PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Plebania

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Plebania   Sro Kwi 08, 2015 3:44 pm

Dwupoziomowy budynek - no, właściwie trzypoziomowy, jeśli liczyć niewielką piwnicę - który służy przede wszystkim za kancelarię parafialną i mieszkanie miejscowych księży, a także stanowi darmowe lokum dla wszystkich osób, które przybywają z daleka, aby modlić się w tutejszym kościele. Takie sypialnie - w większości kilkuosobowe - znajdują się głównie na pierwszym piętrze, zaś parter zajmują pomieszczenia użytkowe, w tym również kuchnia, stołówka i parę innych sal.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Czw Kwi 09, 2015 12:48 pm

POCZĄTEK MISJI

Rozmowa z reprezentantką pracodawcy nie przyniosła zbyt wielu dodatkowych informacji - nie zdradziła niczego o jego ewentualnych zamiarach - jednakże wyjaśniła wszystko, co tak naprawdę było istotne w tym zleceniu. Przede wszystkim liczyła się dyskrecja; nikt nie mógł się zorientować, że ktoś czegoś szukał... Tym "czymś" były zaś wszelkie i dowolne dokumenty - oraz zdjęcia, nagrania, cokolwiek innego - które zawierałyby plany ugrupowania religijnego działającego przy jednym z nowojorskich kościołów.
Pracodawca zapewniał transport na miejsce - a także fałszywe papiery, dzięki którym najemnik spokojnie mógłby się podać za przybywającego z daleka gościa, chcącego po prostu zwiedzić kościoł i przenocować na plebanii. Dzięki temu nocą mógłby urządzić sobie po niej mały spacer... I właśnie tak przygotowany został odstawiony na kościelny parking.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plebania   Pon Kwi 13, 2015 8:40 pm

Wszystko ładnie. Jacoba nie zadowalał brak wiedzy na temat zleceniodawcy- wolał wiedzieć z kim ma do czynienia. No ale cóż. Hajs się przyda, a cena była zachęcająca.
Chłopak mieszkał od kilku lat w ameryce, i jego akcent był dość tutejszy, choć widać dosyć naleciałości z miejs w których wykonywał zabójstwa (czyli bywał przez jakiś czas). Tak więc Lord znał akcent z RPA czy też angielski. Ale tym razem zamierzał udawać swojaka- człowieka ze stron z których sam pochodził.
" Aleksiej Siergiejewić Marusz- student z Petersburga"
Papiery były, więc dyskretnie acz bardzo uważnie sprawdzając okolicę i szukając miejsc przydatnych w parkourze, szedł zbliżając się do drzwi plebani.
Zapukał, w międzyczasie spinając się w sobie i uważając na wszelkie pułapki i zasadzki. To może przesada, ale nawet na ewentualność zapadni był przygotowany. Po prostu stał w lekkim oddaleniu od drzwi.
Badał teren.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Wto Kwi 14, 2015 10:51 pm

Na pierwszy rzut oka otoczenie budynku sprawiało wrażenie dość bezpiecznego - ot, typowa działka, nawet jeśli zapewniająca sporą prywatność, na którą składały się między innymi wysokie iglaki oddzielające ją od ulicy. Trochę nietypowe - przynajmniej jak na miejsce, bądź co bądź, publiczne... Ale być może chodziło po prostu o zapewnienie wiernym spokoju i względnej ciszy.
Pukanie nie wywołało natychmiastowego efektu, ale trudno byłoby się temu dziwić - budowla mimo wszystko posiadała całkiem spore rozmiary. Minęło może pół minuty, nim drzwi w końcu się otworzyły, za nimi zaś ukazał się brunet w wieku około trzydziestu pięciu lat - dość wysoki, bo mierzący sobie blisko sto dziewięćdziesiąt centymetrów wzrostu i odziany w jeansy oraz marynarkę. Jego spojrzenie od razu padło na Jacoba.
-Dobry wieczór. Na przyszłość - można wchodzić bez pukania, bo i tak zawsze ktoś do późna siedzi w hallu. Zgaduję, że ty jesteś Aleksiej? Mnie możesz mówić Scott- w trakcie tej wypowiedzi mężczyzna przesunął się na bok, przytrzymując drzwi, aby wpuścić przybysza do środka. Odsłonił tym samym ciągnący się na jakieś cztery metry i wyłożony parkietem korytarz, dość szeroki, którego jedna ściana rozsuwała się - kryjąc za sobą szafę na wierzchnie odzienie. Aktualnie nie było go zbyt wiele, ale ciężko stwierdzić czy zadecydowała o tym mała ilość gości - czy też po prostu stosunkowo ciepła pogoda.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plebania   Sro Kwi 15, 2015 3:07 pm

Może jednak przesadzał. Czyżby paranoja? Chyba jeszcze nie musiał się niczym martwić. Wszedł spokojnie do środka.
- Spasiba. Ja już słyszał o waszej gościnności. Ale nie chciałem bespokoitć.
Gdy Scott upewniał się co do imienia Jacoba, ten przytaknął - Da. Mienia zawót Aleksiej Marusz. Ale bażausta mówić mi Aleks.
Chłopak nie odłożył swojej marynarki do szafy, a jedynie przebrał buty na gościnne. Nie podobało mu się to ale uznał ze wypada. A dobre wrażenie to była podstawa jego zadania.
- Tjebia jest tutejszym szwieszenikiem? Znaczy... księdzem ?
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Sro Kwi 15, 2015 10:53 pm

Nawet jeśli taki łamany język w jakimkolwiek stopniu przeszkadzał Scottowi, to mężczyzna niespecjalnie dawał to po sobie poznać; uśmiechnął się tylko do chłopaka, a na jego pytanie od razu pokręcił przecząco głową.
-Nie, tylko tutaj pomagam. Pracuję na plebanii, głównie przy gościach, takie tam. Jeżeli czegoś potrzebują - staram się to zorganizować albo chociaż trochę ułatwić im sprawę- wyjaśnił, po czym ruszył już dalej korytarzem, zaraz wyprowadzając Jacoba do hallu.
Pomieszczenie było spore, również wyłożone parkietem - i ze ścianami obitymi drewnem lub przynajmniej tapetą, która je przypominała. Na prawo - patrząc z perspektywy Jacoba i Scotta - znajdowały się dość szerokie schody wiodące w górę, na lewo zaś zauważyć można było długie biurko w kształcie litery L, za którym siedziała jakaś rudowłosa kobieta w średnim wieku. Uśmiechnęła się w ramach powitania i rzuciła krótkie "dzień dobry", ale poza tym się nie wtrącała, najwyraźniej pozostawiając najemnika w rękach jego obecnego opiekuna. W jednym z kątów hallu ustawiono kanapę z niskim stolikiem oraz kilka roślin doniczkowych. Z sali prowadziło kilka przejść - z czego jedno nie posiadało w ogóle drzwi, odsłaniając kolejny korytarz; to właśnie nad nim wisiał krzyż.
Ogólnie rzecz biorąc - wszystko prezentowało się raczej normalnie, a nawet w pewnym sensie przytulnie... Przynajmniej póki co.
-Pokój masz na piętrze, co prawda trzyosobowy, ale i tak będziesz w nim sam, bo aktualnie nie gościmy wielu wiernych. Zaraz ci wszystko pokażę- z tymi słowami brunet zbliżył się do biurka i nachylił się nad nim, aby wydobyć z przegródki odpowiedni klucz. Zaraz potem gestem wskazał na schody.
-Dziś jest już trochę późno, więc pewnie wolałbyś odpocząć, co?

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plebania   Pią Kwi 17, 2015 9:16 pm

- Da. Chętnie się prześpię. Choć mam adin pytanie. W noczu wszystko ma swój... jak to wy gawarit... "niepowtarzalne" ! Tak. W noczu wszystko ma swój niepowtarzalny klimat. Mógłbym obejrzeć jeszcze cerkew... emmm kościół ? Tak ogólnie i na szybko.
Ciekawy był odpowiedzi. Poza tym mogła mu ona wiele powiedzieć, nawet ze względu na to, czy warto tam szukać danych czy nie. W wypadku zakłopotania Scotta miałbym nie lada podpowiedź.
Gdy poszedł do swojego pokoju rozglądnął się dokładnie i odłożył swój plecak, z najpotrzebniejszymi rzeczami. Rzecz jasna żadna z nich nie zdradzała tego w jakim celu tu przybył. W plecaku miał jedną kieszeń dodatkowo na jakieś papiery warte zabrania, ale raczej zamierzał po prostu zrobić zdjęcia komórką.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Sob Kwi 18, 2015 2:24 pm

Pracownik plebanii poprowadził gościa schodami na piętro, a potem dalej korytarzem - długim i chyba zakręcającym na końcu, ale tego Jacob nie mógł być akurat pewien, gdyż zatrzymali się dużo wcześniej: przed drzwiami jednego z pokojów.
-Kościół jest otwarty całą dobę, więc jeśli czujesz się na siłach po podróży, to możesz go jeszcze odwiedzić. Przy czym ostrzegam, że na noc gasimy większość świateł, więc tylko przy ołtarzu będzie naprawdę jasno- wyjaśnił Scott niezmienionym tonem - czyli w dalszym ciągu niezwykle przyjaznym. Po otworzeniu drzwi do sypialni, wręczył chłopakowi klucz do nich.
Pomieszczenie - jak na trzyosobowe przystało - było dość duże, choć bez przesady. Pojedyncze łóżka ustawiono wzdłuż jednej ze ścian, bokiem w stosunku do wejścia. Przy każdym z nich stała szafka nocna. W rogu umiejscowiono stolik i dwa krzesła; trzecie stało przy drzwiach. Spora szafa najwyraźniej miała być wspólna dla wszystkich ewentualnych lokatorów. Jako że w pokoju nie było innych drzwi, to najwyraźniej łazienka znajdowała się na korytarzu... Co zresztą zaraz potwierdził Scott:
-Toalety i prysznice są w osobnych pomieszczeniach, na obu końcach korytarza masz jedno i drugie. Kuchnia i jadalnia na dole, zresztą - na stoliku masz kartkę z godzinami wydawania posiłków i innymi szczegółami. Cisza nocna od dwudziestej drugiej do szóstej, ale jak wrócisz później z kościoła czy coś w tym stylu - to też się nic nie stanie- wymienił z pamięci, samemu pozostając jeszcze przez chwilę w przejściu, nim w końcu położył dłoń na klamce.
-Gdybyś czegoś potrzebował, to Irene będzie siedziała w hallu do późna, a ja zajmuję tutaj jedynkę, zaraz przy schodach. Miłego pobytu- dorzucił, po czym przymknął za sobą drzwi. Przez chwilę na korytarzu dało się usłyszeć jego kroki.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plebania   Nie Kwi 19, 2015 12:46 pm

Przemyślał wszystko.
Wielką zaletą był jego aktualny wygląd. Nie budził podejrzeń.
"Halo, implant, jesteś tam?"
"A gdzie miałbym być człowieku?"
"Pytam tak... nieważne. Dałbyś rade mnie obudzić gdybym zasnął?"
"Nie jestem budzikiem śmiertelniku"
"To coś chu*owo mi pomagasz w realizacji celów wiesz?"

Milczał. Implant od jakiegoś czasu przynajmniej nie przeszkadzał. Ale pomocy nie było co oczekiwać.
Położył się na łóżku i poleżał około 5 minut. Po czym wstał, wyszedł z pokoju uprzednio go zamykając i przeszedł się do łazienki. Przemył twarz, upewnił się że wygląda odpowiednio i zszedł do Irene. Może od niej uda się mu wyciągnąć nieco informacji. Zanim mogła go zobaczyć, on już starał się obserwować co robi. Podszedł do niej po czym zapytał.
- Izvinite za bespokostwo [ przepraszam ze przeszkadzam] , pani nazywa się Irene da?
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Nie Kwi 19, 2015 5:04 pm

Zanim Jacob zwrócił na siebie jej uwagę, siedząca przy biurku kobieta zdawała się być dość zajęta... Co prawda graniem na komputerze w - najwyraźniej - sapera, ale nie mniej jednak zajęta. Wyglądało na to, że w tym momencie nie miała na głowie niczego ważnego... Lub wręcz przeciwnie - i teraz właśnie intensywnie unikała tych obowiązków.
Tak czy siak, na dźwięk głosu chłopaka Irene podniosła ku niemu wzrok, ponownie przywołując na usta przyjazny - choć możliwe, że zwyczajnie standardowy na jej posadzie - uśmiech.
-Dokładnie tak. Potrzebujesz czegoś?- zagadnęła.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plebania   Sro Kwi 22, 2015 7:36 pm

Pokiwał głową ze zrozumieniem i podszedł do biurka przy którym siedziała.
- Piękny kościół. Czy gospodna wie szto ciekawego o tym miejscu? Ja uwlekajetsa istorju[ interesuję sie historią] , a że Scott już chce spać, to pomyślałem że może tutaj się dowiem czto-to interesnoje [czegoś ciekawego].
Odwzajemnił uśmiech, najsłodszy jaki potrafił, jednocześnie pamiętając by nie wyjść na dziwnego, choć próbował wydać się niezbyt rozgarnięty. Głupimi nikt się nie przejmuje.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Sro Kwi 22, 2015 10:47 pm

Kobieta odchyliła się nieco na swoim miejscu, najwyraźniej przygotowując się na dłuższą przerwę w grze - i na ten moment skupiła się tylko i wyłącznie na Jacobie. Przez krótką chwilę zdawała się zastanawiać nad jego pytaniem, wydając z siebie przy tym ciche "mmm", w końcu jednak przemówiła:
-Ciekawego... Zależy co kogo interesuje, tak sądzę. Pod względem historycznym mogę powiedzieć, że kościół powstał na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku i zbudowano go w stylu gotyckim... Czy tam neogotyckim. W praktyce wychodzi prawie na to samo. Osobiście nie znam się na stylach w architekturze, ale jak dla mnie jest po prostu ładny i to wystarczy- Irene sięgnęła po stojący na biurku kubek z herbatą, jednakże jeszcze się z niego nie napiła, póki co tylko obracając go w dłoniach.
-Ponoć pod nim ciągną się podziemne korytarze, które oplatają całą okolicę. Nie jak kanały, tylko takie tunele. Nie wiem ile w tym prawdy, bo osobiście widziałam tylko sporą piwnicę - składającą się z paru pomieszczeń, fakt - ale jak się tak nad tym zastanawiam, to... Wcale bym się nie zdziwiła ich istnieniem. Choć w takim wypadku miałyby ładnych parę lat i pewnie nie byłoby zbyt bezpiecznie się po nich przechadzać...- kobieta wzruszyła lekko ramionami i wreszcie upiła łyk swojego napoju. Dopiero po krótkiej chwili dorzuciła:
-No i gościom i tak nie wolno wchodzić do piwnicy.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plebania   Pią Kwi 24, 2015 6:06 pm

Zastanowił się nad jej słowami krótki moment. Pokiwał głową ze zrozumieniem.
- Da, otliszno [bardzo dobrze] powiedziane. Kościół jest piękny. A gospodna tutaj żywu [mieszka] ?
Zapytał, a po otrzymaniu odpowiedzi jeszcze raz podziekował i poszedł w kierunku wyjścia. Ubrał buty, i spokojnie ruszył w stronę kościoła. Był on rzeczywiście całkiem ładny. Ale na Lordzie to nie robiło wrażenia. Cały czas szukał wzrokiem kamer czy też innych czujników. Był bardzo uważny, choć na pierwszy rzut oka to najzwyklejsza. Parafia - tym bardziej zastanawiał się kim jest zleceniodawca, a miał wobec niego złe przeczucia.
// chyba ZT co?//
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Pią Kwi 24, 2015 11:00 pm

Irene kiwnęła krótko głową na pytanie chłopaka, po czym z własnej inicjatywy dorzuciła jeszcze jeden strzępek informacji, być może kompletnie niepotrzebny, ale przynajmniej świadczący o tym, że kobieta nie posiadała żadnych zahamowań przed dzieleniem się szczegółami z życia ośrodka:
-Na zmianę z koleżanką siedzimy tu na recepcji, ja akurat zostaję przez tę noc- wyjaśniła mianowicie, po czym już pożegnała się z Jacobem, przy okazji życząc mu miłego zwiedzania kościoła. Kiedy wychodził, ona wracała już do swojej gry, popijając przy tym herbatę.
Na zewnątrz żadne kamery czy inne zabezpieczenia nie rzucały się za bardzo w oczy - pomijając jedną przy samym wejściu na plebanię, ustawioną tak, by łapać obraz może na dwa metry od drzwi. Nikt nawet nie próbował jej ukryć, więc istniała spora szansa, że nie była włączona i służyła tylko zastraszeniu ewentualnych rozrabiaków. Podobnie sprawy się miały przy drugim budynku; jedna kamera na widoku przy drzwiach wejściowych - i to w zasadzie wszystko na dworze.
Podsumowując, sprawy prezentowały się aż zaskakująco normalnie, jak gdyby tutejsi rezydenci rzeczywiście nie mieli niczego do ukrycia. Fakt, byli bardzo mili, co złośliwi kojarzyć mogliby z jakąś sektą, ale poza tym? Nic się nie wyróżniało. Gościnność pewnie przekładała się zresztą na ilość odwiedzających, z których część najprawdopodobniej zostawiała jakieś datki, więc też dało się ją logicznie wyjaśnić...
Więc czego właściwie chciał zleceniodawca?

***

Tak, z/t, dołącz w kościele do Aleca, a następne mg dostaniecie już wspólne.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Sob Cze 06, 2015 7:15 pm

Przyglądając się wcześniej plebanii Red X mógł ustalić, że na piętrze znajdują się głównie pomieszczenia mieszkalne, wszelkie użytkowe zaś - na parterze. To ułatwiało mu sprawę, gdyż trochę ograniczało obszar poszukiwań; jakby na to nie patrzeć, budowla była w końcu całkiem spora.
Po teleportowaniu się do środka najemnik wylądował na korytarzu. Część drzwi była zamknięta, inne - raczej nie zawierały niczego ciekawego, bo prawdopodobieństwo ukrycia wartościowych informacji w kuchni czy na stołówce było raczej nikłe. W końcu jednak udało mu się trafić do całkiem obiecującego pokoju...



Przypominał pewnego rodzaju biuro, kancelarię czy może właśnie gabinet. Meble wyglądały na nowe, a do tego raczej proste. W paru miejscach powtarzał się motyw krzyża, do tego obrazki ze świętymi na ścianach... Ale nic szczególnie przykuwającego wzrok. Za to wielka szafa z masą dokumentów zapowiadała się nieźle. Ukryty na wysuwanej półce laptop też.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Plebania   Pon Cze 08, 2015 10:13 pm

Więc na górze były pomieszczenia mieszkalne, a na dole część użytkowa. Zawęża to obszar poszukiwań, jednak sekciarze mają to do siebie że mogą mieć niewielką paranoję i nosić ze sobą niektóre rzeczy. Ostatnim miejscem, gdzie będzie próbował się wślizgnąć będzie właśnie góra. Pogoda na zewnątrz była paskudna i pewnie nawet mógł troszkę najemnik przemoknąć, a co za tym idzie zostawiać mokre ślady na podłodze, dlatego nim ruszył lekko wyżął gdzieś w rogu pelerynę jak i pozbył się nadmiaru wody z reszty kombinezonu. Znał już mniej więcej rozłożenie pomieszczeń na tym piętrze, a dalej w swych poszukiwaniach zawitał do swego rodzaju gabinetu. Sekta chyba jakoś się nie obnosiła ze swym bogactwem, jedynie krzyży było tu sporo. W ręce Reda nawet wpadł laptop oraz jego wzrokowi nie umknęła szafa z dokumentami. Zanim jednak zacznie je przeszukiwać to upewni się, że w najbliższym czasie nie będzie miał nieproszonych gości, a następnie jeszcze sprawdził za obrazami czy nie ma ukrytego sejfu. Wszystko to było poprzedzone sprawdzeniem, czy w pokoju nie ma czujników ruchu, a jeśli się znajdowały tutaj to musiał je zdezaktywować najpierw. Oczywiście kamery również nie umykały jego czujnemu spojrzeniu. Dopiero kiedy było absolutnie bezpiecznie i miał pewność, że nikt go nie obserwuje ani nie wejdzie tutaj zabrał się za przeszukiwanie. Zaczął od laptopa i wgrał na niego program, który miał łamać hasła w międzyczasie kiedy on zajmował się szafą z dokumentami i rozpracowywaniem ewentualnych jej zabezpieczeń. Jeśli oczywiście znalazł coś za obrazami to zostawił to sobie na koniec, jak również sprawdzał czy przypadkiem krzyże nie kryją w sobie jakiejś tajemnicy. Zwracał uwagę również na podłogę, gdzie wydaje jaki dźwięk i czy przypadkiem nie ma gdzieś jakiejś sekretnej skrytki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Wto Cze 09, 2015 12:33 pm

Po wyjrzeniu na korytarz Red X upewnił się, że jest on póki co pusty - choć oczywiście akurat to mogło w każdej chwili ulec zmianie. W środku z kolei brakowało kamer - przynajmniej takich na widoku - i czujników ruchu, więc wszystko wskazywało na to, że można się było ostrożnie rozejrzeć. Brak środków bezpieczeństwa prawdę mówiąc aż dziwił.
Za oknami natomiast burza powoli się rozkręcała; grzmiało coraz częściej, niebo przecinały błyskawice, a szum deszczu sprawiał, że najemnik nie musiał aż tak bardzo martwić się o wydawane przez siebie odgłosy. Rzecz jasna działało to w obie strony i jemu również ciężko byłoby wyłapać kroki na korytarzu... Ale coś za coś.
Znaleziony laptop został włączony, program - puszczony, a Red X zajął się innymi sprawami, w związku z czym nie widział, że od czasu do czasu - dość rzadko - obraz ulegał nagłemu zniekształceniu. Trwało to tylko sekundę czy dwie, nie dłużej, a prezentowało się tak, jak gdyby ktoś wtykał w ekran kijek i poruszał nim na boki. Za każdym razem wszystko szybko wracało do normy.
Obrazki i krzyże nie kryły raczej żadnej tajemnicy, a nawet jeśli - to w tej chwili ciężko byłoby to stwierdzić. Bo co było tak naprawdę istotne? Może ilość lub ułożenie rys na ramie obrazu stanowiło jakąś wskazówkę? Albo stojący na biurku krzyż wyprofilowany został akurat tak, aby posłużyć za klucz do jakiegoś miejsca? Wszystko to można było zapamiętać na przyszłość... I właściwie tyle. Przynajmniej od razu dało się sprawdzić, że za obrazkami nic nie zostało ukryte - żadnych sejfów czy przełączników.
Podłoga zdawała się nowa. Brakowało na niej przetarć, nie była jeszcze zbytnio porysowana. Składała się ze sporych, drewnianych elementów - jasnych, oddzielonych ciemnymi, matowymi płytkami. Sądząc po odgłosach - nic pod sobą nie kryła... Albo na tyle głęboko, że nie dało się tego wykryć. Ewentualnie w miejscach, po których Red X nie chodził, gdyż znajdowały się na przykład pod biurkiem.
Szafa przyniosła już więcej informacji, choć oczywiście nie pomagało, że tak na dobrą sprawę pracodawca nie powiedział czego dokładnie należy szukać. Trochę ksiąg zawierających spisy mieszkańców, ślubów, pogrzebów i innych okazji - które nie stanowiły raczej żadnej tajemnicy. Segregatory z rachunkami, w tym związanymi z - jak się okazało - niedawnym remontem kościoła; te mogły już być ciekawsze, bo być może to właśnie wydatki parafii kryły jakieś tajemnice. Znalazła się nawet przezroczysta kieszonka na dokumenty - zawierająca rozrysowane plany świątyni.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Plebania   Sro Cze 10, 2015 9:04 pm

Sekta chyba słabiej się zabezpieczała albo była tak pewna siebie, że to aż bolało Red X’a. Zastanawiał się teraz czy ten kto go wynajął był osobą w pełni poważną, czy zwyczajnie robił sobie z niego jaja. Burza, która szalała za oknem była mieczem obosiecznym. Nie słyszeli jego, ale on również nie słyszał ich, dlatego musiał zerkać od czasu do czasu czy klamka się nie przekręca.
Co do obrazów i krzyży to był nieco zawiedziony, że nic nie znalazł biorąc pod uwagę jak bardzo zaniedbali kwestię zabezpieczeń tego miejsca. Z drugiej strony nadal wisiało pytanie… po co ktoś miałby szpiegować jakąś sektę i po co wywalałby na to takie grube pieniądze by wynająć Reda?
Na przyszłość zapamiętał te rysy, bo to faktycznie może się przydać. Uszkodzenia mechaniczne mogły bardzo dużo powiedzieć o przeznaczeniu przedmiotu, a jeśli było na nim dużo rys to albo źle był transportowany albo o niego niedbano należycie, albo opcja trzecia którą było cały czas operowanie nim. Podłoga o dziwo również nie wydawała podejrzanych dźwięków, aczkolwiek tej pod biurkiem jeszcze nie miał okazji sprawdzić. Zrobi to na końcu, kiedy już upora się z szafą i dokumentami w niej. Kontrolnie zerknął na laptopa i kiedy program już zdeszyfrował wszystko, to czerwony podpiął do niego urządzenie mające zgrać całą zawartość dysku. Przesyłanie było zbyt ryzykowne, gdyż ktoś mógł przechwycić transmisję i tym samym narazić całą misję. W czasie kiedy pliki były zgrywane, Red zajmował się szafą, w której były spisy ludności, akty ślubów, pogrzebów, pewnie też akty zgonów oraz inne tego typu rzeczy.
Uwagę zwróciły segregatory z rachunkami, które zaczął przeglądać pod kątem podejrzanych rzeczy. Typu jakieś tajemnicze wpłaty, czy chociażby jakaś dziwna liczba zakupu czegoś lub wystawiania komuś rachunku. Równie dobrze ta cała sekta mogła być pralnią brudnych pieniędzy, więc pod tym kątem patrzył. Dokument z rozrysowanymi planami świątyni również przejrzał pod kątem czegoś nietypowego, a potem schował sobie go do kieszonki w pasku. W tym momencie go trafiło. Czego właściwie tak naprawdę mógł szukać? Musiał zająć się nietypowymi rzeczami, dlatego pozbierał część ksiąg rachunkowych oraz tych spisów, a następnie wykorzystał własną pelerynę jako worek. Ułożył to w ładny stosik, zawiązał, a następnie sprawdził czy na zewnątrz nikogo nie ma. Planował się z tym przeteleportować, ukryć w jakimś krzaku, a potem wrócić po kolejne dokumenty. Przy każdym wyjściu ustawiał wszystko tak jak było, aby zostawić jak najmniej śladów swojej obecności. Oczywiście jeśli do tego czasu dane skończyły się zgrywać na nośnik to schował go w pasku, a potem przejrzał to co jest na komputerze. Dosyć pobieżnie, a potem go zamknął i schował tak jak znalazł urządzenie. Nastawił jeszcze wcześniej program by zatarł ślady użytkowania, a potem kontynuował zbieranie danych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Nie Cze 14, 2015 9:13 am

Za każdym razem, gdy Red X zerkał na laptopa, wszystko zdawało się być w najlepszym porządku; zgrywanie informacji przebiegało bezproblemowo i ogółem sprawy układały się wręcz idealnie. Plan kościoła okazał się zawierać zaznaczone na zielono miejsca remontu, a więc przede wszystkim odrestaurowany ołtarz, wymienioną podłogę, odnowioną piwnicę oraz kilka poprawionych rzeźb i obrazów. Przeglądanie rachunków z kolei było już o tyle niewygodne, że tak na dobrą sprawę wymagałoby pewnie, aby przy nich przysiąść i dokładnie je prześledzić, a nie na szybko dopatrywać się oczywistych nieprawidłowości. Z drugiej strony... Pod innymi kątami najwyraźniej nikt tutaj przesadnie nie dbał o bezpieczeństwo, więc kto wie jak byłoby z kryciem ewentualnych machlojek i przekrętów?
Pierwsza wycieczka na zewnątrz odbyła się bez incydentów. Po schowaniu dokumentów najemnik mógł wrócić do środka po kolejne, tyle że kiedy ponownie wylądował w ogrodzie... Niedaleko obranego przez niego na skrytkę krzewu biegły już ślady kroków. Nie były może bardzo widoczne, lecz ugięta trawa i odciski w tworzącym się przez burzę błocie robiły swoje. Oznaczało to trzy rzeczy. Po pierwsze, ktoś tędy przechodził, co o tej porze wydawało się podejrzane. Po drugie, był to ktoś, kto potrafił poruszać się dość szybko. Po trzecie, skoro Red X widział ślady tej osoby, to ona teoretycznie mogła zwrócić uwagę na jego własne.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Red X

avatar

Liczba postów : 100
Data dołączenia : 09/06/2014

PisanieTemat: Re: Plebania   Czw Cze 18, 2015 11:51 am

Wszystko szło całkiem gładko, a czerwonego szczególnie zainteresowały odnowione miejsca zaznaczone zielonym. W takich miejscach można było wiele zrobić jak chociażby ukryte schowki lub przejścia. O ile oczywiście to wszystko nie jest zwykłą szopką bo ktoś ma za dużo pieniędzy. Jeśli kontrahent Reda chciałby oszukać to nie minęłoby dużo czasu nim X by go dorwał i porozmawiał sobie krótko na temat zapłaty. Z rachunkami było trochę gorzej bo musiałby do nich przysiąść, ale właśnie dlatego pożyczył sobie trochę tych segregatorów. Chciał to przejrzeć na szybko, ale skoro tamci nie dbali o kwestie bezpieczeństwa to zaczął się zastanawiać czy w ogóle prowadzą księgi rachunkowe w kwestiach czegoś nielegalnego? Jeśli mają jakieś dotacje to może rozwiązują problemy z nieprawidłowościami w inny sposób.
Pogoda nie pomagała w całym jego planie. Przez błoto musiał zostawiać ślady, które bądź co bądź musiał spróbować zatrzeć, albo teleportować się na odległości by stawiać jak najmniej kroków. Oczywiście nie były tam tylko jego ślady, bo również ktoś tutaj inny przechodził. Sądząc po nich ktoś szybki, a to mogło oznaczać dwie rzeczy. Albo Redowi rośnie tu konkurencja w zwiadzie albo sekciarze mają jakąś super ochronę. Postanowił schować resztę rzeczy które miał, a potem powrócić po dane z laptopa, którego po zgrywaniu schował tak jak go znalazł. Tak samo oczywiście zrobił z szafą, a następnie uważnie zaczął podążać śladami. W tej pogodzie kamuflaż optyczny się nie sprawdzi, więc musiał to robić tradycyjnymi metodami, czyli skradaniem się. Oczywiście starał się iść po śladach, by nie zostawiać swoich nowych i nie zdradzać swej pozycji przeciwnikom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Plebania   Pią Cze 19, 2015 10:19 pm

Ślady stóp ciągnęły się niemalże pod jedną ze ścian kościoła; urywały się niecałe dwa metry od niej, lecz najpierw skręcały i robiły dwa kółka, jak gdyby ktoś krążył tutaj w miejscu. Ktokolwiek to był - najwyraźniej nagle nauczył się latać lub teleportować... Albo może wpadł na ten sam pomysł co Red X - i zawrócił korzystając z wydeptanych już przez siebie odcisków. Niestety w świecie pełnym nadludzi nigdy nie mogło się być do końca pewnym.
Najemnik akurat dotarł nieomal do końca śladów, gdy nagle poczuł silne uderzenie w tył głowy - i to zdecydowanie czymś ciężkim. W zasadzie na tym jego doznania się skończyły, bo stracił przytomność.

Dostajesz z/t.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plebania   

Powrót do góry Go down
 
Plebania
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Kościół pod wezwaniem Ducha Świętego-
Skocz do: