PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Laboratorium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Laboratorium   Sob Kwi 25, 2015 12:07 am

First topic message reminder :


Laboratorium znajduje się na jednym z podziemnych poziomów Wieży i służy w głównej mierze Robinowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Tim Drake
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 63
Data dołączenia : 02/02/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sro Lis 11, 2015 10:46 am

Po tym jak Meg przedstawiła Luculusa, Tim odruchowo skinął w jego stronę głową jakby na powitanie... co z resztą zaraz chyba okazało się być gestem całkiem niepotrzebnym. Chyba. Prawdopodobnie. Przynajmniej takie wrażenie odniósł Robin po wypowiedzi robota - ta bowiem brzmiała jakby maszyna była zaprogramowana i rzeczywistość interpretowała jedynie dzięki protokołom i sekwencjom, które ktoś w niej zakodował. Cóż. Timothy oczywiście w żaden sposób nie chciał dyskryminować robotów, ale było to nieco dziwne, szczególnie potrzeba "ratowania go". Ale stało się, jest tu, trzeba zająć się ważniejszymi kwestiami, a nie filozoficznymi rozważaniami na temat sztucznej inteligencji.
- Ze mną i moim lataniem wiesz jak jest, ale nawet z dodatkowym sprzętem mogę być aktualnie nieco...spowolniony w walce - przyznał Red Robin wskazując na bandaż i krzywiąc się lekko.
- Kon już bardziej mógłby pomóc chyba...ale do tego chciałbym, żebyś najpierw sprawdziła czy wszystko jest w porządku. W trakcie walki oberwał w głowę i nie widać urazu ale jednak byłbym spokojniejszy gdybyś sprawdziła, czy nic niepokojącego nie znajdziesz - wyjaśnił ostrożnie. Och, wiedział, że to mogło zabrzmieć dziwnie, ale jakoś nie chciał rozgłaszać wszystkim wszem i wobec iż Superboy stracił nagle pamięć z prawie czterech lat życia. W żadnym wypadku. Naprawdę zdawał sobie sprawę z tego, że to może być niebezpieczna wiedza no i dosyć prywatna jakby nie było... przynajmniej teraz . Ale komu jak komu, Meg mógł zaufać i jeśli chodziło o delikatne sprawy związane z umysłami - jej mógł w tym przypadku powierzyć głowę Kona bez większych wątpliwości.
Timothy podszedł do wskazanego komputera, na którym podobno miała być wiadomość. Zerknął jeszcze tylko na Shazama i Luculusa po tej nietypowej wymianie...wypowiedzi.
- Zaraz tam polecimy. Nikogo nie zostawimy bez pomocy, ale lecenie jako mięso armatnie też w niczym nie pomoże. Meg, jak tylko wyposażę się tu w wieży i założę dodatkowy opatrunek też idę. Sprawdzałaś czy widać coś z satelity albo kontaktował się ktoś z was z osobami znajdującymi się na miejscu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sro Lis 11, 2015 1:21 pm

M'gann M'orzz była osobą miłą, przyjazną i cierpliwą, a w dodatku obdarzoną ogromnymi zasobami tolerancji - co zapewne wiązało się z tym, że wywodziła się z zupełnie innego świata i kultury. Na Ziemi potrafiła więc zaakceptować wiele cech i zachowań. Mimo to słowa i zachowanie Shazama sprawiły, że zmarszczyła lekko czoło i zerknęła na niego z czymś na kształt wyrzutu odmalowanym na twarzy.
Najpierw on i Diana milczeli, sami nie podsuwali żadnych rozwiązań, najwyraźniej nie byli w stanie pomóc - a przynajmniej tak twierdzili, skupiając się tylko na jednej rzeczy, gdy z każdej strony docierało dużo więcej wymagających uwagi sygnałów... A teraz miał jeszcze do nich pretensje? Nie, zdecydowanie jej się to nie podobało. Nie oczekiwała pochwał za to, że sama stara się działać, bo nie o to w tym wszystkim chodziło, ale taka postawa tylko ją irytowała.
Na szczęście kosmitka nie zdążyła zareagować, bo pałeczkę przejął Luculus, który na swój sposób wyraził na głos część jej prywatnych myśli. Ona sama zapewne odruchowo starałaby się ująć je w łagodniejsze słowa, ale z zaskoczeniem odnotowała, iż nie miała nic przeciwko takiemu przedstawieniu sprawy przez robota. Przy odrobinie szczęścia do Shazama powinno teraz dotrzeć sedno problemu.
Zgodnie z wcześniejszymi przewidywaniami Miss Martian, przybycie Red Robina do laboratorium oznaczało, iż teraz to on zabrał się za dowodzenie, tym samym uwalniając ją od tego obowiązku. Ciekawe tylko czy obecni w pomieszczeniu członkowie Ligi Sprawiedliwych będą potrafili się do tego dostosować i również go słuchać... Albo przynajmniej nie odrzucać od razu jego decyzji.
- Wygląda na to, że nikt z naszych nie pilnuje jeszcze sytuacji w Central City. Obraz satelitarny wiele nie wyjaśnia, a jeśli chodzi o same potwory... Takich nie było w Bludhaven, ale nie wykluczałabym z góry istnienia jakiegoś powiązania, nawet przy dzielącej oba miasta odległości - wyliczyła w odpowiedzi na pytanie Tima. Jednocześnie starała się już ułożyć sobie w głowie wszystkie konieczne do podjęcia działania, by nie tracić czasu.
- Co do Bludhaven natomiast... Zdjęcia z satelity albo coś blokuje albo miasto zostało w jakiś sposób zakryte. Wydaje mi się, że wyprowadziliśmy z niego wszystkich ludzi, którzy... Którzy jeszcze w nim wówczas przebywali. Zostały tylko te stwory. Jak niepokojąca nie byłaby ta sprawa, Central City ma priorytet - tam wciąż jest kogo bronić - dziewczyna zawahała się na kilka sekund, w trakcie których przygryzła lekko dolną wargę, w końcu jednak dodała jeszcze swoją własną sugestię podziału zadań, zwracając się z nią bezpośrednio do Red Robina.
- Zabierz Luculusa i Shazama do Central City, a Wonder Woman może przez ten czas sprawdzić co z pozostałymi członkami Ligi i czy się czegoś dowiedzieli... Ja zajmę się Konem, a jeśli wszystko rzeczywiście będzie w porządku - poleci wam pomóc. Potem mogę wrócić do kliniki w Gotham, żeby... Porozmawiać z osobami, które zabraliśmy z Bludhaven. Może informacje od naocznych świadków rozjaśnią nam sytuację - zaproponowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Sro Lis 11, 2015 3:49 pm

- Posłuchaj robocie ja nie mówię, że mamy tam lecieć na pałę i działać impulsywnie, ale najwyższa pora podjąć jakieś sensowne decyzje, a nie stać tu i gadać. A pomysł M'gann mi się podoba . Zawsze są to jakieś konkrety. Kwestia jak wy się w to zapatrujecie i ruszamy. -powiedział trochę już znudzony Billy.

Trochę ta cała sprawa zaczyna być ciężka bo wszyscy więcej gadają niż robią, a od kiedy herosi są ostrożni zamiast ratować ludzi.

-----------------------------------------------------------------

Wybaczcie, ale naprawdę to zaczyna być nudne bo ciągle gadamy i powtarzamy te same posty tylko inaczej ubrane w słowa. Ja po następnym poście robię z/t jak nic się nie zmieni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Pon Lis 16, 2015 10:22 am

Oczy robota zabłyszczały mocniejszym światłem, a ze środka jego piersi wydobył się szum i buczenie maszynerii. System wszedł na wyższe obroty, by przetworzyć potok bodźców i informacji na dane zrozumiałe dla Luculusa - proste, łatwe i jasne. Czego się od niego oczekuje i co się dzieje.
Był stworzony do tego, by... coś robić. Nie był do końca pewien co. Odpowiedź kryła sie gdzieś w jego wewntrznych protokołach, ale wiele z nich było niedokończonych, martwych, lub niezwiązanych z żadną inną częścią systemu.
Były to jednak kłopoty, które z czasem powinny rozwiązać się same - Luculus uczył się nieprzerwanie, a zebrawszy wystarczającą ilość danych - mógł spróbować ewoluować. Podobnie sprawa miała się z jego ciałem: gdyby dać mu dostęp do części i maszynerii, mógłby się przebudowywać praktycznie w nieskończoność.
Na razie potrzebował zapisać kilka faktów, obronić trochę swoją suwerenność jako jednostki, oraz dowiedzieć się - w skrócie - co dalej...
#Analiza;
#Aktualizacja danych taktycznych: wpis "Shazam".
#Wpis do rejestru: "Obiekt Shazam jest niezdolny do podejmowania samodzielnych decyzji.";
#Koniec aktualizacji;
...obwieścił, czym miał nadzieję (gdyby roboty mogły czuć coś tak organicznego jak nadzieja), zgasił nieco Shazama. Oduczy się traktować Luculusa jak coś martwego.
#...
#Pytanie: Jak oceniasz swoje umiejętności latania, osobniku Red Robin?
#Pytanie: Jakie działania zamierzasz podjąć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
M'gann M'orzz

avatar

Liczba postów : 89
Data dołączenia : 22/05/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Wto Sty 12, 2016 3:57 pm

Czasami M'gann bardzo chciałaby potrafić się rozdwoić - albo roztroić lub utworzyć jeszcze więcej samych siebie, byle tylko móc zajmować się kilkoma sprawami jednocześnie. Niestety nawet jako zmiennokształtna nie posiadała takiej umiejętności, w związku z czym musiała po prostu nauczyć się wybierać co miało większy priorytet i czym musiała zająć się w pierwszej kolejności... A nie była to łatwa sztuka. Jak wyglądało to w tej chwili?
Problemy z Central City wyglądały na poważne, ale zainteresowało się nimi więcej osób - w tym członków Ligi. Miss Martian przydałaby się na miejscu, jednakże nie była tam zupełnie niezbędna, zaś tutaj pomóc mogła konkretnie ona - i jej telepatyczne moce. Logika i rozsądek podpowiadały jej więc, że powinna zostawić zwalczanie potworów czy też demonów pozostałym bohaterom... I skupić się na Konie. Rzecz jasna nie oznaczało to, iż była zadowolona z faktu, że nie od razu pomoże towarzyszom w akcji... Ale przecież podział zajęć w grupie pozwalał na osiągnięcie lepszym efektów jako całość, czyż nie tak?
Z tą myślą kosmitka zgarnęła Superboy'a - a dokładniej zbliżyła się do niego, ułożyła mu jedną dłoń na plecach, drugą zaś na ramieniu i w ten sposób posterowała nim w kierunku drzwi - jednocześnie zwracając się do osób, które zostawiała w pomieszczeniu:
- Jak dobrze pójdzie, to widzimy się wszyscy niedługo w Central City, tak? W razie czego będziemy w kontakcie - dziewczyna starała się mówić tonem dość pogodnym, nawet jeśli stanowczym i zdecydowanym. Dobrze było utrzymywać przynajmniej pozory optymizmu - o ile się z nimi nie przesadzało, gdyż to stawało się już irytujące. Pozytywne spojrzenie na świat podnosiło jednak morale, poprawiało samopoczucie innych osób... I właśnie w ten efekt celowała Marsjanka.
Teraz nie pozostawało jej już nic innego, jak tylko zabrać Kona w jakieś ciche i spokojne miejsce, żeby go odpowiednio przebadać - telepatycznie oczywiście. Członkowie drużyny za tym nie przepadali i M'gann rozumiała już dlaczego, ale czasami zwyczajnie nie było innego wyjścia.

Nie chce mi się już dłużej czekać, daję z/t za siebie i Kona, ale jeśli ktoś jeszcze na nie reflektuje, to śmiało możecie się pod nie podpiąć. A, na pewno wyprowadzam Wonder Woman, bo konto chyba jest porzucone.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luculus

avatar

Liczba postów : 49
Data dołączenia : 09/05/2015

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Czw Sty 14, 2016 10:30 pm

Luculus stał i patrzył. Słuchał. Myślał.
Przez dłuższy czas jego pytania pozostawały bez echa, aż wreszcie system przyjął komunikat o upływie czasu realizacji zapytania. Robot, krótko mówiąc, został zwyczajnie zignorowany.
Na szczęście nie miał uczuć, które mogłyby zostać zranione. Inaczej pewnie laboratorium mogłoby ucierpieć, gdyby się rozgniewał. Brak protokołów uczuć w tym przypadku był prawdziwym błogosławieństwem.
Luculus rozgrzał po prostu silnik i wyszedł z pomieszczenia, nie chcąc swoją obecnością przeszkadzać bohaterom, którym był obcy i najwyraźniej tylko przeszkadzał.
M'gann była jego pierwszą znajomą spośród nich i dyskretnie, nie emitując komunikatu głosowego, Luculus wciągnął ją na listę bliższych kontaktów, co można by prównać z ludzkim sentymentem.
Po kilkunastu minutach jego dudniące kroki ucichły.
Wielki robot opuścił budynek.

//zt do SF, gdzieś tam są ulice...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Laboratorium   Czw Lut 25, 2016 9:19 pm

Widać, że nie modzi nie mogą dojść do jakiś wniosków postanowiłem opuścić to zebranie.

Sam i tak w pojedynkę nic nie zdziałam i nie uratuję Bludhaven dlatego postanowiłem udać się gdzieś indziej.


z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Laboratorium   

Powrót do góry Go down
 
Laboratorium
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2
 Similar topics
-
» Stare laboratorium Hydry
» Opuszczone laboratorium
» Biuro koronera i laboratorium
» Laboratorium Beta
» Laboratorium [Podziemie]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Titans Tower-
Skocz do: