PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Queensland

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Queensland   Nie Mar 22, 2015 1:51 pm

First topic message reminder :

Kraina przypomina olbrzymi ogród, po środku którego znajduje się wielki - i prezentujący się dość niepokojąco - zamek. Okolica jest piękna i zadbana, lecz nie mniej jednak zabójcza... Chociażby dlatego, że stanowi niezwykle skomplikowany labirynt. Jak wiadomo zaś - w labiryntach zazwyczaj lubi się coś czaić. I najczęściej nie jest to niestety nic przyjaźnie nastawionego...

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora

AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Pią Lip 10, 2015 2:40 pm

Skręcenie w lewo wprowadziło Harley w dość krótki, bo - jak już wspomniano - zaledwie sześciometrowy korytarz, który w dodatku nie posiadał żadnych odnóg i po prostu przy swoim końcu odbijał w prawo. Oznaczało to przede wszystkim, że nie łączył się z tunelem, który wcześniej blondynka minęła - tym z treflem. Pozwalał tylko na zawrócenie - i najprawdopodobniej zdarzenie ze słoniem - albo biegnięcie dalej w prawo...
Jakieś trzy metry od tego zakrętu znajdowały się z kolei... Drzwi - zresztą naprawdę spore, bo sięgające niemalże sufitu. Umieszczono je po prawej stronie, a więc wszystko wskazywało na to, że prowadziły do pomieszczenia, które obiegały korytarze. Wyglądały na ciężkie i grube, choć chyba drewniane - albo przynajmniej pokryte drewnem od zewnątrz, trudno orzec. W tej chwili były zamknięte, może na klucz, a może nie, ale jeśli nawet tak... To ich zamek również był nienaturalnie duży...
Czyżby Harley trafiła na środek labiryntu? Byłoby miło, bo to właśnie w nim tradycyjnie znajdowały się jakieś nagrody... Ewentualnie leże bestii pełne szczątków jej dotychczasowych ofiar.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Sob Lip 11, 2015 3:44 am

No to Harleen się przeliczyła. Nie miała jednak czasu na tworzenie nowej strategii. Zresztą, ona potrzebowała w tym momencie nie pomysłów (choć te też), ale prędkości. Czemu nie mogła być jak ten głupek w czerwonym, lateksowym kombinezonie, co to ma jakiś złoty piorun na klatce piersiowej? W tym (i tylko w tym) momencie pożałowała, że nie jest aż tak szybka. Pewnie nie narzekałaby, gdyby mogła zobaczyć sylwetkę Flasha, choć krągłości i tak na swój sposób były bardziej pociągające.
Myślenie o tym na pewno nie ułatwi jej tego, by się stąd wydostać.
Gdy dojrzała drzwi, nie chciała się zastanawiać. Chciała po prostu to od razu załatwić. Zerknęła przez ramię, aby sprawdzić czy ma szansę przystanąć na dłuższą chwilę, zanim słoń ją zaatakuje. Quinzel nie chciała zatrzymywać się na długo. Miała więc nadzieję, że jej plan, który pojawił się znikąd właściwie, wypali. Mianowicie - jej zamiarem było wsunięcie miecza w szczelinę między skrzydłami drzwi, aby sprawdzić czy zamek puści (niestety, klucza nie posiadała). Miała jednak przeczucie, że jeśli to się nie sprawdzi to zaczeka chyba aż słoń uderzy trąbą w któreś ze skrzydeł. Tylko był jeden problem - nie miała pojęcia, co jest za drzwiami i jak to się dla niej może skończyć. Chciała więc wykorzystać młot - o ile była szansa - by przygrzmocić w zamek.
Cokolwiek, byle otworzyć te cholerne drzwi! Najlepiej, jakby za nimi znajdywał się bufet, wszystko za darmo i do tego pyszne. Tak!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Sob Lip 11, 2015 3:47 pm

Słoń - zważywszy na jego sporą masę - miał pewne problemy z wyrabianiem na zakrętach, w związku z czym na krótszych odcinkach znów oddalił się nieco od Harley, lecz w praktyce dawało jej to może sekundę czy dwie więcej na działanie. Niewiele, choć zawsze coś.
Miecz nie bardzo chciał się zmieścić pomiędzy poszczególne skrzydła drzwi; niby sama jego końcówka weszła w szczelinę, ale prawdę mówiąc w tych okolicznościach naciskanie groziło raczej złamaniem broni, aniżeli wyważeniem zamka. Kolejne sekundy zmarnowane.
Uderzenie z młota było jak najbardziej możliwe, choć słoń zbliżał się coraz bardziej; co prawda wzięcie zamachu utrudniała ograniczona ilość miejsca, ale Harley się to jakoś udało, broń dosięgnęła zamka... I natychmiast od niego odskoczyła - z taką siłą, że sama Harley została odtrącona na przeciwległą ścianę.
To wyczerpało jej zapas czasu; za parę sekund słoń mógłby ją dopaść, więc wypadałoby pewnie szybko podnieść się z miejsca i kontynuować ucieczkę - albo podjąć walkę. W tym pierwszym wypadku zawsze istniała opcja, że po drugiej stronie domniemanego środka labiryntu również znajdowały się drzwi, a jeśli nie... To może przynajmniej dałoby się go obiec i wrócić tutaj, po drodze zwiększając dystans do potwora?

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Nie Lip 12, 2015 12:25 am

Miecz jej ciążył. Wszystko jej ciążyło! Torba z młotem, młot, miecz, nogi, świadomość o zmutowanym słoniu, ale przede wszystkim - głód. Boże, ona była taka głodna, że to tragedia, nie dało się tego opisać. Poezja by się przy tym chowała i Harleen musiała nadal to znosić, uciekać, ażeby swoje zgrabne cztery litery odratować.
Już miała zamachnąć się młotem, polepszyć swoje dojście, przejście, jakkolwiek by nie zabrzmiało i jak ją odtrąciło, to spojrzała zaszokowana i wściekła, bo nie miała zamiaru jak głupia biegać...
...a że ona głupia była to zaczęła biec, już trzymając młot w ręce i korzystając z tego, by na zakrętach lekko machnąć, jakby szybciej miała się dzięki temu poruszać. Niemniej, miała zamiar zwiększyć dystans, znaleźć drzwi albo chociaż umożliwić sobie, by skupić się na otwarciu tych, do których się przymierzała.
Zaczęła nawet nucić. Można kliknąć poniżej!
- Mam tę moooc, mam ten młooot! Rozwalę to, co się da - i to dość głośno, musiała odreagować. Co tam, że fałszowała! Ważne, że ona się dobrze bawiła, a jak była tutaj sama, to czego miała się obawiać? - Mam tę moooc, mam ten młooot i niech przywalę w drzwiiiiihihih... - aż się zaniosła cichym śmiechem przy samej końcówce, biegnąc dalej. Miała nadzieję, że się uda. Albo chociaż słoń od fałszu ucieknie, skoro miał lepszy słuch!
To była myśl!

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Nie Lip 12, 2015 1:29 am

Słoń już dokonywał sporego zamachu trąbą, aby uderzyć w Harleen, gdy kobiecie udało się poderwać i umknąć z drogi bestii; jej cios wylądował na podłodze, rozłupując ją bezlitośnie. Oberwanie w ten sposób byłoby bardzo nieprzyjemne...
Tak czy siak, ta nieudana próba ataku dała Harley kolejne cenne sekundy przewagi, następne zaś blondynka zyskała dzięki dwóm najbliższym zakrętom, które zaprowadziły ją na drugą stronę domniemanego wnętrza labiryntu. Na szczęście i tutaj znajdowały się drzwi, zresztą praktycznie identyczne - wielkie i opatrzone zamkiem. Sądząc z ich rozmieszczenia, ze sporą dozą prawdopodobieństwa prowadziły do tej samej sali, co poprzednie, a nawet jeśli nie... To może tak czy siak udałoby się za nimi schronić przed potworem? O ile masywne wrota będą dla niego stanowiły jakąkolwiek przeszkodę.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Pią Lip 17, 2015 3:42 am

- Oooo-o-oooooooooo - przynajmniej taki wydźwięk miała reakcja Harleen, w żaden sposób nie pokazując jakiegoś podniecenia, którego można było się doszukać, a raczej podziw i przestrach. Tyle zdążyła zauważyć, jak huknęło, a podłoże uległo wekierze.
Zaraz przyspieszyła. Nie miała zamiaru skończyć jak kawał skóry robiący za uroczy dywan w labiryncie, o nie, nie. Obiecała sobie, że na pewno wraca do Gotham. To znak, by nie podróżowała, by spotkała się ze swoją przyjaciółką, swoimi dziećmi i zachwycała miasto urokiem, które było jej tak dobrze znane.
Jak siłą młota nie mogła rozwalić zamka to postanowiła skorzystać choćby z dwóch sekund, jakie zyskała na tej ucieczce. Przyjrzała się ogromnemu zamkowi, najchętniej próbując przecisnąć się w dziurkę od potężnego klucza. Wiedziała jednak, że aż tak elastyczna i chuda nie jest. I żebyśmy nie pomyśleli źle - to nie był jej kompleks. Dobrze się czuła w swoim ciele. Jak miałaby nie?
Gdy dotarła do drugiej pary drzwi, łudząco podobnej do tych, przy których kombinowała parę chwil temu, blondynka już nie użyła młota. Młot bezpiecznie zawisnął w przegrodzie doszytej do torby. Była psychiatra - po krótkim rozeznaniu się z tym, ile ma czasu - wsunęła w miejsce na klucz wyszczerbiony miecz. Miała nadzieję, że to jakoś zadziała, że nie będzie problemów i nie będzie musiała czuć na sobie wekiery, którejś z jej kolców, a co dopiero całości!
Byle szybko udało się te drzwi otworzyć, a zaraz także wsunąć w szczelinę. Boże, jak dobrze, że była na tyle drobna, by chociaż przez uchylone drzwi przejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Pią Lip 17, 2015 2:18 pm

Miecz bez oporu wsunął się w zamek i pozwolił się przekręcić - jeden raz wystarczył, by w środku coś kliknęło, tym samym dowodząc, że drzwi można już spróbować otworzyć. Były ciężkie, ale tylko tego można się było spodziewać po obiekcie ich rozmiarów - na szczęście nie trzeba było ich ciągnąć ku sobie, lecz pchać do wewnątrz, co trochę ułatwiało sprawę.
Słoń znajdował się niecałe cztery metry od Harley, gdy tej udało się wślizgnąć do środka przez świeżo utworzoną szczelinę... A tu trzeba było jeszcze zamknąć drzwi i znaleźć sposób na to, aby potwór ich nie wyważył! Po tej stronie na ich powierzchni umieszczono dwa uchwyty, na które dało się opuścić metalową sztabę czekającą na prawo od nich. Powinna zapobiec całkowitemu usunięciu drzwi, ale swoją uzbrojoną trąbą słoń mógłby tak na dobrą sprawę po prostu rozbić je na kawałki...
Gdyby jednak Harleen miała teraz czas, aby się rozejrzeć, zorientowałaby się, iż znajduje się w całkiem sporym pomieszczeniu. Na ścianie po przeciwnej stronie znajdowały się identyczne drzwi, lecz innych przejść brakowało. Sala była złocista - dosłownie, bo wyglądało na to, że ściany, podłogę i sufit dosłownie wylano tym drogocennym metalem. Centralne miejsce zajmowała fontanna o średnicy około trzech metrów. Umieszczono ją na lekkim podwyższeniu, na którym można było przysiąść... I to na nim właśnie ktoś pozostawił niewielki, szklany pojemniczek - szeroki u dołu, zwężający się zaś ku górze. Miał nawet zatyczkę.
Pomieszczenie szczęśliwie wolne było od resztek ofiar bestii, więc raczej nie stanowiło jej lokum. Walały się po nim za to liczne - i wielkie - wazy oraz misy, w nich i obok nich zaś zalegały złote monety, kamienie szlachetne i półszlachetne, a nawet elementy biżuterii. Pięknie, tyle że Harley i tak miała już ze sobą spore obciążenie.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Pon Lip 20, 2015 2:48 am

To była świetna sprawa, że udało jej się wejść do środka. Gorzej, że miała mniej czasu, ale jej zamiarem było zaciągnąć drzwi za sobą, by szybko się rozeznać. Jeśli to się kobiecie udało, także sięgnęła do sztaby, aby ją opuścić na uchwyty do niej. Miała przynajmniej nadzieję, że jej to szybko pójdzie, ponieważ wizja tego, że miałaby biegać ze słoniem w jednym pomieszczeniu, w kółko - może i była zabawna, ale bardziej przerażająca dla Harleen.
Chwila, by odetchnąć, wystarczyła jej, aby chociaż rzucić okiem i zachwycić się. Ba, prawie zachłysnąć złotem.
- Och, woah, wow, och - wyszeptała, kręcąc głową na boki, zadzierając brodę do góry i samej się okręcając na tyle, że przez moment musiała wesprzeć się o ścianę, przy której wylądowała. To było za dużo okręceń. Pomyślała, że to czas najwyższy, aby zacząć ćwiczyć.
Quinzel może nie była zwyczajną kobietą, a przynajmniej jej podejście takie nie było (w cuda wierzycie?), ale te błyskotki ją zachwyciły po raz kolejny od momentu znalezienia się w tej sali. Aż musiała podejść, palcami przesunąć po tym wszystkim, napawając oczy kolorytem i zaraz jęknęła, że nie może tego pomieścić do torby. Może by wszystkiego nie wzięła, ale… ale… no, nie mogłaby przecież sobie odpuścić chociaż dwóch czy trzech ozdóbek. Chciałaby znaleźć jakąś biżuterię z zielonym kolorytem i - oczywiście - czymś, co odpowiadało jej barwom. Gdyby tak było, to schowałaby do torby czy kieszeni, bo to w końcu nie waży aż tak dużo, prawda? Tak samo jak jeden czy dwa kamienie szlachetne, które starałaby się wcisnąć.
Jakby jej się to udało to była psychiatra skierowałaby się do fontanny, przysiadając na niej i zerknęła na jej zawartość. Zaraz jednak przysunęła się do szklanego pojemnika przypominającego jej karafkę. Chciała wyciągnąć zatyczkę i sprawdzić, co to jest. Była jak dziecko. Wśród bogactwa i świadomości, że wszystkiego, niestety, wziąć to ona nie może.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Pon Lip 20, 2015 4:21 pm

Sztaba - choć ciężka - dała się pchnąć stosunkowo łatwo... I właśnie ze względu na swoją wagę szybko powędrowała w dół. Siła grawitacji okazała się tym razem dobrym przyjacielem. Podsumowując - drzwi zostały zablokowane od środka, lecz prawdę mówiąc z ich drugiej strony nie rozległo się nawet żadne uderzenie, jak gdyby słoń po prostu przeszedł obok. Ciekawe tylko czy odpuści - czy będzie czekał w pobliżu...
Biżuteria i drogocenne kamienie występowały tu w wielu kolorach i odcieniach, dlatego Harley miała z czego wybierać pamiątki. Rzeczywiście zabranie kilku świecidełek nie powinno bardzo jej przeszkadzać w biegu; szkoda tylko, że nie mogła sobie pozwolić na więcej... Albo oznaczyć tego miejsca, aby potem jakoś do niego wrócić. O ile byłaby w ogóle w stanie - zakładając, że to mógł być inny wymiar.
Jako że fontanna - jak i niemalże wszystko inne w tym pomieszczeniu - również była złocista, woda w niej także zdawała się mieć ten właśnie kolor... Lecz czy aby na pewno było to tylko złudzenie? Trudno orzec. Błyszczała się ładnie i wręcz grzeszyła czystością, w związku z czym dno było świetnie widoczne.
Pojemniczek z kolei łatwo pozwolił się otworzyć - i okazał się być pusty w środku. Najwyraźniej pozostawiono go tutaj po to, aby dało się do niego nabrać wody z fontanny, tylko dlaczego? Nie wyglądało na to, aby w środku miało się jej zmieścić zbyt wiele. Ot, parę łyków, nie więcej.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Czw Lip 23, 2015 3:59 am

W tym momencie dało się zauważyć u Quinzel kobiecy zachwyt. Niczym sroka, szop pracz (pozdrowiłabym Bucky’ego, ale nie te uniwersum…) przeglądała to wszystko, mając dla siebie choć chwilę czasu. Nie wiedziała, na co patrzeć. Za dużo tego było. I za mało do przeniesienia, bo pewnie od razu by zadbała o to, aby oznaczyć miejsce, wziąć dodatkową torbę, ale przede wszystkim - zrobić tak, by nie trafić na przedziwnego słonia, nietoperze-kameleony i znalazłaby wyjście. Tak, to była myśl, niesamowita!
Harleen zaczęła się zastanawiać, jak oznaczyć korytarz. Może wziąć parę dodatkowych kamieni i rzucić je na holu, gdy już wyjdzie? Tak też zrobiła. Nici żadnej nie miała, by się jej to przydało! Poza tym - pragnęła zapamiętać to miejsce, więc pewnie wyciągnęła telefon, by zrobić zdjęcie, coś nagrać, ale czy to się zda?
Ciekawska była psychiatra zerknęła do fontanny, przechylając się tak, że gdyby miała dłuższe włosy to te już dawno byłyby mokre. Może jakiś wzorek by był jak zazwyczaj? Quinn przyglądała się temu naczyniu i nie zastanawiając się długo, wyciągnęła dłoń z pojemnikiem, aby zanurzyć w fontannie. Chciała napełnić karafkę, jak to sobie nazwała w myślach, złocistą w odbiciu wodą i ruszyć dalej.
Nie wiedziała tylko gdzie. Jak zwykle.
Aż się uśmiechnęła do swoich myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Czw Lip 23, 2015 2:00 pm

O dziwo telefon wciąż działał i nie uszkodził się pomimo wszystkich tych dotychczasowych akcji - co było pewnie niezłym wyczynem. Pozwalał zarówno na zrobienie zdjęcia, jak i nagranie filmiku, choć jednocześnie informował, że nie posiada zasięgu... No, ale w końcu Harleen znajdowała się teraz pod ziemią, więc to raczej nic dziwnego.
Po nabraniu wody do flakonika blondynka stanęła przed wyborem: co dalej? Jako że z pomieszczenia prowadziły tylko dwa wyjścia, a jedną drogę Harley sama zablokowała - i kto wie czy byłaby w stanie podnieść tę sztabę - odpowiedź wydawała się jasna, przynajmniej póki co. Drugie drzwi powinny wyprowadzić ją z powrotem na teren labiryntu, tyle że tam mógł na nią czekać słoń... Choć w tej chwili nie dało się dosłyszeć jego kroków. Wybory, wybory.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Sro Sie 26, 2015 1:14 am

Harleen spojrzała na telefon, zerknęła na zasięg i aż przebrała nogami w niezadowoleniu. Energia, która z całego zachwytu (choć ten zaczął ulatywać), nagromadziła się u kobiety, była zauważalna niesamowicie. Przez to też Quinzel wyglądała, jakby nie wiedziała, co zrobić.
Ale w końcu autorka postanowiła obejrzeć jeden film, by ogarnąć o co chodzi. Ponoć, bo pewnie znowu coś jej się pomyli, a jakże.
Blondynka nagrała filmik, dwa zdjęcia zrobiła, trzecie z serii selfie, a komórkę następnie upchnęła w kieszeń spodni i się rozejrzała. Oczy odbiły złoto, inne jasne kolory, które przede wszystkim były zauważalne i westchnęła bezgłośnie.
Po napełnieniu flakoniku, Quinn zmrużyła jedno oko, usta wydęła i ściągnęła w kształt dzióbka. Jako że w tejże sali pełnej złota, szlachetności i innych cudów, jakie najchętniej zgarnęłaby ze sobą, było w miarę bezpiecznie, nie była aż tak nerwowa. Dwie pary drzwi, tyle złota, tyle cudów, a ona musiała wybrać i zdecydować! Jęknęła cicho, krzywiąc się w niezadowoleniu, ponownie.
I zaraz Harleen (bo dopiero w momencie, jak autorka powoli zaczęła zapominać o co właściwie chodzi) coś tyknęło i pstryknęło pod tym bałaganem jasnych włosów, przez co rozciągnęła usta w uśmiechu. Już-już otwierała flakonik, ale ledwo co szkło zetknęło się z jej dolną wargą, a Harley zmarszczyła brwi w zastanowieniu. Niby mogło być tak, jak myślała, ale wolałaby być większa. Znacznie większa! Nie była pewna jednak tego czy jeśli oblałaby cokolwiek innego to by miało efekt. Fontanna była pełna, więc była psychiatra pochyliła się nad jednym z pierścionków, ażeby go polać (lepiej być głupszym!). Niezależnie od efektu, blondynka zdecydowała się na to, aby uchylić skrzydło wolnych drzwi. Nieznacznie, ledwo co. Przecież i tak będzie musiała stąd wyjść, prawda?
Poprawiła torbę i zerknęła przez szczelinę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Sro Sie 26, 2015 12:21 pm

Polanie pierścionka dało natychmiastowy efekt - taka ilość płynu stopniowo powiększyła go do rozmiaru przeciętnego koła ratunkowego. Czy Harley również wzrosłaby aż tak bardzo? A może rzeczywiście zależało to od użytej ilości cieczy? Sprawdzenie tego wymagałoby pewnie podjęcia kolejnych prób... O ile w ogóle miało to sens.
Po uchyleniu drzwi i zerknięciu przez powstałą w ten sposób szczelinę Harley mogła zauważyć, że korytarz na zewnątrz wydawał się pusty... Póki co. Gdyby wyjrzała nieco dalej, mogłaby się przekonać, że na podłodze znajdowało się wgniecenie od uderzenia uzbrojonej trąby słonia; innymi słowy - tak, było to najprawdopodobniej miejsce, którym blondynka już wcześniej wędrowała.
Gdzie podział się potwór?
Co dałoby w takich okolicznościach powiększenie ciała?

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Czw Wrz 10, 2015 1:45 am

Quinzel uniosła brwi widząc nagły wzrost pierścionka. Nie chcąc jednak być przygniecioną przez tak piękną biżuterię, Harleen odskoczyła na dobry metr, jak nie więcej.
Gdy się rozeznała wystarczająco, przez tę szczelinę i odsunęła się.
- Oooooo, myślałam, że będzie większy - mruknęła zamyślona Harley. Wsparła się pod boki, kucnęła zaraz nad pierścionkiem i stuknęła palcami w jego złoty bok, przyglądając się swojemu odbiciu w nim. - Bożedrogicotomabyć - jęknęła, widząc jak roztrzepane ma włosy, więc zaczęła je poprawiać. A to zaczesała, a to ścisnęła, a to naciągnęła odpowiednio, by jakoś wyglądać. Ściągnęła nawet przy tym wszystkim płaszcz, żeby jej nie przeszkadzał i odrzuciła go na bok.
Klasnęła rozradowana, że jednak lepiej wyglądała (nie, nie wyglądała) i przyjrzała się tejże przerośniętej biżuterii, zapominając o tym, że za skrzydłami drzwi czyha słoń z wekierą i ceglane nietoperze strzelającymi chłodzącymi promieniami. Nic a nic dziwnego. W Gotham przecież było wiele takich ciekawych osób. Choćby Pingwin z którego nosa można by było na spokojnie kilof zrobić.
Harley zastanowiła się czy Oswald pracował już w kamieniołomach, czy kiedyś ten moment najdzie.
Zastanowiła się też czy waga pierścionka o wielkości koła ratunkowego byłaby znacząca. W końcu jeśliby przełożyć gramy na wartość złota... Jeszcze zależy, jaka próba by to była, więc szybko wskoczyła do okręgu, aby znaleźć wytłoczenie.
- Chyba tylko lombard dla przerośniętych przyjąłby taki pierścionek, ihihih... - zarechotała, już sobie wyobrażając, ile pizzy i burgerów by za to miała. I koktajli jogurtowo-truskawkowych!
Nie na długo. Musiała działać dalej. Zaczęła się robić głodna. Nawet musnęła burczący brzuch, jakby to miało go w czymś uspokoić.
Blondynka sięgnęła po flakon. Wiedząc, że trochę wylała na pierścionek, starała się wypić podobną ilość. Jak będzie wyższa to dobrze. Będzie mogła wyjść, przejść się, a i słonia wystraszy jakoś. Może nawet będzie w stanie zobaczyć, co się mieści u góry?
W każdym razie, zawołała "na zdrowie" i łyknęła zdrowo. Pozostało jej czekać na reakcję trunku i... zobaczy się, co dalej. Byle szybko, bo do baru trzeba było jechać. I do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Czw Wrz 10, 2015 10:11 am

Po wewnętrznej stronie powiększonego pierścienia rzeczywiście znajdowały się jakieś wytłoczone znaki, lecz nawet przy takich rozmiarach ciężko byłoby je zrozumieć... Bo chyba wykonano je w jakimś dziwnym języku, który przypominał trochę pismo hebrajskie.
Tak czy siak, Harley napiła się płynu z buteleczki... I praktycznie natychmiast zaczęła gwałtownie rosnąć, czyli przynajmniej efekt na żywych organizmach był ten sam; to już jakiś plus. Miłe było też to, że jej ubrania również się powiększyły - "magia" okazała się być na tyle uprzejma, by nie pozostawić jej nagiej po tej przemianie. Tyle że na tym kończyły się dobre strony...
... Bo pomieszczenie okazało się całkiem solidne, a sufit miało w pełni zakryty - bez okien, których obecność blondynka mogła zaobserwować podczas podróżowania korytarzami. Kobieta szybko stała się na tyle duża, że musiała dosłownie przyklęknąć i jeszcze się skulić, aby zmieścić się w skarbcu, który aktualnie sobą wypełniała.
Co teraz? Czy istniała opcja, że działanie napoju z czasem samo przeminie? A może należało jednak skorzystać z okazji i spróbować zniszczyć labirynt lub chociaż jego sklepienie, aby się w końcu wydostać?

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Harley Quinn

avatar

Liczba postów : 62
Data dołączenia : 02/04/2013
Wiek gracza : 22

PisanieTemat: Re: Queensland   Czw Wrz 10, 2015 11:26 am

I bum, cyk-cyk, Harley jednak nie ogarnęła. Szkoda, bo może jakby to zaniosła do lombardu, to mogłaby całe pieniądze przeznaczyć na wykup całej zwierzyny, zagospodarowanie tarasu od jej mieszkania (o ile nikt nie zdążył go wysadzić, a wiemy wszyscy jacy Gothamczycy potrafią być!) i wtedy mieć swoje cudowne, domowe zoo przepełnione królikami i szczeniakami, skorymi do tego, aby się bawić dzień w dzień? Aż ciepło na sercu się zrobiło, a oczy wilgotniejsze, bo jednak teraz nie będzie mogła zrealizować swojego celu.
Zdusiła jęk rozpaczy.
No dobrze, nie spodziewała się, że tak szybko urośnie! Przynajmniej wie, jak niektóre drobne karaczany w szkole średniej, podczas roku, musiały się czuć, gdy tylko tak wystrzeliwały do góry. Dopiero po chwili Quinn jęknęła, bo już się zaczęła martwić, że ciuchy straci. Pal licho, że musiałaby biegać w negliżu, płaszcz miała! Chodziło w końcu o świetnie dobrany strój, a utrata takiego boli prawie tak samo jak widok smutnego szczeniaczka domagającego się podrapania za uchem.
Teraz jedynie pozostało jej się martwić, że ciuchy będą za luźne, a i będzie za duża, by wyjść. Jak musiała się skulić, dłonią podeprzeć podłoża, by złapać równowagę to stwierdziła, że mogła jednak mniej wypić. Chociaż trochę, odrobinę. Zdążyła jeszcze w pięści zamknąć torbę ze swoimi rzeczami, by czasem jej nie zawieruszyć.
Jak tylko mogła, tak bardzo Harleen rozejrzała się po pomieszczeniu, nie mając za dużego pola do popisu, aby się kręcić i wiercić. Przerośnięty pierścionek wbijał jej się w kolano, a pomniejsze złote przedmioty były prawie że jak niewyczuwalne klocki Lego. Świadomość ich obecności ją bolała.
Była psychiatra zastanowiła się. Uznała, że najlepiej będzie z całej siły kopnąć obie ściany, które miały w sobie skrzydła drzwi. Co prawda, nie była pewna czy są to ściany nośne, ale powinny osłabić sufit, który następnie miałaby zniszczyć. Albo liczyć na to, że się zawali?
Biedne psy, które znajdywały się w klatkach. Och, Boże, wiedziała teraz, co to za uczucie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Queensland   Czw Wrz 10, 2015 12:06 pm

Na szczęście ściany okazały się mniej solidne od sufitu - i Harley udało się przebić przez nie kopniakami, co przynajmniej częściowo naruszyło stabilność sklepienia. Nie runęło co prawda samo z siebie, ale wystarczyła już tylko niewielka "pomoc" blondynki... I proszę bardzo, w końcu kobieta mogła się podnieść.
Znajdowała się teraz w... Ogrodzie, choć ogromnym - do tego stopnia, że żywopłot kończył się na wysokości jej pasa. Może i tak czy siak górowała nad okolicą, ale gdyby nie zmieniła swojej wielkości, to w swoim stanie naturalnym zdawałaby się tutaj malutka. Roślinność, rzeźby, ba - nawet niebo - wszystko to zdawało się lekko wyblakłe, jak gdyby ktoś nałożył na otoczenie odpowiedni filtr.


Nim jednak Harley zdążyła na dobre się rozejrzeć - ot, zauważyła jedynie te najbardziej rzucające się w oczy elementy krajobrazu - przez jej ciało przebiegło coś przypominającego wiązkę elektryczności. Atak? A może to eliksir przestawał działać? Grunt, że wrażenie było na tyle intensywne, by pozbawić blondynkę przytomności.

Otrzymujesz tutaj z/t.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Queensland   

Powrót do góry Go down
 
Queensland
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Stany Zjednoczone :: Star City :: Plaot-
Skocz do: