. Nie mniej jednak, dane, jakimi dysponował, były niezwykle wręcz precyzyjne, a ilość sposobów klasyfikacji mogła zaskakiwać. Megan mogło być jedynie głupio, że ona nie została sklasyfikowana jako samica, tak jak Wonder Woman, a robot cały czas zwracał się do niej bezosobowo, lub jak do mężczyzny. Ale przecież na wszystkie doprecyzowania przyjdzie czas, prawda? Wszystko jest kwestią odpowiedniego czasu.
#Analiza;
#Pytanie: Gdzie jesteśmy, osobniku Miss Martian?
#Pytanie: Dostrzeżono obecność członków Ligi Sprawiedliwych. Dlaczego?
#Nasłuch;


Ostatnio zmieniony przez Luculus dnia Pią Sie 07, 2015 6:06 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Pią Sie 07, 2015 6:04 pm

Chciała Shazamowi odpowiedzieć, że teraz po prostu pójdą szukać dalej - i starała się przy tym nie wywrócić oczami - ale wtedy pojawiła się Megan, i to nie sama Megan, ale to dziewczyna się do nich odezwała, przysuwając się bliżej. Dlatego i Wonder Woman podeszła do niej bliżej, próbując się uśmiechać, ale miała zbyt wiele na głowie, dlatego nie za bardzo jej to wychodziło.

- Chcemy dowiedzieć się jak najwięcej o tym, co się dzieje, aby opracować strategię, jak dalej działać - odpowiedziała i pokręciła głową, myśląc o tym, co jeszcze przed nimi. - Bludhaven zdaje się być centrum tego wszystkiego, co się dzieje, ale to nie znaczy, że odpowiada również za to, co się dzieje w Star City... chociaż może. Nie wiem.

Widać było, że nie odpowiada jej fakt, że nie wiedziała. Bardzo działało na nią również to, że tak ciężko szła im walka z potworem z lodu lub lodopodobnej substancji i to, jak ona się skończyła. Przetarła wierzchem dłoni czoło, jakby ścierała pot.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Nie Sie 09, 2015 3:07 pm

Krótka informacja - Marsjanin chwilowo wybył, ale tak czy siak przejęła go ostatnio nowa osoba, która najprawdopodobniej będzie wolała zacząć nim własny wątek... Więc najlepiej będzie po prostu uznać, że akurat on odłączył się od grupy i nie przybył do laboratorium - zamiast tego zajmując się czymś innym.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Pon Sie 10, 2015 12:30 am

Widząc ogromnego robota przez chwilę Billy myślał, że to wróg i chciał zaatakować, ale okazało się że wręcz odwrotnie. Była z nim jeszcze Marsjanka z pytaniem, co się stało.

- Słuchaj mamy problem ze złymi mocami w Bludhaven. Może bylibyście w stanie nam pomóc? Im więcej nas będzie tym lepiej. Próbowaliśmy poradzić sobie sami. Ja, Diana, J'onz, Superman i Booster Gold, ale niestety się nie udało. Jesteśmy herosami, ale tam sytuacja jest krytyczna. To co pomożecie? - zapytał Billy, choć korciło go żeby zapytać co to za robot, ale uznał że może go to urazić a nie chciał toczyć walki w wieży Tytanów. Wiedział, że mogliby zrujnować trochę to miejsce.

- Wonder Women, może skontaktuj się z Supermanem i dowiedz się co się z nim dzieje? - zaproponował swojej towarzyszce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Pon Sie 10, 2015 3:35 pm

Miss Martian tylko jednym uchem słuchała kolejnych i bardzo licznych komunikatów nadawanych przez robota. Na szczęście podzielność uwagi pozwalała jej wyłapywać z nich słowa klucze i jednocześnie skupiać się na obecnych w laboratorium członkach Ligi Sprawiedliwych. Zresztą... Dziewczyna i tak spodziewała się co obwieści im Luculus - zdążyła się już zorientować, że przy spotykaniu nowych osób szukał ich w bazie danych, którą potem ewentualnie aktualizował, jeżeli zachodziła taka potrzeba... Więc czemu tym razem miałoby być inaczej, prawda?
Spośród słów maszyny Marsjanka umyślnie wyłapywała głównie powtarzające się podsumowanie: "niestanowiący zagrożenia dla jednostki"... Które w zasadzie było z tego wszystkiego najistotniejsze, bo przekładało się na brak agresji ze strony robota. Inne informacje natomiast... Przecież i tak już je znała, a w dodatku nie było ich wiele. Pseudonimy, prawdziwe "nazwisko" Wonder Woman, no i - nie wiedzieć czemu osobno podkreślona - jej płeć. Dziwne, że w takim razie przy Shazamie Luculus nie zauważył na głos, iż ma do czynienia z - jak zapewne by to określił - "samcem", ale Meg nie doczytywała się w tym niczego głębszego. Idea podziału na płeć męską i żeńską i tak nigdy nie wydawała jej się zbyt istotna, a dostosowała się do niej głównie po to, aby jeszcze bardziej nie wyróżniać się na tle mieszkańców Ziemi.
Jak się szybko okazało, Megan nie musiała sama odpowiadać przynajmniej na jedno z pytań robota, gdyż właściwie uczyniła to za nią Diana, wyjaśniając swoją i Shazama obecność w Wieży Tytanów. Mężczyzna uzupełnił zresztą ich zamiary o prośbę pomocy... I nic dziwnego. Zielonoskóra nie była może na bieżąco z sytuacją panującą w Bludhaven - albo Star City, o którym wspomniała Wonder Woman - ale zdążyła już się przekonać na własnej skórze, że nie dzieje się tam dobrze.
- Pomożemy wam, gdy tylko będziemy mogli, ale w tej chwili nie wiem nawet w jakim stanie są pozostali po Bludhaven, plus na początek potrzebuję znaleźć kogoś, kto będzie potrafił naprawić Luculusa... - to powiedziawszy, Miss Martian wskazała na uszkodzone ramię maszyny. Miała cichą nadzieję, że Diana lub Shazam sami obwieszczą, że się na tym znają i mogą się tym zająć, ale nie chciała na nich naciskać.
- Luculus, znajdujemy się teraz w Wieży Tytanów. To blisko San Francisco - dodała jeszcze, bo w końcu na to pytanie maszyna nie otrzymała jak do tej pory odpowiedzi. Położenie Wieży nie stanowiło żadnej tajemnicy, ale na wszelki wypadek wolała je uściślić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Wto Sie 11, 2015 6:25 pm

Luculus przyjął zmianę lokalizacji do wiadomości. Sam ocenił teleportację za możliwą, więc znalezienie się nagle po drugiej stronie kraju nie zrobiło na nim większego wrażenia. Z resztą, bycie pod wrażeniem to odczucie tak organiczne, że kable robota nie były w stanie przekazać głównemu komputerowi na czym to tak właściwie polega.
Fakt, że bohaterowie nie znajdowali się tutaj w związku z jego pojawieniem się również przyjął bardzo szybko. Jednocześnie wszystkimi swoimi zmysłami skanował otoczenie, dostając całkiem pokaźny pakiet bodźców.
Ilość urządzeń i aparatury była niezwykła. Stoły laboratoryjne, komory, komputery, stoły warsztatowe, mechaniczne ramiona podobne do tych, jakich używa się w fabrykach samochodów, terminal komputera Wieży...
#Analiza; oznajmił robot, chociaż nie doprecyzował co tak właściwie analizuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Czw Sie 13, 2015 9:08 pm

Przy akompaniamencie krótkiego dźwięku alarmu na ekranie jednego z wielu dostępnych w laboratorium komputerów wyświetliła się nagle informacja o nowej wiadomości, zatytułowanej bardzo wymownie, a mianowicie: "Krzyżyk na drogę". Nadawca podał co prawda Red Robina jako preferowanego odbiorcę - ale w końcu teraz nie było go pod ręką, a wiadomość czekała, prawda? Może wypadałoby sprawdzić o co chodziło, zamiast od razu kłopotać Robina... Ale ta decyzja pozostawała już w rękach zebranych osób.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sro Sie 19, 2015 12:48 pm

Luculus wyjątkowo nie wtrącał się już w rozmowę swoimi komunikatami, a Megan liczyła na szybką odpowiedź i - przy sprzyjających wiatrach - także pomoc ze strony starszych bohaterów, ale... Nim Wonder Woman lub Shazam zdążyli ustosunkować się do jej słów, w pomieszczeniu rozległ się krótki, charakterystyczny odgłos, oznaczający przychodzącą wiadomość.
W pierwszej chwili Miss Martian drgnęła lekko, nie spodziewając się tego dźwięku, lecz szybko się opanowała i spojrzała w stronę licznych komputerów, szukając tego właściwego, na którego ekranie wyświetlała się będzie jakaś informacja na temat wiadomości. Szybko odnalazła go wzrokiem i od razu ruszyła w jego stronę, odruchowo unosząc się w powietrze i lądując dopiero przed maszyną. Rzuciła okiem na opis i... W tym momencie się zawahała.
Wiadomość przyszła do Wieży, więc musiała być istotna - ale z drugiej strony nadawca oznaczył ją jako "do Red Robina". Nie wypadało jej czytać, bo przecież mogła zawierać w sobie jakąś prywatną treść... Nawet jeśli Meg ciężko było sobie wyobrazić jaką. Powinna pewnie poinformować o niej kolegę i poczekać na dalszy rozwój wypadków. Kto wie, być może Tim będzie w stanie prędko przybyć do laboratorium? Może nie zajmował się teraz niczym istotnym i doszedł już do siebie po Bludhaven, więc mógł działać?
Najłatwiej byłoby odnaleźć chłopaka telepatycznie i po prostu włożyć mu do głowy informację o wiadomości, ale Marsjanka wiedziała, że za tym nie przepadał - nawet wtedy, gdy uważała, by nie zaglądać głębiej. W związku z tym wolała już skorzystać z bardziej zawodnej i mniej wygodnej metody, jaką było uzyskanie połączenia przez komunikator.
- Z tej strony M'gann. Jestem w laboratorium, dostaliśmy wiadomość zaadresowaną do ciebie. Tytuł brzmi: "Krzyżyk na drogę", więc zakładam, że nadawcą może być ten twój Red X. Mam ją otworzyć czy zejdziesz tutaj i sam ją przejrzysz? - po tych słowach czekała, nasłuchując odpowiedzi swojego kolegi z drużyny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sro Sie 19, 2015 10:00 pm

Billy chciał już się zapytać jak miałby pomóc, ale niestety przerwała mu jakaś wiadomość o dziwacznej nazwie krzyżyk na drogę. Jak na jego oko to może być każdy choć Marsjanka twierdziła, że od Red X. Dobrze, że nie musiał podejmować decyzji co do tej wiadomości, bo zrobiła to zielona pani i wyszło na to, że jeszcze będą czekali na odbiorcę wiadomości. No cóż taki los.

- Marsjanko, a możesz dać jakieś konkrety odnośnie tego robota? Np. co mu jest? Ja nie jestem mechanikiem robotów, ale może ty Diano? - zakończył pytaniem do Wonder Women.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Pią Sie 21, 2015 6:08 pm

Diana pokręciła głową, przyglądając się robotowi.

- Nie jestem w stanie pomóc z robotem, niestety. Nie wiem, co się wydarzyło, ale nie wygląda to na robotę na chwilę, a naprawdę potrzebujemy wszystkich rąk do pomocy. - Przerwała, kiedy wyświetliła się wiadomość. Milczała, kiedy Marsjanka kontaktowała się z członkiem drużyny, ale później zwróciła się do Shazama: - Wolę nie kontaktować się z Kalem, bo nie wiem, czy nie jest zajęty i czy to go nie rozproszy. Nie wiemy, co się stało z nim później, nie chcę mu narobić problemów, jeśli w coś wpadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sob Sie 22, 2015 9:06 pm

Luculus poruszył się, podchodząc powoli do komputera.
#Przetwarzanie informacji;
#Pomoc nie będzie konieczna, osobniku Miss Martian;
#Używając zgromadzonego tutaj sprzętu i podłączając się bezpośrednio do komputera budynku jestem w stanie samodzielnie dokonać wszystkich niezbędnych napraw;

Jakkolwiek budzące podziw, ciało robota było tylko powłoką. Rzeczywista postać Luculusa, były to ciągi liczb, algorytmy i tablice danych składające się na jego elektroniczne jestestwo. Można by powiedzieć, że poza metalowymi członkami, Luculus był przede wszystkim potężnym systemem operacyjnym, zdolnym komunikować się z innymi maszynami, jeśli tylko uda mu się z nimi połączyć.
Do tego celu służyło mu gniazdo piersiowe, umiejscowione nieco poniżej głowy i osłonięte automatyczną klapką. Luculus otworzył ją teraz, wysuwając z ukrytego otworu przewód zakończony uniwersalną wtyczką.
#Rozpoczęcie procedury połączenia;
#Proszę, podłącz przewód do komputera, a w niedługim czasie rozpocznę procesy naprawcze jednostki;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Wto Sie 25, 2015 3:14 pm

Czekając na odpowiedź Red Robina, Megan powiodła spojrzeniem najpierw ku Shazamowi, a potem ku Wonder Woman, podczas gdy ci przemawiali. Może i zielonoskóra liczyła na ich pomoc, ale odmowę oraz jej uargumentowanie przyjęła jedynie kiwnięciem głowy, nie dając po sobie poznać, że lekko się zawiodła... To w końću nie była ich wina. Z drugiej strony wciąż istniała opcja, że Tim tak czy siak dołączy do nich w laboratorium, aby odebrać tę wiadomość, a w takim wypadku on będzie się mógł zająć Luculusem... Więc nie było jeszcze tak źle.
- Red Robin wie najwięcej o obecnej sytuacji naszej drużyny, więc będzie mógł zadecydować o tym kogo i do czego możemy w tym momencie wysłać. Poza tym... Myślę, że mogłabym również skontaktować się z byłymi członkami Teen Titans i poprosić ich o wsparcie. Przynajmniej część z nich powinna zareagować - zasugerowała, po czym oparła dłoń na komputerze przed sobą, jak gdyby w ten sposób chciała pokazać, że może wziąć się za to w każdej chwili, nawet od razu.
Miss Martian podejrzewała, że większość byłych Tytanów zatrzymała swoje komunikatory, w związku z czym najprawdopodobniej usłyszeliby nadawaną do nich wiadomość. Bardziej martwiło ją natomiast to, iż wielu mogło być już zajętych czymś innym, może nawet w jakiś sposób związanym ze sprawą Bludhaven... Byle tylko nie przerwała im czegoś ważnego albo niebezpiecznego.
Póki co jednak uwagę rudowłosej ponownie przykuł Luculus, który przez ten czas zdążył się zbliżyć do niej i do komputera, a następnie poinformował ją, że powinien być w stanie poradzić sobie sam. To rozwiązywało przynajmniej jeden problem, choć w pierwszej chwili Marsjanka poczuła delikatne ukłucie niepokoju. Podłączenie mimo wszystko obcej maszyny wydawało się średnio bezpieczne, choć z drugiej strony systemy obronne powinny sobie w razie czego poradzić...
- W porządku - zadecydowała więc, po czym telekinetycznie poprowadziła przewód w taki sposób, aby podpiąć wtyczkę do komputera. Z zainteresowaniem obserwowała dalsze poczynania Luculusa, chcąc obejrzeć te wspomniane przez niego procesy naprawcze.

// Wybaczcie zwłokę, czekanie na odpis Tima nie było jednak dobrym pomysłem... Może przez tę kolejkę zdąży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tim Drake
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 63
Data dołączenia : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Czw Sie 27, 2015 7:25 am

Odpowiedź z komunikatora M'gaan nadeszła z opóźnieniem, ale w końcu dziewczyna usłyszała głos Red Robina:
- Już idziemy, zaczekaj na mnie chwilę. Będę miał też do ciebie prośbę. Musisz rzucić okiem na Kona, bo mamy tu mały problem i może tobie uda się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Czw Sie 27, 2015 7:36 pm

Oczy robota błysnęły żółtym światłem, kiedy tylko wtyczka znalazła się w gnieździe komputera. Gdyby metalowa głowa miała mimikę, wyglądałaby chyba na dość zadowoloną.
Monitor komputera również się włączył. Przez chwilę emitował tylko białe tło, ale zaraz po tym pojawił się tam pewien symbol, a z głośników przemówił głos.
#Ładowanie zakończone;
#Połączenie systemowe: stabilne;
#Transfer danych: stabilny;
#Jestem 88PI-VZ277t;
#Nazwa kodowa: Luculus;
#...
#Pobieranie aktualizacji dla bazy danych taktycznych: rozpoczęte;
#Pobieranie sterowników manualnych: rozpoczęte;

Zdaje się, że system Luculusa wszedł w pewną interakcję z systemem Titans Tower i zaaklimatyzował się w komputerze, przynajmniej chwilowo. Jego ciało nie wyglądało jednak na wyłączone - przeciwnie, cały czas szumiało pracą silnika, a oczy wciąż świeciły, pozwalając mniemać, że Luculus jedynie rezydował w komputerze wieży.
Nagle serworamiona w pomieszczeniu poruszyły się, a głos Luculusa z głośników pomieszczenia oznajmił:
#Pobieranie sterowników manualnych: zakończone;
#Rozpoczynam proces naprawy prawej płyty barkowej jednostki nadrzędnej;
#Może to potrwać kilka minut;
#...
#Pobieranie aktualizacji dla bazy danych taktycznych: zakończone;
#Zapis;
#...
#Zapis danych zakończony powodzeniem;
#Dane odświeżone;
#Rezerwacja przestrzeni pamięciowej;
#Zakończono;
#...
#Teen Titans zostali sklasyfikowani jako grupa bohaterów;
#Zapis informacji o członkach grupy pozwolił mi nadać wszystkim obecnym członkom gtupy status osoby rozpoznawalnej;
#Sygnatury cieplne dodane do pamięci;
#Sygnatury energetyczne dodane do pamięci;
#Próbki głosowe dodane do pamięci;

W tym samym czasie mechaniczne ramiona laboratorium wykonywały nad ciałem robota prostą operację izolowania kabli i spawania oderwanej przez szczury płyty barkowej. Gdy proces zakończył się, Luculus nie omieszkał o tym wspomnieć. Ciało robota uniosło rękę i uruchomiło wirnik. Szponiasta dłoń zawirowała jak śmigło, po czym zatrzymała się.
#Proces naprawy prawej płyty barkowej jednostki nadrzędnej: zakończony;
#Wszystkie procesy zakończone powodzeniem;
#Analiza;
#Przeprowadzanie testu systemów;
#Macierz kodowa: sprawna;
#Czujniki: sprawne;
#Systemy ruchowe: sprawne;
#Systemy manualne: sprawne;
#Poziom zasilania: stały;
#Temperatura rdzenia: bezpieczna;
#...
#Test systemów zakończony powodzeniem;
#Inicjalizacja odłączenia jednostki;

Ekran komputera zamigotał, a białe tło i symbol zniknęły. Luculus obrócił głowę w kierunku Miss Martian i odezwał się;
#Twoja współpraca została doceniona, osobniku Miss Martian;
#Jestem teraz w pełni sprawny;
#Dzięki informacjom które przekazał mi komputer budynku wiem o tobie więcej;
#Koniec komunikatu;

To mówiąc sięgnął szponiastą łapą w kierunku wtyczki, złapał ją z niespodziewaną delikatnością i szarpnął, na szczęście nie uszkadzając niczego. Przewód wciągnął się na swoje miejsce do gniazda piersiowego, a metalowa klapka zamknęła się za nim z cichym zgrzytem.


Ostatnio zmieniony przez Luculus dnia Sob Sie 29, 2015 2:35 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sob Sie 29, 2015 1:11 pm

Po dłuższych oczekiwaniach odezwał się ten cały Robin, może najwyższa pora żeby dowiedzieli się co w tej wiadomości jest, bo może to dotyczy wszystkich. Kto wie. Shazam następnie zainteresował się Luculusem i jego auto-naprawą. Bardzo ciekawa maszyna. Jeśli tylko będzie po odpowiedniej stronie może okazać się niezłym sprzymierzeńcem, choć i tak na razie mu nie ufał.

- Dobra moja propozycja jest taka. Może ustalmy co robić? W końcu liczy się każda minuta. - powiedział do wszystkich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Wto Wrz 01, 2015 12:53 pm

Jeden z komputerów wydał z siebie przeciągły dźwięk alarmu, który być może rozległ się też w innych pomieszczeniach - informując zebranych o nagłym niebezpieczeństwie. Nie w samej Wieży, przeciwnie, dość daleko od niej, bo - jak się szybko okazało - aż w Central City, którego powinien pilnować Flash... Ale najwyraźniej z jakiegoś powodu tego nie robił.
Po sprawdzeniu szczegółów alarmu bohaterowie mogli się dowiedzieć, iż w bogatej i głównie mieszkalnej dzielnicy miasta pojawiły się jakieś przedziwne, latające potwory - atakujące domy i wykradające z nich kosztowności.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Wto Wrz 01, 2015 1:32 pm

Odpowiedź Red Robina od razu przykuła uwagę Megan - i tak naprawdę nic dziwnego, bo w końcu przez komunikator usłyszała ją bardzo blisko siebie, głośno i wyraźnie. Dziewczyna odruchowo uśmiechnęła się lekko przez pierwsze słowa kolegi z drużyny, lecz następne sprawiły, iż kąciki jej ust opadły, a twarz przybrała nieco zmartwiony i pełen zastanowienia wyraz. Czyli jednak coś się stało. Mały problem...
- Zrobię co będę mogła - zapewniła szczerze, po czym skupiła już swoją uwagę w pełni na poczynaniach Luculusa oraz otaczających go maszyn. Słuchała komunikatów wydawanych przez robota, choć sporo z nich wiele jej nie mówiło... A raczej: nie informowało o niczym ciekawym. Grunt, że naprawa przebiegała najwyraźniej bez żadnych kłopotów i już po chwili Luculus mógł odłączyć się od komputera... Ze sprawnym ramieniem, jak sam poinformował.
Marsjanka nie przejmowała się też za bardzo faktem, że robot wiedział o niej teraz więcej. Ona sama niemalże niczego nie ukrywała przed światem, a system mimo wszystko i tak chronił te najbardziej tajne informacje dotyczące drużyny oraz poszczególnych jej członków... Nie wspominając już nawet o tym, że niektórych danych po prostu nie posiadał - bo w końcu wśród ich wrogów znajdowało się wielu geniuszy, którzy zapewne mogliby złamać zabezpieczenia, gdyby się do tego odpowiednio mocno przyłożyli.
- Niedługo poznasz Red Robina. Pamiętasz? Mówiłam ci o nim wcześniej - zwróciła się co prawda do robota, ale w ten sposób dała znać także pozostałym, że przywódca Teen Titans wkrótce zawita w laboratorium. Kosmitka nie dodała już tego, że najprawdopodobniej nie sam, ale to chyba nie miało w tej chwili większego znaczenia... A jeśli już - to na plus. Im więcej par rąk do pomocy i tak dalej. Choć... Może to powiedzenie brzmiało trochę inaczej, nie było pewna.
M'gann nie wiedziała czy powinna w ogóle odezwać się na sugestię Shazama, gdyż odniosła wrażenie, że została ona skierowana w głównej mierze do Wonder Woman, ale ostatecznie nie musiała podejmować żadnej decyzji - bo rozległ się kolejny alarm, tym razem pilniejszy od wcześniejszej informacji o przychodzącej wiadomości. Zielonoskóra natychmiast wyświetliła na dużym ekranie szczegóły sytuacji i przebiegła po nich wzrokiem, zapamiętując wszelkie dostępne detale.
- Latające potwory atakują Central City. Mamy w ogóle kogo tam wysłać do pomocy? - zwróciła się przez komunikator do Red Robina, po czym zerknęła w stronę Diany i Shazama. W końcu oni też byli wolni... Mniej więcej.


Ostatnio zmieniony przez M'gann M'orzz dnia Sro Lis 11, 2015 1:01 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Wto Wrz 01, 2015 9:12 pm

Maszyna przeszła obok Miss Martian i zatrzymała się przy niej, patrząc na drzwi.
#Tak;
#Obiekt: Red Robin;
#Sklasyfikowany jako członek Młodych Tytanów.
#Prawdziwe nazwisko: ...
#BŁĄD!
#Kod 33-H-t | Dane niedostępne.
#Natrafiono na samoblokadę | Protokół Tytan;
#Analiza;
#Zakończono;
#Wyszukiwanie danych;
#Prawdziwe nazwisko obiektu Red Robin: znane;
#Koniec komunikatu;

Zdaje się, że przez interakcję z komputerem Luculus stał się mniej wyobcowany. Z pewnością mógłby przejść się po Wieży i pozdrowić po imieniu (a przynajmniej po pseudonimie) większość bohaterów, jakich by napotkał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tim Drake
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 63
Data dołączenia : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Czw Wrz 17, 2015 10:07 pm

Tim, łagodnie rzecz ujmując, w ogóle nie spodziewał się takiego sposobu podróżowania. Znaczy, nie był to pierwszy i ostatni raz gdy Kon niósł go w powietrzu w ten czy inny sposób, ale wychodząc z sypialni aż sapnął zaskoczony gdy poczuł jak przyjaciel łapie go pod ramiona i unosi w powietrze. Pierwszy moment pociągnięcia został nieco oprotestowany przez jego bolący bok, ale na szczęście nie było tragicznie i można było zagryźć zęby. Pomysł klona był dobry - lot był zdecydowanie szybszy niż gdyby mieli tłuc się piętro po piętrze pieszo. Po drodze jedynie poprosił przyjaciela o zatrzymanie się na moment by mógł zabrać jedną z zapasowych masek. Nie wiedział kto jeszcze jest z Meg, wolał więc nie ryzykować w razie czego bardziej niż to konieczne. Ot, odruch i dodatkowe poczucie komfortu.
Niestety komunikat, który usłyszeli po drodze nie brzmiał zbyt optymistycznie. Tim poczuł nieprzyjemny uścisk w żołądku, wcale nie związany z jego dotychczasowymi obrażeniami. Czyżby "zaraza" z Bludhaven dotarła już do Central City..? Nie było tam nikogo, kto już się tym zajmuje lub zaraz może? Gdzie jest Liga?
Część odpowiedzi na jedno z jego pytań Robin otrzymał gdy wlecieli do laboratorium. Zmarszczył brwi na widok znajdujących się tam osób, nawet jeśli nie było to widoczne przez znajdującą się na jego twarzy maskę. Widok Wonder Woman oraz Shazama w towarzystwie telepatki nie do końca był tym czego się spodziewał. Co robili w Wieży? Dodatkowo też znajdował się tu osobnik, którego zdecydowanie Red Robin nie kojarzył. Maszyna? A może półmaszyna?
Tak czy inaczej, Robin, gdy tylko postawiono go na ziemi by móc stać o własnych siłach, skinął im krótko głową na powitanie.
- Co się dzieje? I jak bardzo zła jest sytuacja? Nie kontaktowałem się jeszcze z innymi członkami grupy - od razu przeszedł do konkretów zwracając się głównie do Marsjanki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Nie Wrz 20, 2015 1:09 pm

Diana i Shazam w żaden sposób nie zareagowali na wymowne spojrzenie M'gann, co dziewczynę trochę zaskoczyło. Potrafiła zrozumieć to, że skupiali się na czymś konkretnym, ale przecież zagrożenie to zagrożenie, a ludzie to ludzie - trzeba ich było ratować. Zbyt wąskie spojrzenie na sprawę jakoś jej tutaj nie pasowało - a już na pewno nie do nich, członków Ligi Sprawiedliwych.
Miss Martian już miała zasugerować im, że może wszyscy powinni podzielić się robotą w taki sposób, aby posłać kogoś także i do Central City, gdy do pomieszczenia wpadli Red Robin i Superboy. Na ich widok zielonoskóra uśmiechnęła się lekko. Sytuacja nie był ani przyjemna, ani tym bardziej wesoła, ale mimo wszystko dziewczyna po prostu cieszyła się, że w końcu miała przy sobie kogoś z drużyny. Od razu poczuła się lepiej i... Pewniej. Nie będzie już musiała podejmować decyzji, ta odpowiedzialność spadnie na Robina.
- Po pierwsze, to jest Luculus. Spotkałam go jeszcze w Gotham, gdzie kroczył ulicami miasta. Pomógł mi złapać Ratcatchera, którego odstawiłam do Blackgate... Mam nadzieję, że tam mają lepsze zabezpieczenia, niż w Arkham... - Marsjanka pokręciła szybko głową, w myślach upominając samą siebie, aby nie zbaczała w ten sposób z tematu.
- W skrócie: zabrałam go ze sobą, bo potrzebował pomocy, a nie mogłam zostawić go samego w Gotham. O sytuacji w Central City nie wiemy za dużo, ale zgaduję, że najlepiej byłoby tam wysłać tych z nas, którzy potrafią latać. Poza tym, wciąż czeka na ciebie ta wiadomość... - rudowłosa zawahała się i zerknęła na najbliższy komputer. Na jednym z ekranów wciąż wyświetlała się informacja o wiadomości dla Red Robina, a Megan nie była pewna czy jej kolega z drużyny zechce odczytywać ją przy wszystkich... W końcu on i Red X zachowywali się względem siebie dość specyficznie.
- Mówiłeś, że też macie jakiś problem? Ty i Superboy...? - spytała następnie, gdy tylko przypomniała jej się treść komunikatu, który wcześniej otrzymała od Tima. Nie dopytywała jeszcze o szczegóły, bo może było to coś prywatnego, o czym Liga czy Luculus nie powinni słuchać, ale jeżeli nie... To chętnie pomogłaby chłopakom od razu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sob Lis 07, 2015 5:05 pm

Shazam był jakby w transie słuchając tego wszystkiego. Tak prawdę mówiąc znowu słyszał tysiąc pytań, ale za to zero akcji. Może najwyższa pora coś z tym zrobić.

- Słuchajcie, może podejmiemy jakieś decyzje, a nie ciągle albo pytania albo propozycje ale zero konkretów. Przypominam, że tam mogą zginąć nasi przyjaciele i nie tylko może wreszcie coś z tym zróbmy. Każda minuta jest na wagę złota. Bo jeśli nic nie zrobimy to ja mam dość czekania i lecę tam sam. - powiedział Billy już zdenerwowany całą tą sytuacją i oczekiwaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Pon Lis 09, 2015 9:40 am

Luculus zabuczał mechanicznie, wypuszczając z wydechów na grzbiecie małe obłoczki pary.
#Przetwarzanie informacji;
#Wynik: Pozytywny;
#Rozpoznano osobnika;
#Witaj, osobniku Red Robin;
#Jestem 88PI-VZ277t;
#Nazwa kodowa: Luculus;
#Zostałeś sklasyfikowany jako osoba rozpoznawalna.
#Zostałaś sklasyfikowana jako osoba nieszkodliwa.
#Proszę, nie nadużywaj zaufania, jakie zostało na tobie położone.

Typowe powitalne formułki, a jednak pozwoliły Red Robinowi przekonać się, że nie ma do czynienia z umysłem ludzkim w stalowym ciele, a przedstawicielem prawdziwego, choć sztucznie wykreowanego życia mechanicznego. Nie jestem pewien, czy mogłoby dodawać to otuchy...
#Analiza;
#Twoja strategia została oceniona jako nieefektywna, osobniku Shazam;
#Zaproponowana strategia: Rozdzielenie się i samotna walka bez danych wywiaodwczych
#Szansa na bezwarunkowe zwycięstwo dla obiektu Shazam przy zastosowaniu zaproponowanej strategii wynosi 1,362900143%;
#Propozycja odrzucona;
#Analiza;
#Aktualizacja danych taktycznych: wpis "Shazam".
#Wpis do rejestru: "Obiekt Shazam dopuszcza niską efektywność stosowanych strategii.";
#Koniec aktualizacji;
#...
#Może okazać się konieczny restart systemów pamięciowych;
#...
#...
#Protokół ponownego uruchomienia przerwany | Restart niekonieczny.
#Wymagana aktualizacja układów pamięciowych;
#Wymagane prace konserwacyjne;
#Koniec komunikatu;
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Laboratorium   

Powrót do góry Go down
 
Laboratorium
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Stare laboratorium Hydry
» Opuszczone laboratorium
» Biuro koronera i laboratorium
» Laboratorium Beta
» Laboratorium [Podziemie]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Titans Tower-
Skocz do: