PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ulice Metropolis

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 4:28 pm

Praktycznie okolice centrum miasta, w których można znaleźć bardzo wiele ciekawych rzeczy. Poczynając od wysokich budynków pełnych sklepów, aż po restauracje. Ulice tętnią życiem, chociaż w godzinach szczytu często są zakorkowane przez samochody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 4:28 pm

Red X po ciężkim poranku podczas którego musiał zwlec się z łóżka i opracować następny skok od zleceniodawcy siedział sobie teraz na dachu. Jak można zacząć poranek bez kawy? Oczywiście nie da się, zwykły śmiertelnik tego nie potrafi. Musiał podejść rano do Starbucksa, oczywiście w cywilu by nie wzbudzać podejrzeń. W końcu kto nie zadzwoniłby po policję, jeśli do kafejki wszedłby ubrany na czarno mężczyzna w masce z czaszką? Zamówił sobie dwie kawy, myślał że to mu wystarczy do postawienia się na nogi. Nie chciał ich jednak pić od razu, były za gorące a tym bardziej nie w miejscu publicznym. Wszedł do zaułka, z plecaka wyjął kostium i się przebrał. Wraz z kawą przeteleportował się na dach jednego z budynków i siedział sobie z lekko uniesioną maską. Obok miał drugi kubek z kawą, a na wysokości szybciej stygła więc tym lepiej dla niego. Powoli popijał swoje latte obserwując panoramę miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 5:12 pm

Po akcji w Gotham kobieta powróciła do Metropolis.
Klara standardowo działała niezależnie bez czyiś jakże wnerwiających i urażających dumę rozkazów, patrolowała tereny, wypatrywała przestępców swoim super wzrokiem pozwalającym na więcej. W zawodzie bohatera jakim była Supergirl bywały sytuacje iż niczego konkretnego się nie znalazło, pustki...Jakby wszyscy kryminaliści ucinali sobie drzemki, może to i nawet lepiej? Przelatywała nad kolejnymi strefami zatrzymując się co jakiś czas by gruntownie zbadać dany obszar, nie dawało to żadnych efektów, nie było nikogo godnego uwagi. Poza jedną postacią przebywającą na dachu budynku, czarno ubrany jegomość z czerwoną literą X na klatce piersiowej i nieco niecodzienną maską. Pierwsza myśl jaka wpadła do głowy kobiecie to stwierdzenie, że wcześniejszy wspomniana osoba jest czarnym charakterem. Czemu? Jego kostium nie wyglądał na dość otwarty i głoszący "działam dla waszego dobra" ale dziewczyna przypomniawszy sobie ubiór Batmana dała średniej wielkości rozmach tej myśli. Wypadałoby zagadać w końcu nawet jeśli jegomość będzie kryminalistą to za dużo nie zrobi Klarze, a i śmiałość do obcych wypadałoby poprawić. Bohaterka opadła na dach leciutko i cichutko, zaś zmierzywszy wzrokiem posturę klasnęła w dłonie przycupnąwszy nogą by zwrócić na siebie uwagę, a poczyniwszy to zagadnęła bez większego spięcia mięśni.
- Kolejny batman?
Zaśmiała się cicho.
- Czy może raczej wampir kryjący się pod maską?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 5:15 pm

Czerwony spokojnie sączył sobie kawkę z kubka znanej sieciówki. Nie widział w tym żadnego wielkiego zachwytu jaki okazują ludzie pijąc kawę Starbucksa. Dzieciaki oczywiście zawsze się jarały, że jest to jakiś wielki prestiż jednak po smaku… stwierdził, że sam by zrobił lepszą z ekspresu. Tanie składniki, a nie jakieś duperele z wysokiej półki tam serwowali. Jeśli faktycznie kawa byłaby wysokiej jakości to stawka za nia wynosiła by około 20 dolarów
Tymczasem z rozmyślań czy do złamania systemu zabezpieczeń użyć standardowych sztuczek czy iść na około wyrwał go głos kobiecy, który dochodził zza pleców. Wcześniej poprzedzony klaśnięciem, na które założył maskę i odstawił kubek. W sumie zostało w nim jeszcze pół porcji kawy, z drugiej jednak strony wzbudziła jego ciekawość. Jak weszła tutaj na dach, a raczej po co? Nie słyszał drzwiczek, ani tym bardziej skakania po dachu więc musiała tu przylecieć albo teleportować się. W każdym razie odwrócił się powoli do niej z maską na twarzy. Była to uroczo i dojrzale wyglądająca blondynka w miniówce koloru niebieskiego oraz koszulce i pelerynce. Jeszcze ten charakterystyczny znak S. Już sobie w głowie układał kim jest to dziewczę. Z wiadomości kojarzył jak ubiera się superman, ale to nie był on a ona. Nawet się odezwała dosyć przyjaźnie, nie zaczęła bić spytała znaczy że nie wie kim jest Red X.
- Nie, ani tym bardziej Robin, jestem Red X – raczej go nie sprawdzi tak szybko, a zresztą X nigdy nie kłamał w kwestii swojej tożsamości – Ty jesteś pewnie Supergirl? – zapytał nieco niepewnie, aczkolwiek na wspomnienie o wampirze kryjącym się pod maską szczerze się zaśmiał – Tak uważaj bo wypiję Twoją krew! Mrau
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 5:22 pm

Rzuciła dokładnym spojrzeniem na człeka, poukładała kilka faktów w głowie, a przy pomocy swojego nadzwyczaj ludzkiego wzroku przeskanowała jegomościa gruntownie. W jego ciele nie było nic nadzwyczajnego ot co. Chociaż kiedy Klara pojechała wzrokiem wyżej zatrzymując się na jego twarzyczce jej oczom ukazał się blondyn z niebieskimi oczkami, kobieta zastanawiała się chwilę czy uświadomić Czerwonego iż maska nie jest mu potrzebna ale skoro ją nosił to miał do tego ważny moment. Wypięła klatkę piersiową do przodu, zaś dokonawszy ostatnich głębszych spojrzeń z widocznym uśmieszkiem na ustach wywołanym chęcią wypicia jej krwi dodała.
- Może kiedy indziej. - powiedziawszy to puściła mu oczko oraz oblizała usta dla efektu. Stała jeszcze pół sekundy w ciszy myśląc o niebieskich migdałach. Czerwony wydawał się jej bardzo przedziwnym człowiekiem o ile mogła tak go nazwać, w sumie nie zauważyła w jego ciele niczego nieludzkiego ale takie stwierdzenia zawsze były zbyt wczesne. Nabrawszy powietrze w płuca dokończyła swoją kwestię kładąc dłonie na talii.
- Czemu taki przystojny niebiesko oczy blondyn chowa się pod maską? - przerwała na chwilę kładąc palec na ustach. - Niech zgadnę. Świat nie może poznać twojej tożsamości? Albo jesteś nieśmiały?
Przy ostatnim pytaniu nieco się zaśmiała, a jej palec automatycznie wrócił do talii by tam podkreślać figurę wraz z klatką piersiową wypięto ździebko do przodu i biodrami wychylonymi do tyłu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 5:27 pm

W sumie zastanawiał się czy udałoby mu się uciec przez Supergirl? Coś tam słyszał o tej ponaddźwiękowej prędkości Supermana i tych innych aspektach, które utrudniały ucieczkę. Zatem skoro ona była podobna, to czy umiałby zwiać przed kimś takim? Znaczy nie to, żeby uciekał przed dosyć powabną i o pięknych kształtach dziewczyną, zwłaszcza że lubił blondynki. No i była jak najbardziej w jego typie, aczkolwiek świadomość tego że mogłaby mu połamać kości nieco go sprowadzała na Ziemię.
- Trzymam za słowo - odpowiedział zalotnie. W sumie to chyba nawet po przedstawieniu się niewiele jej się kojarzyło z Red X'em, a to znaczy że nie uważała go za przestępce inaczej by go aresztowała. Wzdrygnął się kiedy wymieniła jego cechy fizyczne, aczkolwiek zaraz przypomniał sobie o tym o czym mówiono o wzroku Supermana. Rentgen? Więc jednak kostium przepuszczał coś takiego, a więc na to trzeba będzie dokonać specjalnych modyfikacji. X'a jednak nie było w 99% baz danych, sam o to zadbał, aczkolwiek do pełnego zniknięcia jeszcze brakowało mu paru miejsc.
- Hmm, może żeby zdjąć maskę dla kogoś specjalnego? Wiesz świat nie jest gotowy na tak piękną twarz i jej podziwianie - odpowiedział żartobliwie. W sumie odpiął sobie pelerynę i położył ją obok siebie - Siadaj. Mam drugą kawę - wyciągnął kubek z kawą w jej stronę - A tak poważnie, to niezależnie czy nosiłbym maskę czy nie ludzie i tak by mnie nie rozpoznali i tak. Wedle ich baz danych ja nie istnieję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 5:43 pm

Bacznie notuje w swoim umyśle reakcje Czerwonego na jej słowa, w sumie to nie aż tak bacznie, nie jest jakimś psycholem który robi sobie profile psychologiczne spotkanych osób, a potem w domu je analizuje bo to w końcu jest to takie ekscytujące. Klara lubowała się w tajemniczych osobnikach, zwłaszcza jak usłyszała, że nie ma go w bazach danych cóż ta informacja była kobiecie średnio potrzebna, nie miała żadnej swojej bazy danych pokroju Batmana. Na propozycje kawy uśmiechnęła się szeroko zadowolona z tego iż nareszcie będzie miała do kogo otworzyć dzióbek, a i z chęcią pozna innego...Bohatera? Czerwony nie pałał zbytnio swoim strojem do bycia bohaterem ale przecież bywają gorszę osoby o równie niecodziennych strojach, w końcu to przecież tylko przebranie mające na celu ukryć jego tożsamość przez niechcianymi dręczycielami. Dziewczyna miała mieszana uczucia co do poznanego jegomościa, niby niczego złego pociągający blondyn o dość dobrej budowie ciała i innych atutach na które pozwoliła sobie zerknąć dziewczyna z czystej ciekawości. Z drugiej zaś strony to mógłby być ktoś niechciany, niepożądany, kryminalista, cóż gdyby X okazał się jakimś zbrodniarzem to Kara dałaby mu fory ze względu na ten powalający błękit jego oczu i samą propozycję kawy. Aktualnie dziewczyna wolała nie zawracać sobie głowy tymi myślami, zawinęła swoją pelerynę wokół brzucha i usiadła na niej.
- Kawusia z tajemniczym mężczyzną o świcie? Takim ofertom się nie odmawia.
Ruszyła ździebko kącikami ust odsłaniając uśmiech godny jej ówczesnego stanu, zaś poczyniwszy to chwyciła kubek i prześwietliwszy go wzrokiem napiła się.
- Tego mi brakowało...- stwierdziła dodając po chwili - Całą noc na nogach...
Mimo, że Kara posiadała super moce to także ulegała zmęczeniu i musiała poddawać się czynnościom takim jak sen dlatego w tej sytuacji nie pogardziła kawą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 5:47 pm

X raczej obserwował jej reakcję z czystej ciekawości jak i niepewności czy ta przypadkiem nie dostanie jakiegoś ostrzeżenia za pomocą interkomu jaki to zwykle miewają bohaterowie. Skoro drużyna tytanów takowe miała, to czemu nie reszta ligi sprawiedliwych? Z drugiej jednak strony, czy gdyby monitorowali wszystko z orbity to czy istniałaby potrzeba wysyłania kogoś na zwiad? Owszem pewne rzeczy są niewidoczne na skanerach, aczkolwiek mieli dostęp do takiej technologii że mogliby to spokojnie obejść. W sumie wizja włamania się do wieży była nawet całkiem pociągająca i niechybnie byłby to najtrudniejszy jak i pewnie ostatni skok w życiu Red X’a. Chociaż to mogłoby wypalić, gdyby zebrał kompetentną załogę i przygotował się odpowiednio wcześniej. Pewnie musiałby to robić miesiącami, jak nie latami ale jeśli by mu się udało to nie musiałby pracować do końca życia za te informacje.
Tymczasem blondynka najwyraźniej zaaprobowała podzielenie się kawą. W sumie nie był pewien czy potrzebna byłaby mu ta druga, bo smak pierwszej już go wybudził. W końcu poza najemnikiem, złodziejem i kimś kto rozwalał kawałek miasta tylko po to, by zwrócić na siebie uwagę swojego rywala to Red był jeszcze dżentelmenem i lubił pogadać z płcią przeciwną. Nawet jeśli była z innego systemu gwiezdnego.
Rzucił mu się w oczy jej piękny uśmiech, chociaż gdyby go skomentował jakimś banalnym tekstem to straciłoby to cały swój urok, dlatego postanowił nieco bardziej się wysilić – Wiesz no pięknej kobiecie o czarującym uśmiechu paradującej w miniówce oraz samej koszulce to aż grzech nie zaproponować kawy. Chyba, że ktoś woli facetów to wtedy jestem w stanie to zrozumieć. Nawet dobrze, że są tacy ludzie, bo wtedy więcej kobiet przypada na statystycznie normalnej orientacji facetów – uchylił nieco maskę i sięgnął po swój kubek, który powoli zaczął sączyć.
- Czyli również się męczysz? – dobrze wiedzieć, chociaż nigdy nie widział żeby Superman był zmęczony. Wydawał się nieco mniej aktywny w nocy, co mogło nasuwać tylko to że chyba wtedy faktycznie może się nieco męczyć. Albo nie widzi w ciemności. Chociaż teoria, że słońce jest jego źródłem zasilania nie byłaby taka zła, w końcu ta gwiazda wysyła takie dawki energii że gdyby je przyswajać to faktycznie można by być supersilnym –Widzę, że nie tylko ja zarwałem noc


Ostatnio zmieniony przez Red X dnia Nie Sie 16, 2015 6:21 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:19 pm

Kara sączyła kawę z widocznym na twarzyczce smakiem, u niej na rodzinnej planecie nie było nawet połowy tego co na owej planecie, znalazły się jakieś odpowiedniki kawy ale zwykłe były niedobre albo tylko dla tych starszych. Bohaterka została na planetę później niż Superman więc nie wchłonęła tyle promieniowania słonecznego jeszcze co on. Nie dotarła później tylko ze względu na pas meteorytów, który zablokował drogę ale i też na to, że wśród rozpadającej się planety ciężko wysłać kapsułę ratunkową...
Ziemskie słońce i jego świt połączony z kawą dawał kolejne dawki energii kosmitce. W nocy świeciło pełno gwiazd będących słońcami tutaj nasuwa się pytanie czy moc Klary nie winna być potężniejsza w nocy? Teoretycznie tak ale w praktyce, światło gwiazd docierało do ziemi z opóźnieniem kilku milionów toteż miliardów lat dlatego z połowy nie jest w stanie czerpać energii, a co z drugą połową? Tymi znajdującymi się bliżej od pozostałych. Wśród tych słońc możesz znaleźć się takie, które światło zamiast wzmocnić bohaterkę jedynie ją osłabi, w całym wszechświecie nie ma jednego czerwonego słońca, a światło któregoś
z nich musi prędzej czy później dotrzeć do ziemi tak więc rodzi się szereg komplikacji. Na myśli z zakresu filozofii przyjdzie jeszcze odpowiednia pora, tym czasem Supergirl wlewa kolejne dawki kawy do swojej jamy ustnej delektując się każdą kroplą. Z wrodzonej ostrożności nie odpowiedziała na pytanie zadane X`a, potraktowała je tak jakby w ogóle ono nie padło. Co do komplementów to wywołały kolejne drobne ruchy ustami w górę.
- Takie słowa pochlebiają kobietom, nawet jeśli nie są z tej galaktyki...
Przeciągnęła myśl przechylając kubek i wylewając na swój język kilka kropelek trunku.
- Może nie powinnam pytać ale czy masz super moce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:20 pm

Jakby nie patrzeć Supergirl faktycznie miała nienaganne ciałko, praktycznie można rzec że super. Kwestia tego, że pewnie zanim by coś X zrobił to zostałby zmiażdżony, ale jeśli by mu się udało to byłoby to tak warte jak włamanie się do wieży. W skrócie w ostatnich chwilach życia pomyślałby, że było warto. Dziewczyna zręcznie wyminęła jego pytanie, ale zareagowała na komplementy. Wygląda na to, że kosmitki jednak w gruncie rzeczy nie różnią się od ziemskich kobiet w tej kwestii. Wiadomo, że pozostają jeszcze aspekty zielonej skóry, czy innych rzeczy jak supersiła, lasery z oczu itp.
- Supermoce? Nie, nie potrzeba mi ich życie byłoby zbyt proste wtedy i stałoby się z czasem nudne – no bo po co opracowywać skok na bank skoro można rozwalić ściany, przejść sobie przez cały korytarz strzelających strażników i zabrać pieniądze? X’owi to się średnio podobało, brakowało tej nutki wyzwania. Oczywiście kombinezon ułatwiał niektóre sprawy, aczkolwiek to była inna para kaloszy. On był jedynie gadżetem, zabawką którą się bawił i testował granice swoich możliwości mając jednocześnie linę ratunkową – Polegam jedynie na umiejętnościach złotko – odpowiedział i odstawił obok siebie pusty kubek – No więc pozwól, że teraz ja zapytam. Co taka piękna i urocza dziewczyna robi w takim miejscu jak to? Nie powinnaś… hmm no nie wiem, oczarowywać swojego lubego? W końcu miałby gościu niebywałe szczęście mając taką piękność obok siebie – w sumie znowu nałożył maskę do końca i obserwował jej reakcję. W sumie był ciekaw czy superbohaterowie też mają życie towarzyskie – O ile mogę o to zapytać rzecz jasna – dodał po chwili, w końcu liga ma swoje tajemnice do których i ten by się chciał dobrać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:26 pm

Na odpowiedź o super mocach i, że ich posiadanie ułatwia życie Kara przytaknęła mimowolnie, zgadzała się z tym tutaj na ziemi była jedną z najpotężniejszych istot albo najdoskonalszą rasą jak kto woli. Na kryptonie zaś tylko dziewczyną ograniczaną przez blask słońca dającego im życie, a zarówno odbierającego jego część. Czerwony zdawał się być w porządku człowiekiem, inny niż wszyscy ale pomimo czynników, których on zapewne nie zmieni sprawiał wrażenie człeka godnego zainteresowania ze strony kobiety jaką była Supergirl. Mogła to być dłuższa znajomość, jednakże przed zawiązywaniem lepszych kontaktów trzeba się głęboko zastanowić to nie jest decyzja na chwilę lecz na dłuższą metę. Kobieta albo zawierała trwałe znajomości albo w ogóle ich nie zawiązywała. Logika prosta ale w praktyce zwykle kończy się jako niezależna i samotna bohaterka dająca po mordzie ubogim oprychom. Słysząc pytanie o lubego ździebko zdziwiona, a i zarazem zamyślona zastanawiała się o kim mowa. Czyżby o Supermanie? Toż to rodzina, a z kuzynem się nie zawiązuje więzi miłosnych. Po głębszym przemyśleniu sprawy stwierdziła, że chodzi tutaj o prywatne życie Klary, nie wie czy posiada takie, jeśli prywatne życie nie jest pracą to Kara mimo swej wrodzonej urody zmieszanej z godną oka figurą nie posiada takowego życia. Tłuczenie bandytów, praca, tłuczenie bandytów, praca, a potem? Zgadnijcie...
Tłuczenie bandytów i sen. Wzruszyła ramionami przechylając kubek i dokończając swoją kawusię, po czym oznajmiła nieco zawiedzionym głosem.
- Nie mam lubego, nie mam zbytnio czasu na dłuższe znajomości, a jak znajdzie się czas to nie ma nikogo chętnego na takie.
Rzuciła kubek wysoko w powietrze, daleko przed siebie porównując rzekomy kubeczek do kontaktów z innymi ludźmi, były jak kawa. Piło się ją ze smakiem ale jak się skończyła to pusty kubeczek trzeba było wyrzucić, a kawę kupić nową.
- Z mocami to nie jest wcale tak łatwo, liczysz się z odpowiedzialnością. - Dodała lżejszym tonem dla ucha niż poprzedni, zaś poczyniwszy to jeszcze raz gruntownie przejrzała X`a ot bez większego celu niż wcześniej. - Jesteś bardzo interesującą osobowością jak na tajemniczego pana X... - parsknęła śmiechem porozumiewawczo bawiąc się swoimi włosami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:28 pm

Wyglądało na to, że również i superbohaterowie tak jak złoczyńcy nie zawiązują romansów zbyt często. Może to była kwestia tego, że wszyscy się bali iż Supergirl może im zrobić krzywdę w przypływie emocji? Z drugiej jednak strony, gdyby tak to działało to delektując się nieziemsko dobrą kawą powinna zmiażdżyć kubek chociaż to chyba nie ten stopień intensywności emocji. Przykuła jego zainteresowanie, a teraz zyskała uwagę. X’owi daleko do porządnego człowieka, aczkolwiek nigdy nie kłamie. Co najwyżej może nie odpowiedzieć na niektóre pytania, ale to była jego zaleta wśród złoczyńców, a etykietka prawdomównego najemnika to naprawdę wartościowa rzecz. Jego życie wyglądało bardzo podobnie do jej pracy, chociaż on raczej planował skoki, okradał, naprawiał strój, jadł i spał, a potem kolejne zlecenie i tak dalej. Lubił ten dreszczyk adrenaliny, miał masę pieniędzy i mógłby już dawno sobie odpuścić, ale wtedy jego życie straciłoby sens. Jakby się czuł z myślą, że jego rywal może go przewyższyć na tyle, by niemożliwym byłoby nadrobienie tej różnicy.
- Och czas się zawsze znajdzie uwierz mi, chociaż skoro nie ma chętnego to można wysnuć dwa wnioski. Albo obracasz się w towarzystwie aseksów, albo zajętych, albo homo. Wiesz obcisłe rajtuzy i takie tam, bohaterowie coś do nich mają dlatego ja noszę jednoczęściowy kostium który mnie nie uciska – odpowiedział żartem, chociaż otwarcie nie przyznał się że jest bohaterem. W ogóle się nie przyznał do tego.
- Tak, tak z wielką mocą łączy się wielka odpowiedzialność chociaż jestem na tyle odpowiedzialny, by nikt mi nie zabrał tego co czyni mnie trochę wyżej od zwykłego człowieka – nie wspomniał o tym, że xenothium jest bombą zegarową i jeśli uszkodzić pas to stałaby się istna katastrofa, no bo po co ma ją tym stresować i dać sobie zabrać pas?
- Kobiety chyba lubią tych tajemniczych nieprawdaż? – przysunął się do niej nieco bliżej i spojrzał jej w twarz – Z drugiej strony mężczyźni lubią interesujące kobiety, których nie idzie tak łatwo rozgryźć za pierwszym razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:33 pm

Przemyślała dokładnie wszystko co Czerwony jej powiedział, poniekąd się zgadzała. Prawdą było iż istnieje opcja obracania się przez nią w aseksualnym, gejowskim i niezainteresowanym otoczeniu ale Klara nie chciała kolejnego napalonego mężczyzny na nią jakich wielu. Miała dosyć głębsze wymagania, po co jej kolejny niedowartościowany seksualnie mężczyzna raczący rozmyślać tylko o jednym i interesować się tylko jednym. Takich ludzi było pełno, miłe chwilę, a potem zostawią bo nie spełniałaś ich oczekiwań ba nawet lepiej będą chcieli więcej lecz nie przejmą się tym co dana osoba myśli tylko tym kiedy masz ochotę na milutką chwilkę na małe co nieco. Do takich osobników Supergirl pałała obrzydzeniem ponad normalną skalę, nie byli godni interesowania się nimi, patrzą jedynie na tyłeczek i mięciutko-pulchne cycuszki. Brak poszanowania wobec takowych ludzkich jednostek był już wystarczająco uargumentowany.
- Nie pragnę kolejnego, który spojrzy w dekolt i stwierdzi, że przyjaźń i coś więcej ma ze mną sens gdyż posiadam ponad przeciętną figurę. Wy ludzie jesteście tacy przewidywalni... - obwieściła zawiedzionym głosem odwracając twarz od X`a, czuć było od tego tonu iż Klara przekreśla rasę ludzką, a dokładniej stwierdziwszy mężczyzn zależącym tylko na jednym. Zacisnęła pięść lecz szybko ją rozprostowała, nie chciała wyjść na słabą osóbkę co to zaraz wybuchnie gniewem i zemści się na cały świat tylko dlatego, że większość samców na tej planecie ma w głowie tylko kopulację z nią. Takie myśli były bolesne ale cóż, rzeczywistość nie zawsze jest po naszej myśli i trzeba się z nią godzić mimo wszystko. Dokończyła swoją mowę zmieniając ton na ździebko lżejszy, jednocześnie automatycznie odwracając główkę w kierunku Czerwonego.
- Wiesz kogo jeszcze lubią kobietyyyy? - zaakcentowała ostatnie słowo nie dając rozmówcy czasu na odpowiedź. - Niegrzecznych chłopców. - przerwała na kilka sekund by potem ująć oraz dodać - Rozgryzłam cię. - zaśmiała się żartobliwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:35 pm

- Doprawdy? Jednak nie powiesz mi, że sama nie reagujesz podobnie jak człowiek. W końcu dałaś się zaprosić na kawę, jak również pociąga Cię tajemniczość, a co za tym idzie jesteś ciekawa. Kolejna z ludzkich cech, a dopatrzyłbym się ich jeszcze kilku. W gruncie rzeczy możesz być kobietą ze stali i dobrze maskować miękkie wnętrze, ale każdy takie ma – no z Doomsdayem by polemizował, bo ma twarde flaki jak również skórę i zwykle miewa wyrąbane na to czy kogoś zabije czy nie. Zabije to zabije. Z drugiej strony gdyby X chciał samych cycków i pupy to zamówiłby sobie all-inclusive prostytutkę i zwyczajnie ją przeleciał. Stać go w końcu na to, jemu brakowało wyzwań a nie uległej kobiecinki która żadnego nie będzie stanowić. Seks z taką kobietą smakuje o wiele lepiej niż zwyczajny seks, ma w sobie ten smaczek po prostu.
- Rozgryzłaś? – wewnątrz nieco spanikował, bo jeśli rozgryzła że jest przestępcą to zaraz pewnie zedrze z niego strój i zaprowadzi na komisariat… w sumie stamtąd by uciekł całkiem prosto – Oczywiście jestem czasem bardzo niegrzecznym chłopczykiem i należy mi się wtedy klaps – odpowiedział lekko obejmując ją w pasie, po czym w sumie cofnął rękę jeśli ta poczuła się napastowana – Chociaż my też lubimy niegrzeczne dziewczynki i te zgrywające niedostępne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:38 pm

Puściła kilka myśli do przodu, w sumie chciała powiedzieć to samo o Czerwonym ponoć wydaje się być chodzącym trupem ubrany w kostium i pozbawiony emocji, a z innej perspektywy, wrażliwy bawidamek? To by wystarczyło do odpowiedniej znajomości ale zawsze musi być jakieś ale. Od początku zalatywało dziwnym smrodem przestępczości, cóż takie życie, trzeba się godzić się konsekwencjami swoich decyzji.

Czując objęcie ze strony X'a odrzuciła je delikatnie, nie żeby jej się to nie podobało wręcz pochlebiało ale nie wystarczy kilka miłych słówek by obcy mężczyzna się do niej...Dobrał? Nabrała powietrze w płuca.
- Niegrzeczni chłopcy muszą się bardziej postarać, zasłużyłeś na klapsa - zaśmiała się wrednie i dała lekkiego klapsa w biodra mężczyzny, oczywiście z przeciętną ludzką siłą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:39 pm

Do wrażliwości X’owi brakuje całkiem sporo w innym wypadku przejmowałby się tym, że sieje taki zamęt i zniszczenie. Raczej go nie obchodzili postronni ludzie, albo tacy którzy nie wzbudzali jego zainteresowania. Nie był jednak bezwzględnym mordercą takim jak Joker i nie strzelał sobie do ludzi od tak dla zabawy. Nie miał oporów przed zabiciem kogoś kiedy było to konieczne, aczkolwiek wolał się od tego powstrzymać no bo po co sobie brudzić rączki jeszcze bardziej? I tak wyglądał jak chodząca śmierć w tej swojej masce, a tymczasem siedziała obok niego blond piękność która dosyć szybko zmiotłaby go z powierzchni Ziemi.
Czuł po prostu tą szczyptę egzotyki, w końcu kobieta z innej galaktyki więc jest o wiele ciekawsza niż taka typowa ziemianka, której w głowie tylko zakupy, obgadywanie koleżanek czy dbanie o urodę albo kombinowanie czy jej facet ją zdradza czy też nie. Wiele razy X dostawał zlecenie, gdzie miał przypilnować bogatego męża czy nie puszcza się z jakąś inną. Oczywiście mąż zwykle miał więcej gotówki niż żona i dowody dało się sfabrykować. Nie było to kłamstwem, bo nigdy nie zadawano pytań, tylko patrzono na zdjęcie. Oczywiście jakby małżonka zaoferowała coś więcej niż usługi cielesne, a mianowicie gotówkę to może byłby skłonny zdradzić ten sekret że są to podróbki.
Jego objęcie zostało odrzucone, aczkolwiek nie wyglądała żeby miała go pacyfikować od razu za napastowanie. Dostał klapsa tak jak powiedział, a potem zaczął się śmiać – Niegrzecznych chłopców zwykle rehabilitują grzeczne dziewczynki, a potem same stają się niegrzeczne. Wiesz tak poza tym masz całkiem ładne oczy, ale nie walnę tu banalnego tekstu o topieniu się w nich czy pytaniu o ojca złodzieja i kradzieży gwiazd, a zwyczajnie stwierdzę że są urokliwe. Powiedz chciałabyś może razem obejrzeć zachód słońca albo zjeść coś razem? Wiesz przyznam otwarcie, że grzeczne dziewczynki takie jak Ty mnie interesują nie z powodu byleby zaliczyć, a tego że z nimi nigdy nie jest nudno – położył rękę obok niej i dalej w sumie się patrzył jej prosto w oczy, aczkolwiek ton głosu miał całkiem miły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:43 pm

Co prawda dziewczyna nie mogła sobie pozwolić na zbyt dużo chociażby ze względu na to iż nie chciała zbytnio się przywiązywać do Czerwonego, a i nie ufała mu aż w takim stopniu. Niewinna kawa to jedno ale propozycja jakiegoś wspólnego posiłku toteż podziwiania słońca to drugie. Nigdy nie wiadomo czy dojdzie do czegoś więcej. Kara mogłaby od razu bądź co bądź dawno nie miała okazji do wspólnego spotkanie innego niż losowa pogawędka z obcym, jednakże musiała się liczyć z konsekwencjami no i na desperata nie chiala wypaść.
- No wiem, mam pracę i inne sprawy... - przeciągnęła myśl. Jak to kobiety mają musiała się powykręcać by i tak się zgodzić po dłuższym zastanowieniu - Wspólny posiłek to u was okazja na polepszenie więzi ale po co mamy oglądać słońce? - pomimo że kobieta była już trochę dużo czasu na tej planecie to nie rozumiała wciąż niektórycha rzeczy. - To jakiś rytuał?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:46 pm

- Praca poczeka, potraktuj to jako zasłużony krótki urlop – skorygował jej tok myślowy, który zmierzał na tory pracoholizmu i niczym szatan kusił coraz bardziej jak to X. Na to co powiedziała o wspólnym posiłku pokiwał głową, aczkolwiek to miało też drugie dno. Sprawa nie była taka prosta jaka się wydawała i wspólny posiłek to zwykle coś więcej niż zacieśnianie więzi – Jeśli się zgodzisz to zobaczysz po co. Nie da się tego tak łatwo słowami opisać, trzeba to poczuć w odpowiedniej chwili oraz przy odpowiedniej atmosferze. W sumie można powiedzieć, że poniekąd tak ale zarazem nie. Jest to zbyt skomplikowane, a ludzie głowią się nad tym od zarania dziejów czemu tak jest – nie powiedział wprost, że mu się podoba i od razu chciałby z nią spędzić troszkę czasu. Zresztą wśród bohaterów dobrze jest mieć swojego stronnika, więc Red miałby w tym podwójną korzyść – Uwierz inne sprawy poczekają, a przestępców na raz i tak nie wyłapiesz wszystkich i tak. Poza tym jest jeszcze masa innych bohaterów, a jako kobieta powinnaś mieć trochę czasu dla siebie – w sumie położył jej rękę na ramieniu i spojrzał na nią wyczekująco. Pewnie nawet nie znała o co chodzi w tych gestach, więc spróbuje jej to potem wytłumaczyć – Wiesz no kwestia tego, że wszystko przychodzi z czasem, a po co czekać skoro można mieć to od razu przy odpowiedniej metodzie i… nauczycielu – powoli położył jej rękę na tali i poklepał, a potem wstał – To jak? Gotowa na przejażdżkę w nieznane?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:48 pm

Siany przez Czerwonego mętlik w postaci nasionka trafił na oporną glebę jaka główką Kary była. Tak, X zainteresował tłumaczeniem o tym jakże wspaniałym odczuciu i jego historii wszystko pięknie i ładnie lecz kobieta wyłapała drobny podstęp w tej propozycji, zagranie psychologiczne w postaci zasmakowania nowego doświadczenia, podobnie jak z narkotykami to dwie różne rzeczy ale początek podobny i niewinny. Może kobieta w jakimś stopniu okazywała głupotę, a X raczył to wykorzystywać. Tego Supergirl nie lubiała, to wykorzystywanie słabości. Równie dobrze teraz podjęłaby decyzję o samym zniszczeniu osobnika zwykły wzrokiem ale cóż, morderca z niej nie jest. Trzeba twardo na nogach stać, tak więc gdy Czerwony wykorzystywał zamyślenie bohaterki by położyć dłoń na jej ramieniu ta się sprzeciwiła, chwyciła go za nia, a wykręcając ją trochę wstając na równe nogi.
- Może najpierw twoja godność? Czy wymagam zbyt wiele? - spojrzała na niego nieufnie puszczając dłoń, chciąła chociaż wiedzieć jak jegomość ma na imię, w końcu to by nieco zmniejszyło podejrzenie Klary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:49 pm

Kiedy dziewczę złapało go za rękę i wykręciło ją mimowolnie się skrzywił, by za pomocą znajomości sztuk walki ułatwić sobie o wiele komfort w takiej sytuacji jakiej się znajdował. Poprzez specyficzne ustawienie ręki. Nie zawsze siła równała skuteczności, zwłaszcza jeśli chodziło o walkę w zwarciu. Owszem tępe nawalanie przeciwnika i wymiana ciosów zawsze łączyła się z dominacją siłową, aczkolwiek Red X zazwyczaj załatwiał przeciwnika taktycznie.
- Godność to bardzo dobre słowo, jednak wedle ziemskiej etykiety to kobieta się przedstawia pierwsza. Red X, nazwisko raczej nie jest istotne ale możesz nazywać mnie Alex – w sumie na Ziemi było miliardy Alexów, a nawet jeśli podałby swoje nazwisko to i tak krąg podejrzanych zawęziłby się do kilku milionów – Masz krzepę nie powiem, zwłaszcza że lubię silne kobiety. Nie to, żebym miał jakieś kompleksy, ja wolę inny sposób walki – rozmasował rękę i założył je na biodra – tak naprawdę nie stoję po żadnej ze stron jeśli to jest źródłem Twojej nieufności. Nie jestem ani zły, ani dobry gdyż te dwa pojęcia są względne. Dla Doomsdaya Superman jest czystym złem, które trzeba unicestwić, tymczasem dla Supermana to Doomsday jest złem. Nie ma na świecie pojęcia zła i dobra, jest tylko punkt widzenia – rzucił głębszym tekstem – Jeśli chcesz to mogę Ci prosto udowodnić, że nie mam wobec Ciebie złych zamiarów – po czym odpiął pas od kombinezonu, podszedł do niej i gestem wskazał czy może go zapiąć – bez pasa jestem znowu zwykłym człowiekiem, a krzywdy Ci nie wyrządzi. Powiedzmy, że to trochę ulepszona wersja pasa Batmana – jeśli dostał zgodę to go wyregulował i zapiął jej. W sumie sama mogłaby sobie ten pas zabrać gdyby chciała o ile wszystkie plotki o supermanie były prawdziwe, zwłaszcza że supergirl była porównywalna siłą i prędkością. Tymczasem Red stał przed nią z rękami założonymi na biodra i wyczekiwał reakcji dziewczyny. Oto stał bezbronny, no może nie całkowicie ale jednak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:53 pm

Niejasności raczące tworzyć nieufności w drobnym stopniu rozwiały się na różne kierunki kiedy do głowy kobiety dotarło imię. Jakby nie mówić to mogłoby być zmyślona godność ale Supergirl już nie była aż taka wredna by się dogłębiać większej prawdy bo po co skoro i tak całość mogłaby być kłamstew. Podała swoje imię lecz nie te ziemskie tyko kryptoniańskie z przyczyn przyczyn oczywistych.
- Kara, tyle ci musi wystarczyć - oznajmiwszy wsłuchała się w tłumaczenia X, można powiedzieć, że trochę ją to ucieszyło nie był kolejnym psycholem chcącym zniszczyć wszechświat. Ale...nie był też bohaterem. Kara nie była zaskoczona tą wiadomością bardziej sprawiają wrażenie zawiedzionej.
- Tu nie chodzi o dobro i zło. Sami sobie ustanawiacie prawo, a potem niszczycie coś co sami stworzyliście. Pas sobie zostaw. - stwierdziła pytając po chwili - To gdzie chcesz oglądać słońce?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 6:57 pm

- Chwilowo wystarczy, w końcu dziwnie byłoby się do siebie cały czas zwracać po nazwie roboczej, że tak to ujmę – chodziło mu tutaj raczej o pseudonimy bohaterskie. No bo jak to by wyglądało w momencie, kiedy tamten by z nią coś jadł i nagle o coś poprosił „Supergirl podaj mi sól? Tak Red, już podaję”. Brzmiało to komicznie, dlatego lepiej używać było imion. Red był i tak praktycznie bezpieczny w tej kwestii gdyż dziewczę musiałoby zadać sobie wiele trudu by po kłębku trafić do sznurka, a i tak przecież on nie widniał w ewidencji ludności. Nie płacił podatków, a jeśli do czegoś potrzebne były dane osobowe to oczywiście korzystał z tych podrobionych. Nie mógł pozwolić by podczas infiltracji jakiegoś obiektu, nagle się okazało że ktoś się o niej połapał bo jeden pracownik ma specyficzne imię i nazwisko oraz jest „złym omenem” zwiastującym kradzież – Swoją drogą nawet do Ciebie pasuje. Pewnie ma jakieś ukryte znaczenie, aczkolwiek chodzi mi bardziej o brzmienie. Brzmi to jak imię osoby silnej, a zarazem ciepłej oraz czułej, chociaż czasami nieco zagubionej. Wybacz, że Cię zanudzam czymś takim, trudno się było powstrzymać bo znam całkiem sporo ludzi i z doświadczenia jakoś to stwierdzam – psycholem niszczącym świat może nie był, aczkolwiek zniszczyć kawałek miasta również mógł. Miał w tym swój cel, jak chociażby odwrócenie uwagi od swojego prawdziwego celu, chociaż w prawdzie demolka miała tylko przywołać do niego Robina i resztę tytanów. W końcu jakby wysłał im maila „ej nudzę się, spróbujcie mnie powstrzymać” to czy serio by przyszli? Mieliby lepsze rzeczy na głowie niż myślenie o najemniku w czarnym stroju.
- Z reguły prawo istnieje po to, by ludzie szukali sposobu na jego łamanie. Taka nasza cecha gatunkowa, aczkolwiek dla jednych prawo jest czymś świętym a dla innych jest klątwą. Spójrz na takie państwa dyktatorskie. Prawo jest skonstruowane tak, by tylko „wielki wódz” miał dobrze, a ludność gniła w biedocie. Nadal jest to prawem, a Ci ludzie sami tej osobie pomogli dojść do władzy. Czy zatem nie powinni nauczyć się na swoim błędzie? Jeśli za darmo dasz im wyzwolenie, wtedy zupełnie będą mieli gdzieś jego wartość, jednak jeśli na nie zapracują coś poświęcą wtedy zrozumieją jaki ma ono sens, a ponadto będą je szanować – wyregulował pas i przypiął go sobie. Kostium znowu zaczął być zasilany xenothium z paska – Dzięki, że zaufałaś mi do tego stopnia że nie chcesz mnie rozbrajać –podszedł bliżej do niej i stanął praktycznie przed nią – Słońce byłoby ostatnim punktem naszej wycieczki. Na chwilę obecną proponuje coś zjeść. Pani pozwoli – ukłonił się i wyciągnął rękę w jej stronę, by chwycić ją za rękę i ucałować dłoń – Pozwolisz na moment? – po czym podszedł bliżej do niej, objął i przeteleportował oboje na dół, praktycznie obok cukierni oraz restauracji. Restauracja jak i cukiernia obie były wysokiej klasy – Na co masz ochotę? Deser czy coś bardziej wytrawnego? Ja stawiam – powiedział. W sumie jeśli nadal trzymał ją za rękę to nie było tak źle. Nawet był rad, że dała się potrzymać, gdyż z perspektywy najemnika którego powinna ścigać jest to coś bardzo trudnego do zdobycia i przetrwania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 7:35 pm

- Alex... - powtórzyła bez większego sensu na głos, no może raczej nie bez większego sensu, chciała usłyszeć jak to słowo brzmi w jej ustach w końcu kultura wymaga teraz by je wymawiać, a zwracać się wciąż po krzywce Czerwony toteż pan X. Imię samo w sobie było dosyć łatwe w wymowie i krótkie co sprawiało iż wlatywało do głowy zapuszczając korzenie w pamięci danej osobowości. Kobieta dała się złapać za dłoń, nie widziała podstaw do odrzucenia tejże propozycji, cała ta teleportacja zrobiła na niej wrażenie, niezbyt duże biorąc uwagę na jej możliwości no ale bądź co bądź wrażenie wrażeniem jest. Skoro Czerwony do tej pory nie puścił jej dłoni to nie widziała powodu by przerywać kontakt fizyczny, nadarza się okazja niech Alex ją sobie wykorzysta tym razem Supergirl nie ma nic przeciwko temu. Spojrzała się z zaciekawieniem nań, znała jego imię, prawdziwe, nieprawdziwe ale znała. Nie trzeba więcej dodawać. Przelotne spojrzenie, chwila ciszy, pytanie ze strony mężczyzny i odzew od kobiety.
- Po tej kawie mam gorzko w ustach... - stwierdziła dając do zrozumienia X`owi że wolałaby zjeść coś co zabije tą gorycz. - Zdecydowanie zdam się na ciebie, nie bywam w tutejszych lokalach gastronomicznych. - skończyła kwestie mlaszcząc cicho próbując zabić gorzkawy smaczek śliną. To dosyć irytowało, niby kawa pyszna nic takiego sobie, pobudzenie jest i to niemałe niemniej takie pyszności swoją cenę mają, a jedną z nich był ten wnerwiający, dokuczliwy posmaczek. Mlasnęła głośniej przepuszczając przez głowę myśl, że pan X coś miał w tej kawie, dodał coś do niej, jednakowoż szybko ucichło kilka takowych myśli z przyczyn bliżej nieznanych, ucichło lecz nie umilkło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 7:50 pm

Alex, imię bardzo proste i zarazem cholernie popularne. Nie niosło ze sobą nic wielkiego, chyba że szukało się odniesienia do Alexandra Wielkiego. Poza tym Red X był złodziejem, a nie kimś wielkim chociaż miał aspiracje, by go zapamiętano. Dlatego w głowie miał plan, nie związany wszakże z Supergirl, a raczej z Blackgate. Chciał zaistnieć i się wzbogacić jeszcze bardziej niż dotychczas, lubił pieniądze. Wiedział że szczęścia nie dają, ale można za nie kupić sporo rzeczy które sprawiają że człowiek odczuwa jego namiastkę. Mógłby być teraz rozwalającym się na plaży milionerem pośrodku haremu supermodelek ale po co? Życie ze służbą to straszna nuda i sprawia, że ktoś taje się słabszy i od kogoś zależny.
Poza tym, że Kara rozwalała swoimi rączkami mury to miała je wyjątkowo miękkie i na pozór delikatne. Niezbyt zniszczone nawet, widać że o nie dbała. Może naskórek po prostu jest twardszy i dlatego się nie ściera przy urazach mechanicznych? W każdym razie teraz on trzymał ją za rękę, a ona się nawet nie wyrwała. Można powiedzieć że zaakceptowała ten fakt, że najemnik trzymał ją za rękę.
- W takim razie zaczniemy od czegoś słodkiego – powiedział i poprowadził ją do cukierni. Rozejrzał się za miejscem, o dziwo jakieś wolne się znalazło chociaż w samej cukierni było dosyć pusto. Widocznie dzisiaj słaby ruch mieli, albo powoli wyłączała ich konkurencja. X nie znał całego Metropolis, bo to nie jego rewir. Raczej Gotham mógłby znać na pamięć. W sumie Red znalazł całkiem przyjemne miejsce w rogu, gdzie nie widać ich było z ulicy. Każdy stolik miał swego rodzaju odgrodzenie od kolejnych stolików. Prawie jak w swego rodzaju barze, a na stoliczku leżało menu. Chociaż ciężko nazwać menu laminowaną kartkę z wypisanym cennikiem.
Na początku Red pozwolił jej wejść do środka pierwszej, a potem przysiadł się obok niej i zerknął na kartkę. Lody, ciastka i wszelkie wyroby cukiernicze – Hmm co Ty na to? Zamówimy sobie coś, a potem weźmiemy jakieś ciastka na drogę? Och poczekaj moment – przypomniał sobie o jednej rzeczy. Na moment ją puścił i wykonał kilka teleportacji, by wrócić z peleryną którą zostawił na dachu. Znowu ujął dziewczę za dłoń – Wybacz. Nie chcę jej zgubić, bo jednak to dość kosztowny sprzęt. Na gorzki smak najlepsze są lody i do tego ciasto z jakimś owocem. Co powiesz na lody waniliowe w polewie oraz ciasto z bitą śmietaną i truskawkami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Supergirl

avatar

Liczba postów : 43
Data dołączenia : 25/02/2014

PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   Nie Sie 16, 2015 9:52 pm

Pustki ją nieco zadziwiły, bądź co bądź były im na rękę, przeciętni ludzie widzący dwóch ludzi w niecodziennych kostiumach idących na zwykły posiłek do tutejszego lokalu, bez większego przejęcia jak przeciętni zjadacze chleba. Mogłyby się zebrać media, ludzie, wiadomo - sensacja albo nikt by się nie zebrał społeczeństwo raczyłoby ich uznać za nerdów lubiących cosplay, różnie bywa, pojedyncze jednostki ludzkie, a i większe zbiorowiska zabawiają się w takich klimatach. Mimo, że Kara no na ziemi jeszcze nie jest tyle czasu co Superman to w pewnej komicznej sytuacji zdarzyło jej się pomylić jakiegoś bohatera ze zwykłym prostym człowiekiem, którego bawi przebieranie się za swoich idoli o tyle co sytuacja wydaje się nad wymiar idiotyczna to Klara mimo wszystko biegała za przebranym za Batmana jegomościem sądząc, że to prawdziwy Batman, który ją spławia. Ciężkie jest życie gdy nie urodzisz się na ziemi, niby posiadasz swoje nadludzkie umiejętności, wszystko pięknie, możesz robić więcej, chcieć więcej, pozwalać sobie na więcej, a tu nagle wychodzi na jaw fakt nie pasowania do innych, braku możliwości dostosowania się do społeczeństwa. To chyba jest najgorsze w życiu kobiety z innej galaktyki, nie znajdzie sobie tutaj typowo ziemskiej przyjaciółki z którą idzie porozmawiać o innych sprawach niż malowanie paznokci i obgadywaniu mężczyzn, ciężko taką znaleźć wśród cywili, odwrotna sprawa ima się bohaterek nadzwyczaj niełatwo o osobę mającą wolny czas albo takich nie myślących ciągle o pracy, ratowaniu zła, pracy, ratowaniu zła, pracy i opcjonalnym snu między tymi czynnościami z przerwą na kilku sekundową toaletę. Klara usiadła lekko na krześle, zaś poczyniwszy to rozejrzała się dookoła, nie było widać za dużo, a to plus, bowiem nikt z obecnych nie chciałby aby przeszkadzano w zwykłym posiłku. Przejrzała menu, jakieś dziwne bliżej nieznane jej nazwy odpowiadające jedzeniu, napojom oraz innym pierdołom, których nigdy nie skosztowała.
Machnęła dłonią tak ot co bez celu.
- Zdam się na twoją intuicję Czerwony kochasiuuu. - zmiękczyła ostatnie słowo żartobliwie się uśmiechając przy tym, odłożyła menu, założyła powolnie nogę na nogę i splotła palce oczekując na odzew ze strony jej aktualnego...kolegi? No kolegą ciężko byłoby Alexa nazwać ale kto wie może to coś więcej niż tylko losowa znajomość. - Najlepiej coś bardzo słodkiego Alexiku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulice Metropolis   

Powrót do góry Go down
 
Ulice Metropolis
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Ulice NYC
» Ulice
» Ulice
» Bronx - Ulice
» Ulice

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Stany Zjednoczone :: Metropolis-
Skocz do: