PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kościół

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Kościół   Sro Kwi 08, 2015 3:18 pm


Kościół posiada tak naprawdę dwa poziomy: główny, czyli parter - oraz balkony po bokach, pod którymi z kolei znajdują się dodatkowe pomieszczenia użytkowe i ewentualnie prowadzące do nich korytarze. Wnętrze jest spore, zdolne pomieścić wielu wiernych, a jego projektanci nie przesadzili ze zdobieniami - dzięki czemu udało się uniknąć przedobrzenia. Złocistych elementów jest sporo, obrazów czy rzeźb też, ale nie przyćmiewają całości.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Czw Kwi 09, 2015 1:02 pm

POCZĄTEK MISJI

Mężczyzna kontaktujący się z najemnikiem w imieniu swojego pracodawcy wyłożył mu wszystkie najważniejsze kwestie. Wyjaśnił, że liczyła się będzie każda informacja dotycząca działań grupy religijnej funkcjonującej przy kościele, na jaką tylko uda mu się natknąć. Im więcej danych - tym lepiej. Zaznaczył, że dokumenty trzymane mogą być w obu budynkach - zarówno w samym kościele, jak i na plebanii - a także zasugerował, iż ten pierwszy pozostaje na noc otwarty i wówczas pilnuje go zwykle tylko jedna osoba, więc od niego wypadałoby zacząć. Reprezentant podkreślił również, że nikt nie może się dowiedzieć o tym małym śledztwie.
Transport na miejsce został zapewniony i późnym wieczorem samochód odstawił najemnika przed posesję należącą do kościoła - aby stamtąd radził sobie dalej już na własną rękę.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Grace

avatar

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Kościół   Sro Kwi 15, 2015 10:26 am

Rozmowa z pracodawcą była dość owocna, tylko teren misji nie bardzo odpowiadał chłopakowi. Nie lubił miejsc religijnych, nie wiedząc czemu budziły u niego niepokój, co prawda nie był to dalej strach, ale jednak czuł w nich coś dziwnego. Oczywiście kiedy takie świątynie były puste, a nie pełne ludzi. A teraz będzie musiał, chcąc nie chcąc wejść do kościoła, w którym nie ma nikogo. No, ale nic, Alec powoli ruszył w stronę kościoła i równie powolnym ruchem otworzył drzwi do budynku. Wnętrze wyglądało dość okazale, chociaż nie można było powiedzieć, że należy do najbardziej przyzdobionych na świecie. W czasie swojego życia wiele podróżował i widział wiele różnych świątyń religijnych, i choć nie jest wierzący, to doceniał ich piękno. To było bardziej zwyczajne, ale w tym momencie nie miało to większego znaczenia. Powoli zrobił kilka kroków w głąb budynku, zachowując przy tym czujność, nie wiedział, czy jest taka potrzeba, ale skoro został tu wysłany, to coś musiało być na rzeczy. W każdym razie musiał wynieść stąd jak najwięcej informacji o tej całej organizacji A wiadomo, że to tego przydałby się jakiś człowiek bądź papiery...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Pią Kwi 17, 2015 12:28 pm

Kościół o tej porze był rzecz jasna pusty - przynajmniej w tym głównym pomieszczeniu, które zresztą oświetlały teraz tylko lampki zamontowane w pobliżu ołtarza. Przy wejściu panował więc półmrok... Albo i wręcz po prostu: mrok, szczególnie po kątach i we wszelkich zakamarkach. Jeżeli nawet ktoś przebywał jeszcze w budynku - co wcale nie było takie pewne - to musiał udać się gdzieś dalej. Choć może te światła zawsze zostawiano na noc? Na wypadek, gdyby jakiś wierny potrzebował natychmiast się tutaj udać - w środku nocy?
Papiery czy inne dowody mogły się niestety znajdować praktycznie wszędzie. Być może w kościele urządzono jakąś kancelarię czy gabinet, w którym je schowano? To byłoby chyba najbardziej oczywiste rozwiązanie. Gorzej, jeśli "tubylcy" rzeczywiście mieli coś na sumieniu; w takim wypadku pewnie chcieliby lepiej ukryć obciążające ich materiały... A w takim miejscu przeszukiwanie całej budowli trochę by zajęło.
Noc była jednak jeszcze młoda i - o ile oczywiście nikt mu w tym nie przeszkodzi - Alec miał dużo czasu na myszkowanie i kombinowanie co dalej.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kościół   Nie Kwi 26, 2015 10:16 pm

Ubrany w swoja marynarkę i gotowy do dalszych poszukiwań wszedł do kościoła.
Wewnątrz kamień spadł mu z serca, bo już nie musiał używać wyrazów ze swojej niejako przeszłości.
Rozglądał się, przyglądał posągom i zdobieniom, zerkając za jakimiś inskrypcjami czy tez drzwiami do czegoś w stylu "zaplecza" czy zachrystii.
Wewnątrz "To" już czuło że ktoś jest w okolicy, ale nie zamierzało informować o tym chłopaka.
Cicho zaczął sobie nucić "With A Little Help From My Friends" Beatlesów. W sumie to jakby nie patrzyć był znów sam, a powoli już przyzwyczajał się do Fawn...
W takim nostalgicznym klimacie snuł się po kościele z rękoma w kieszeniach.
Powrót do góry Go down
Alec Grace

avatar

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Kościół   Pon Kwi 27, 2015 10:02 pm

Alec powoli wędrował po kościele, w poszukiwaniu jakiś papierów i innych dokumentów opowiadających o tej całej "sekcie" czy czym tam oni dokładnie są. Problemem jedynym było to, że nie wiedział co do joty, czym są, tak bardzo, ale to bardzo dokładnie. Tylko tyle, że to sekta, tylko łatwiej by było, gdyby chociaż wiedział, czym się zajmują. W pewnym momencie usłyszał otwierane drzwi i kroki jakiegoś człowieka. Zaniepokoił się tym trochę, więc powoli i po cichu obrał stronę, z której dochodził dźwięk nuconej piosenki. Grace nawet ją poznał, lubił niektóre kawałki Beatelsów, a ten był szczególnie dobry. W końcu wyszedł zza jednej kolumny, będąc z tyłu gościa. Nie poznał go od razu, chociaż sylwetka wydawała się znajoma, nawet bardzo. Dopiero po chwiluni rozpoznał w niej niedawno poznanego gościa, także najemnika, który nazywał sam siebie Lordem Kuamstf. Wtedy też odezwał się do niego:
- Witam starego kolegę i rywala w robocie zarazem. Jak tam leci? Powiedział to mając nadzieję na odpowiedź, nie tylko na powitanie, ale też wyjaśnienie, dlaczego tu jest. I chociaż miał pewne podejrzenia co do tego, bo w końcu nie mogło być zbiegiem przypadku, by obaj, po razu drugi spotkali się w jakimś miejscu przypadkiem. Alecowi coś tu śmierdziało, ale nie wiedział jeszcze do końcu, co dokładnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Pon Kwi 27, 2015 11:05 pm

Już od samego wejścia Jacob mógł zauważyć drzwi pod bocznymi balkonami - po obu stronach - jednakże dokąd one prowadziły? Do zakrystii, składzików, jeszcze czegoś innego? To należałoby już sprawdzić - i przekonać się na własne oczy.
Z ewentualnymi inskrypcjami było już o tyle gorzej, że w kościele - jak to w kościele, mimo wszystko znajdowało się jednak trochę ozdób. Jeżeli nawet któreś z nich posiadały głębsze znaczenie, to bez jakiegoś wzoru albo chociaż świadomości czego szukać ciężko byłoby je wyróżnić na tle pozostałych dekoracji... Szczególnie w panującym tutaj półmroku.
Godnym odnotowania był może zaś fakt, że w wielu miejscach powtarzał się motyw gołębia. Istniała spora szansa na to, że wynikało to po prostu z patronatu Ducha Świętego nad parafią, a jednak po pewnym czasie zaczynało zwyczajnie rzucać się w oczy.
Co prawda przymusowy współlokator Jacoba wyczuł obecność w sali drugiej istoty, jednakże - skoro nie poinformował o niej swojego gospodarza - Alecowi udało się zajść od tyłu swojego kolegę po fachu. Na szczęście w tych okolicznościach póki co nie wiązało się to z żadnymi konsekwencjami...

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kościół   Pon Kwi 27, 2015 11:23 pm

Chłopak szedł nieśpiesznie gdy nagle usłyszał znajomy głos.Przestał nucić. W sumie to wyczuwał kogoś już oo zapachu. Znajomym zapachu. Zdziwił się, bo gdy ostatni raz się widział z Alecem, to twarz i ciało całe miał w bliznach, a to plus niezdrowie wprost blady kolor skóry zmieniało jego wygląd dość mocno- a ten go poznał. Mimo to twarz była ta sama, co mogło być wytłumaczeniem. Założył rękę na rękę i popatrzył na swojego "rywala" wzrokiem z mieszanymi uczuciami zdziwienia, zaskoczenia ale także ciekawości i zadowolenia.
- Miło że nie jestem sam.
Szybko popatrzył w stronę drzwi i szepnął już ciszej.
- Jestem incognito. Co tu robisz? Chyba nie przypadkiem spotykam cię w kościele. Chyba że przyszedłeś się pomodlić- jak tak to spoko.
Zachichotał cicho.
Szybko spróbował ocenić uzbrojenie najemnika. Tak na wszelki wypadek.
- Mam nadzieję że nie zamierzasz mi krzyżować planów. Bo walka w tym momencie nie jest mi na rękę.
Czekając na odpowiedź rozmyślał nad tym gdzie warto się udać następnie, i jak sprawić by jego pobyt w parafii nie wyglądał na podejrzany.
Nagle marynarka przypomniała mu o wadach jeśli chodzi o swobodę ruchu. Musi sobie kupić jakąś lepszą.
Powrót do góry Go down
Alec Grace

avatar

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Kościół   Wto Kwi 28, 2015 10:48 am

- Nie martw się, nie mam zamiaru z tobą walczyć, przynajmniej na tę chwilę. Przybyłem tutaj na polecenie pracodawcy. Mam jednak przeczucie, że nasze spotkanie tutaj nie jest przypadkowe. Nie wiem jeszcze, co się święci, ale skoro jesteś i Ty tutaj, to moje zadanie może być "lewe". Miejmy oczy i uszy szeroko otwarte, bo mam złe przeczucia... Alec nie był zbyt zadowolony. Obecność tutaj innego najemnika nie było dobrym znakiem. W końcu miał pracować solo, wyjątkowo zresztą, gdyż zazwyczaj nie przyjmuje zleceń, w których ma nie uczestniczyć jego grupa. Ta sytuacja nie wydawała się być przypadkiem. Jeszcze sytuacja, w której przybył by tutaj zwykły człowiek, wierzący, który chce się pomodlić czy ksiądz, nie byłyby w ogóle podejrzane, ale obecność potencjalnego rywala nie wydawała się przypadkiem. Ktoś chciał, abyśmy obaj się tutaj znaleźli, bądź też grali jakby w kotka i myszkę, ciągle deptali sobie po piętach, ale w ostatecznym rozrachunku wszyscy byśmy wylądowali z martwym polu. Grace, mimo iż jego gość był raczej przyjaciele, to zachowywał czujność. Nie dlatego, że bał się kolegi, tylko coś mu tu nie pasowało...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Wto Kwi 28, 2015 3:56 pm

Podejrzliwość i czujność najemników rosły - i nic dziwnego - a w dodatku akurat po tym, jak Alec zamilkł, otworzyły się drzwi prowadzące do pomieszczeń ulokowanych pod balkonami znajdującymi się na lewo - patrząc od wejścia do kościoła. Do głównej sali wkroczył już starszawy osobnik w najzwyklejszej sutannie, który w dodatku w pierwszej chwili nie zauważył nawet Aleca i Jacoba, którzy przebywali w tej mocniej ocienionej części budowli. Mężczyzna powoli i spokojnie zamknął za sobą drzwi na klucz, a następnie obrócił się do nich tyłem, ruszył z miejsca... I dopiero wówczas dojrzał obu najemników. Na jego twarzy odbiło się lekkie zdumienie.
-Szczęść boże- rzucił, zbliżając się do nich bez pospiechu i jednocześnie przyglądając im się z uprzejmym zainteresowaniem.
-Panowie na późne zwiedzanie czy z potrzeb duchowych?

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kościół   Wto Kwi 28, 2015 5:20 pm

Musiał przyznać racje Alecowi. Coś tu nie grało. Głupio byłoby się teraz wycofać. Tym bardziej że sytuacja była dogodna do dalszego działania. Choć to wszystko zmierzało ku prawdopodobnej pułapce. Nie zaskoczył go obcy mężczyzna, ale za to otworzył niejako ciekawe miejsce do zaglądnięcia.
Na pytanie kapłana odpowiedział:
- Zdrastwuj. Mienia zawód Aleks. Ja ucziebnik, turysta. Z Rassiji.

Przywitał się znowu mówiąc angielszczyzną nie tyle łamaną co nawet mieszaną z Rosyjskim.
- Ja tylko zwiedzał. Mienia uwlekajets ten kościół.
Chwile poczekał an odpowiedź nieznajomego.
Po czym powoli podszedł do ławki bliżej ołtarza i usiadł, jednocześnie rozglądając się z udawanym lekko zaciekawieniem.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Pią Maj 01, 2015 4:34 pm

Kiedy Jacob się odezwał, na twarzy księdza odbiło się lekkie zakłopotanie - zapewne spowodowane nieznajomością języka. Starszy mężczyzna nawet nie próbował tego za bardzo zamaskować. Mimo wszystko najwyraźniej coś jednak do niego dotarło, wyłapał ogólny sens wypowiedzi chłopaka, bo skwitował ją kiwnięciem głowy i lekkim uśmiechem.
-Więc życzę miłego oglądania, choć zapewniam, że kościół wygląda lepiej w dzień... Gdy go dobrze widać- rzekł, a następnie przeniósł uwagę już tylko na Aleca, tym samym pozwalając Jacobowi oddalić się ku jednej z ławek. Spojrzenie miał pytające... I przede wszystkim pewnym było, że póki przebywał na terenie budynku - najemnikom nie uda się tutaj zrobić wiele więcej. Z drugiej strony: być może mogliby od niego wyciągnąć jakieś przydatne informacje? Takie, które pomogłyby w misji... Albo wyjaśniły sytuację? O ile cokolwiek takiego wiedział.
Cichy odgłos dochodzący jakby z góry - i zdecydowanie z zewnątrz - powoli i stopniowo narastał, w końcu dając się zidentyfikować jako przybierający na sile deszcz. Wcześniej nic nie wskazywało na to, aby miało zacząć padać, ale z drugiej strony pogoda bywała nieprzewidywalna, a w nocy rzeczywiście trochę ciężej było obserwować niebo i przesuwające się po nim chmury... W pewnym momencie lampki zamontowane przy ołtarzu zamigały - lecz ostatecznie nie zgasły.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Grace

avatar

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Kościół   Pią Maj 01, 2015 6:10 pm

Alec przez chwilę nie zareagował w ogóle na księdza, poczekał na to, co zrobi jego kolega, który zachował się zaś dyplomatycznie, wziął sprawę na spokojnie. Próbował mówić po rosyjsku, którego choć Grace nie znał, to przez swoje życie słyszał nie raz. Rosjan często zarówno likwidował, jak i z nimi współpracował, chociaż to drugie już nie tak często. W każdym razie, Alec tylko uśmiechnął się przyjaźnie i w pewnym momencie ukłonił do księdza. Nie oczekiwał jakiejś odpowiedzi, w końcu nie miałaby i tak żadnego znaczenia. Na chwilę też przestał się tak ciekawsko rozglądać i po prostu stanął. Z jednej strony, to poszukiwania w tym momencie będą musiały być przerwane ze względu na duchownego, ale z drugiej strony, to czemu miałby nie wykorzystać go do zadawania pytań, z pozoru nie mających znaczenia, ale tak naprawdę mówiących dużo o tym, co się tam dzieje. W końcu, jeśli duchowny będzie się denerwował słysząc je, lub wykonywał dziwne ruchy, to będzie to znaczyło, iż kłamie lub po prostu coś kręci.
Grace po chwili podszedł w stronę duchownego mówiąc:
- Przepraszam, proszę księdza za nietakt. Nazywam się Alec. Czy mógłby mi ksiądz powiedzieć co nieco o tym kościele? Kto i kiedy go zbudował? Te pytania nie miały co prawda znaczenia, ale prawdomówność księdza dużo powie o tym, czy naprawdę nim jest, czy może należy do tej całej "sekty", o której informacje ma zebrać Amerykanin...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Sob Maj 02, 2015 3:54 pm

Na początek krótka informacja: LK zrezygnował z forum, dlatego też przejmuję kontrolę nad jego postacią, ale raczej nie będzie już odgrywała ważnej roli w wydarzeniach.

***

Ksiądz pokiwał głową i - sądząc po wyrazie jego twarzy - zdawał się być wręcz zadowolony z tego, że został o coś takiego zapytany. Może lubił być przydatny, a może po prostu sam był zainteresowany tym tematem i dlatego chętnie o nim opowiadał? Trudno orzec. Grunt, że od razu zabrał się za tłumaczenie:
-Kościół powstał na przełomie dziewiętnastego i dwudziestego wieku. Dokładna data jest kwestią sporną, a prace nad nim trwały dość długo - głównie dlatego, że pieniądze, materiały i siłę roboczą zapewniali okoliczni mieszkańcy jako kolektyw, a nie konkretny sponsor. Przez kolejne lata budynek ulegał drobnym zmianom, a ostatni remont zakończył się całkiem niedawno. Dosłownie parę dni temu doprowadziliśmy w końcu wszystko do porządku po robotnikach- z tymi słowami mężczyzna skierował na moment spojrzenie w stronę ołtarza, lecz zaraz potem powędrowało ono na bok... Ku drzwiom prowadzącym pod jeden z balkonów - ale nie tym, przez które przed chwilą przeszedł.
-Mówi się, że pod kościołem biegną stare tunele albo schrony, ale nie widziałem ich na żadnych planach, więc nigdy nie opłacało nam się kuć i kopać w ich poszukiwaniu. Wiąże się z nimi parę historii, a właściwie legend...- i akurat w tym momencie za oknami rozległ się błysk, za którym podążył odgłos grzmotu - i wówczas zgasły lampki przy ołtarzu.
-Spokojnie, zaraz się włączą. Kościół i plebania posiadają własny generator- zapewnił ksiądz.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Grace

avatar

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Kościół   Czw Maj 07, 2015 6:43 pm

Księżólek nieźle widać znał historię kościoła. Ciekawym w opowieści było to, że to mieszkańcy sami postawili kościół, a nie pomagał żaden sponsor. W dodatku, kiedy mówił o remoncie spojrzał na ołtarz, co nie umknęło uwadze Aleca. Nie zamierzał jednak pytać o to księdza, a grzecznie i spokojnie słuchał dalej. Wtedy duchowny napomknął coś o korytarzach/tunelach kościoła, z którymi wiążą się legendy. To szczególnie zaciekawiło Grace'a, szczególnie w połączeniu z faktem, że mieszkańcy sami postawili budowlę. Jeśli działa tu jakaś sekta a o samym kościele krążą legendy, to samą sektą może być cała okolica. W końcu, kto normalny nie poprosiłby ważnej instytucji, o wybudowanie takiej budowli, jeśli nie miałby nic do ukrycia? To było ciekawe, ale chłop nie pokazał tego po sobie i postanowił wysłuchać legend. W tym momencie na zewnątrz rozległ się huk, piorun uderzył i zgasły lampki przy ołtarzu. Nie mógł być to przypadek. Ważne było, że plebania ma własny generator, co już dziwne nie było. Alec cały czas starał się zachowywać czujność, przy okazji prosząc księdza, o opowiedzenie mu o legendach:
- Z chęcią wysłucham tych legend i historii, proszę księdza. Powiedział to z uśmiechem, szczerym w sumie, jednak dalej nie ufając mu do końca i zachowując pełne skupienie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Czw Maj 07, 2015 9:09 pm

Ksiądz skrzyżował ramiona na klatce piersiowej, ale tylko po to, by zaraz potem jedną dłoń unieść ku swojej brodzie - w geście wyraźnie wskazującym na zastanowienie, a nie na pozycję obronną. Wyglądało na to, że mężczyzna na szybko przypominał sobie historie, o których dopiero co wspomniał... Cóż, a raczej: wyglądałoby na to, gdyby w sali nie było teraz tak ciemno, bo światła jakoś się jeszcze nie włączały.
-Niektórzy mówią, że tunele były tu już dużo wcześniej - że dawniej służyły jako kryjówka dla niewolników, których wyprowadzano nimi na wolność. To tłumaczyłoby czemu kościół nie jest z nimi bezpośrednio połączony - bo powstał nad nimi, więc wejście pewnie by jakoś zakryto albo zablokowano. Inni wspominają o skarbie, który schowali w nich przodkowie obecnych mieszkańców okolicy - czasami mówi się, że chodzi o złote zdobienia z oryginalnego ołtarza albo nawet o jakąś relikwię, której strzeżono jak oka w głowie, nie chcąc się nią podzielić z innymi wiernymi...

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alec Grace

avatar

Liczba postów : 15
Data dołączenia : 10/12/2014

PisanieTemat: Re: Kościół   Pon Lip 27, 2015 7:32 am

Cóż, to co mówił ksiądz, było ciekawe, ale niewiele dawało Alecowi. Wiedział to, że może to być dom jakiegoś skarbu, niekoniecznie idącego w złoto. Gorzej jednak było, że wejścia do lochów były zablokowane, więc dostanie się tam bez wyrobienia sobie przejścia, lub bez znajomości ewentualnego, ukrytego przejścia, będzie trudne. W dodatku obecność księdza nie pomaga, w lepszym rozejrzeniu się po terenie. Alec nie miał jeszcze wystarczająco informacji, więc postanowił kontynuować dalszą konwersację z duchownym, który mimo iż nie wiedział, czy któraś z tych legend jest prawdziwa, to na pewno sam badał prawdziwość niejednej z nich i może wskaże jakiś trop, który podjąć będzie mógł Grace:
- A pan w którąś z nich wierzy, proszę księdza, czy raczej dystansuje się od nich i nie dopuszcza żadnej z tych możliwości? Bo ja uważam, że w każdej legendzie jest choć ziarnko prawdy, a kiedy wszystkie te ziarnka rzuci się do kupy, możemy odkryć prawdę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Kościół   Wto Lip 28, 2015 6:57 pm

Ksiądz przechylił głowę lekko na bok w geście zastanowienia, lecz nie wyglądało na to, aby ta kwestia jakoś szczególnie spędzała mu sen z powiek. Traktował ją raczej jako po prostu ciekawy pomysł, który może warto by było zbadać - ale bez pospiechu.
-Nie wykluczam, że coś może się pod nami znajdować, ale co? Mam pod tym względem otwarty umysł- oznajmił w końcu, lecz Alecowi już nie dane było na to odpowiedzieć, gdyż akurat w tym momencie niemalże jednocześnie doszło do dwóch niepokojących wydarzeń.
Po pierwsze: konkurencyjny najemnik - kręcący się przez cały ten czas w pobliżu - nagle upadł na podłogę, ściskając się za serce i głośno próbując złapać oddech. Dosłownie kilka sekund później natomiast cały budynek zaczął się już lekko trząść, witraże - brzęczeć w oknach... Nie zwiastowało to raczej niczego dobrego.
-Święci pańscy... Sprowadzę pomoc, niech pan z nim zostanie- rzucił niemalże od razu ksiądz, który następnie prędko skierował się ku drzwiom i już po chwili zniknął za nimi, tym samym wychodząc na zewnątrz.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kościół   

Powrót do góry Go down
 
Kościół
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Kościół pod wezwaniem Ducha Świętego-
Skocz do: