PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Międzywymiarowy sklep

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Międzywymiarowy sklep   Nie Mar 22, 2015 9:52 pm

Otoczenie sklepu może w pierwszej chwili mocno zaskoczyć albo nawet przerazić osoby, które nie miały z nim jeszcze do czynienia. Otóż budowla stoi na fragmencie terenu, który zdaje się unosić w powietrzu... A świat wokół niego zmienia się w zależności od humorów właścicielki - raz sprawia wrażenie przestrzeni kosmicznej, innym razem: morskiej głębiny... I tak dalej.
Trudno powiedzieć jakich rozmiarów jest tak naprawdę sam budynek. Z zewnątrz wygląda na trzy poziomy, może z niewielkim czwartym - stryszkiem? - na samej górze... No i oczywiście w grę wchodzić może ewentualna piwnica. Tyle że w środku sprawy bardzo się komplikują. Parter i pierwsze piętro zostały ze sobą połączone w taki sposób, iż na środku tego ostatniego znajduje się pusta przestrzeń - przez co z góry można patrzeć na dół, opierając się o drewnianą balustradę. Tylko te dwa poziomy dostępne są dla klientów.
Trzeba im jednak przyznać, że są ogromne - o wiele większe, niż można by to założyć po zobaczeniu sklepu z zewnątrz. Szafki, stojaki, wielkie rośliny i przeróżne sprzęty tworzą wrażenie labiryntu, a do tego wszędzie pełno wszelkiej maści bibelotów; niektóre prezentują się aż zaskakująco zwyczajnie, przeznaczenia innych z kolei nie sposób się nawet domyślać. Słowem - przepych w wydaniu trochę orientalnym, a trochę w stylu "pomieszanie z poplątaniem". Dosłownie nie wiadomo na czym zawiesić oczy.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Pon Mar 23, 2015 1:00 am

Ogólnie rzecz ujmując: przebudzenie Jacoba przebiegło zdecydowanie lepiej, niż chłopak mógłby przypuszczać w momencie utraty przytomności... To jest: gdyby myślał wówczas logicznie. I gdyby zakładał, że jeszcze się kiedyś w ogóle obudzi.
Przede wszystkim nie odczuwał już bólu wynikającego z licznych obrażeń, choć otworzenie oczu dowiodło, iż w żadnym wypadku ich nie stracił; były na swoim miejscu, po prostu w tej chwili pełniły jedynie funkcję czysto dekoracyjną... No i jeszcze zapachową.
Niestety rozchylenie powiek pozwoliło również chłopakowi zorientować się, że zdecydowanie opuścił miejsce, które pamiętał jako ostatnie, czyli park w Star City. Gdzie znajdował się teraz? Ha, świetna zagadka. Otóż leżał na podłodze pomieszczenia, którego rozmiarów nie był w tym momencie w stanie ocenić - na pewno nie z tej pozycji, nie wspominając już o licznych szafkach, regałach, parawanach... I wszystkim innym, co zasłaniało widok.
Póki co wyglądało na to, że był sam.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Pon Mar 23, 2015 7:15 pm

Kilka mrugnięć okiem, niepewność i zdziwienie. Brak uczucia strachu w Jacobie to już norma. Ocierał się o śmierć już kilka razy. Tak mu się przynajmniej wydawało.
Bez trudu wstał. Odczuwał zdecydowaną ulgę. Na ból był dość odporny, lecz teraz wcale go nie odczuwał.
Rozejrzał się wokół siebie, i nie mogąc ogarnąć co to za miejsce, postanowił zadać inne pytanie.
-Skąd ja się tu kurna wziąłem!?
Zaczął powoli spacerować po budynku, z nadzieją że znajdzie "domownika".
- Halo? Co jest? Wylądowałem w piekle? Ej! Nie żyje już? Czy coś? Znajduje się tu jakaś istota wyższa czy inne chuchro?
Z pozornego braku odpowiedzi, i jednocześnie reagując na stres słowotok trwał dalej.
- Ej? Ani "be" ani "me"? Jeśli żyje to czemu tu jestem? I czy ktoś mnie teraz zabije? Znowu dostanę bęcki czy już jest ok? Bo już nie rozumiem. Halo!
Czekając na jakąś reakcje przeszukiwał pergaminy i próbował jak najwięcej się z nich dowiedzieć. Plus co pomniejsze i ciekawe przedmioty próbował jakoś wpakować do tego co zostało ze spodni.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Pon Mar 23, 2015 8:04 pm

Jak długo Jacob po prostu krążył sobie po pomieszczeniu i niczego nie dotykał - wszystko zdawało się być we względnym porządku. Ciszę przerywały od czasu do czasu dobiegające z oddali odgłosy jakichś dzwonków i chyba nawet ćwierkanie ptaka, lecz to właściwie tyle. W okolicy zdawało się nie być ani jednej żywej duszy...
... Jednakże stan ten uległ gwałtownej zmianie dokładnie w momencie, gdy chłopak dotknął pierwszego pergaminu. Nie zdążył nawet przystąpić do jego przeglądania - a efekt i tak był natychmiastowy:
-Odradzam. Czytanie oznacza nabycie.
Głos ten był zdecydowanie kobiecy i dobiegał zza pleców Jacoba. Jak się okazało, o bok stojącej za nim szafki opierała się ramieniem bardzo niecodzienna postać... Cały jej wygląd stanowił jedno wielkie nawiązanie do pawia - nie tylko pod względem kolorystycznym, ale i przez obecność prawdziwych piór. Jej skóra wydawała się nienaturalnie blada, jednakże w dużej mierze i tak przykrywały ją inne barwy... Makijaż? Może. Granatowe włosy istoty upięte zostały w skomplikowany kok, a brwi przypominały pióra. Czerwone ślepia zdradzały lekkie rozbawienie. Obcisła - pierzasta - suknia opadała aż do samej podłogi i podkreślała kształty kobiety; dominowały w niej odcienie koloru niebieskiego, choć przebijały się i inne barwy, szczególnie przy ramionach oraz na plecach - gdzie znajdowały się po prostu pawie pióra.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Pon Mar 23, 2015 9:31 pm

Gdy usłyszał głos, zdziwił się i jednocześnie musiał przyznać, że był to wyjątkowo piękny i melodyjny głos.
Odwrócił się na pięcie i "szczena mu opadła". Istota która przed nim stanęła ujęła go wyglądem. Była piękna, wyjątkowa i zachwycająca. Po kilku sekundach szoku Jacob się ogarnął i spróbował uśmiechnąć, co musiało co najmniej dziwnie wyglądać.
Już miał podejść do kobiety, gdy zdał sobie sprawę jak wygląda. Nie mógł tak paradować, tym bardziej po innych światach. Chyba że to sen.
- Lord Kuamstf, do usług. Czy mógłbym się dowiedzieć gdzie jestem? Bo dość ciężko to określić panno.... jak twa godność?
Trochę kultury, której nie nadużywał zazwyczaj, wypełzło i zostało użyte wobec osoby tak zagadkowej jak i olśniewającej.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Pon Mar 23, 2015 10:32 pm

Kobieta-paw zdawała się nie przejmować przypalonym wyglądem chłopaka - ani bijącym od niego aromatem - co samo w sobie mogło już stanowić pewną wskazówkę odnośnie jej tożsamości. Większość normalnych osób raczej by się przez coś takiego przynajmniej lekko skrzywiła... Ale z drugiej strony: większości normalnych osób i tak nie można było spotkać w tego rodzaju okolicznościach, prawda?
-Nazywam się Elirasien, a to mój mały... Sklepik. Nie znalazłeś się w nim przypadkiem, zapewniam. Czasem trafiają do mnie osoby, które wyjątkowo mocno czegoś pragną albo potrzebują - o ile są skłonne zrobić wystarczająco wiele, aby za to zapłacić. Powiedz mi więc: co byś poświęcił, żeby wyzdrowieć i, w efekcie, przeżyć?- Elirasien przechyliła głowę lekko na bok w pytającym geście.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 2:32 pm

Kiedy pierwsze wrażenie minęło, Jacob znów zaczął się zastanawia nad tym wszystkim. Istota sporo mu powiedziała, ale to nadal podejrzanie mało. Poza tym wyczuwał ze tu coś wyraźnie nie gra.
- Nie wiem co byś chciała. Wątpię by pieniądze były dla ciebie coś warte. Zresztą, skąd niby wiesz, ze grozi mi śmierć? To...tylko lekkie poparzenia. Zresztą pewnie masz zawyżone ceny.
Zerknął na wszystko co go otaczało. Jeśli to był sklep, to można tu było dostać praktycznie każdy przedmiot.
Półki aż się uginały, pod ciężarem różności.
- Poza tym gdyby nie spalone resztki bluzy i oparzenia, czułbym się dobrze. To nie tak wiele. Ale gdybym dostał swoje długie włosy, i wszelkie moje blizny i rany na moim ciele by znikły, to faktycznie kusiła by mnie taka transakcja. Choć podejrzewam że masz wielkie moce i mogłabyś mi pomóc jeśli chodzi o mój stan fizyczny wiele bardziej, ale nie chce za wiele bo tez cena by urosła , nieprawdaż? Powiedz cóż mogę ci zaoferować.
Jacob uśmiechnął się zawadiacko, po czym sięgnął po fiolkę (chwała ognio/tłuczo/miażdżo odporności tychże fiolek) do skrytki w spodniach, wyciagnął i napił się napoju o zielonym kolorze, znanej firmy produkującej gazowane zielone i co najważniejsze orzeźwiające butelki tegoż przysmaku.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 3:02 pm

Elirasien tylko uśmiechnęła się subtelnie, gdy chłopak dowodził, że z powodu jego aktualnych obrażeń w żadnym wypadku nie grozi mu śmierć - a był to uśmiech w stylu Mony Lisy, tajemniczy, praktycznie mówiący: wiem coś, o czym ty nie wiesz i nie zamierzam się tym z tobą podzielić.
Kobieta odchyliła się w końcu od wysokiej szafki, tym samym przestając się o nią opierać i stając wreszcie prosto. Ramiona z kolei pozostawiła skrzyżowane dość luźno na klatce piersiowej.
-Masz rację, że nie potrzebuję pieniędzy- przyznała w pierwszej kolejności, jednocześnie powolnym krokiem ruszając pomiędzy półkami w stronę nieco większej wolnej przestrzeni - powstałej na planie koła o nieco ponad dwóch metrach średnicy. Nie oglądała się za siebie, ale najwyraźniej oczekiwała, że Jacob za nią podąży... Albo po prostu jej to nie obchodziło.
-Moje ceny są zaś adekwatne do życzeń klientów. Mogę przywrócić twoje ciało do stanu, w jakim znajdowało się przed spotkaniem z ognikiem, ale w zamian za to zastrzegę sobie prawo do skorzystania w przyszłości z twojego zdrowia. Zyskasz więc uzdrowienie... I czas.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 3:26 pm

Gdy ruszyła, Lord powoli poszedł za nią. Irytujące było to, że nie wiedział czy ufać jej, czy tylko próbuje go wrobić.
- Czas? Dlaczego niby miałbym ci wierzyć, hę? Poza tym uzdrowienie w zamian za bliżej nieokreśloną przysługę? Niezbyt mi się widzi sprawiedliwość takiego handlu. Na pewno jest jakaś rzecz której naprawdę mocno pragniesz. Każdy, każdy czegoś chce.

Zastanawiał się jak to rozegrać. Potrzebował pomocy, lecz wiedział ze jest tu jakiś haczyk. Nie podobało się mu to wcale a wcale. Kombinował co by tu zrobić.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 3:34 pm

Kobieta wzruszyła delikatnie ramionami, wciąż zwrócona plecami do Jacoba. Zatrzymała się dopiero przy jednej z szafek i od razu zaczęła przeglądać zawartość jej środkowej półki, na której dominowały wszelkiego rodzaju flakoniki - o różnych kształtach, kolorach i rozmiarach. Nie posiadały żadnych etykiet, a jednak pawica zdawała się wiedzieć co się w którym znajduje... Najwyraźniej z pamięci.
-Nie mówiłam o żadnej przysłudze. Zapłata to dosłownie zdrowie. Kiedyś - zamiast teraz. Nic nie tracisz, a zyskujesz czas oczekiwania. To ja ryzykuję: że zginiesz, nim mi się odwdzięczysz- wyjaśniła spokojnie.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 3:59 pm

- Czyli mam rozumieć że zamiast umrzeć teraz, to zginę wtedy kiedy ty będziesz chciała? Mam być twoją marionetką? Nie chcesz innego życia? Jakiejś bardziej wartościowej osoby? Po co ci moje zdrowie?
Jacob oparł się o półkę i zaczął próbę zrozumienia tego wszystkiego. Za wiele danych, dziwne transakcje, wymiary i jakaś handlarka zdrowiem. Jego oczy zaczęły zmieniać kolory dość płynnie bo także uczucia miał mieszane.
- A nie masz jakiegoś cennika? Nadal niewiele wiem o tobie. Jesteś zbyt tajemnicza. Potrzebuję danych, konkretów.
Spojrzał na swoje ręce, i myślał o tym całym bajzlu.
"Za dużo tego, nie mogę umrzeć, ani pozwolić komuś decydować o mej śmierci. Potrzebuję... następcy..."
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 9:22 pm

Elirasien wybrała w końcu jeden z mniejszych flakoników - z kryształowo czystym, błękitnym płynem w środku - a następnie uniosła go na wysokość swej twarzy i krytycznym okiem obejrzała pod światło jego zawartość.
-Skąd myśl, że jesteś jedyny? Sprzedam ci czyjeś zdrowie. A gdy przyjdzie na to czas - ktoś zakupi twoje. To barter, handel wymienny, jeśli wolisz- wyjaśniła, nie odrywając wzroku od buteleczki. W końcu zamknęła wokół niej palce i odwróciła się tyłem do szafki, a więc przodem do samego Jacoba.
-Ceny nie są stałe. Przyjmuję równowartość życzenia, a ta dla każdej osoby jest inna. Co się zaś tyczy informacji na mój temat... Wiedza to potęga. Posiada najwyższą wartość i dlatego jest najdroższa. Na pewno chcesz ją kupić?

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 10:16 pm

-No tak, ale Ty jakoś o mnie wszystko wiesz. Cóż, nie zamierzam tutaj wiele wydawać. Nie kupuje tych informacji. Co oprócz mojego zdrowia cie interesuje?
Lord szukał jakichś innych opcji. Nie pasowały mu pakty z jakimiś istotami o których tak mało wiedział.
- A gdybym całe zdrowie swoje oddał? Czy mógłbym dostać coś..  że tak powiem "większego"?
Przypatrzył się fioleczce. Widział specyfików i środków setki, ale ten dopiero budził w nim strach ogromny, zarówno tak jak i pragnienie wypicia. Myślał też o kimś kto dałby radę go zastąpić. Następny Lord....
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Wto Mar 24, 2015 11:36 pm

Kobieta zmierzyła Jacoba mniej więcej takim samym spojrzeniem, jakim przed chwilą obdarzała wybrany flakonik - jak gdyby teraz w identyczny sposób badała zawartość wnętrza chłopaka. Nie odpowiedziała mu od razu, lecz na to ostatnie pytanie jedna z brwi Pawicy powędrowała w górę w wyrazie... Może nie tyle zaskoczenia, co raczej uprzejmego zdziwienia.
-Zdajesz sobie sprawę z tego, że oddanie "całego zdrowia" oznaczało będzie śmierć, prawda? Ale tak, sprzedanie swojego życia podnosi stawkę... Nawet jeśli nie jest to wcale najwyższa cena- przyznała spokojnie, jak gdyby omawiała po prostu dodatkową opłatę, a nie kwestię czyjegoś - być może - przedwczesnego zgonu.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 12:32 pm

Lord zdawał sobie sprawę że mówi o swojej śmierci. Jednak nawet on chciał pozostawić po sobie ślad, a nie byle kilka wspomnień innych ludzi. Miał jednak przewagę, o czym wiedział- chodź nie znał jej wielkości. Implant był ciałem obcym - wpływającym na ciało chłopaka, ale nie jego częścią.
W dodatku choć Jacob nie miał o tym pojęcia, sam w sobie implant nie stanowił inteligencji i siły "Tego". "To" jako istota żyjąca miliony lat bezcieleśnie było ciężkie do zdefiniowania, do tego stopnia że tylko na Vakerianie o "Tym" wiedzieli. No ale potoczyło się jak potoczyło i Jacob stał się tym kim był.
-Każda umowa ma jakieś drobno pisane dodatki. Nie chciałbym się wkręcić. Ale gdybym oddał swoje życie, to czy mógłbym dać życie komuś innemu? Stworzyć... swojego następcę?
Plan w gruncie rzeczy był dobry. Jacob zamierzał poświęcić swe życie by utworzyć kolejnego Lorda, a przy okazji wiedział że z martwego ciała wydostanie się implant, który zapewnie znajdzie nowego żywiciela. Kto wie czy nie właśnie następcę samego Wengzynovica.
Jak to mówią "Plan był dobry". Pozostaje wykonanie.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 1:51 pm

Pawica skrzyżowała luźno ramiona na klatce piersiowej, oczywiście nie wypuszczając przy tym z dłoni buteleczki z błękitnym płynem. Poruszała nią lekko, jakby mechanicznie, na skutek czego jej zawartość kołysała się za szkłem.
-Następcę? Nie. Energię życiową mogę wykorzystać do napędzenia innych życzeń, w tym do wskrzeszenia kogoś, kogo czas już się skończył albo do przeniesienia twojej świadomości do kolejnego ciała. To jestem w stanie zaoferować. Przyznam jednak, że większość ludzi podchodzi do tematu rozmnażania i przekazania puli genów dużo bardziej tradycyjnie- zauważyła.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 2:40 pm

Wiedział już dosyć sporo o tych zasadach wymiany. Pozostawało ostateczne zatwierdzenie.
-Wydaje mi się że już rozumiem te twoje zasady. A to w jaki sposób podchodzą ludzie do tych spraw mnie nie obchodzi. Lecz jeśli cię to dziwi mogę ci trochę poopowiadać i wyjaśnić dlaczego tak uważam a nie inaczej- za opłatą oczywiście.
Zarechotał cicho, i uśmiechnął się do Pawicy.
Po czym odwrócił się i przeszedł wzdłuż półki. Te wszystkie przedmioty, skąd to się tu wzięło?
-Mówisz że nie interesują cię pieniądze, ale posiadasz ciekawą kolekcję artefaktów i dziwnych przedmiotów. One też cię interesują?
W międzyczasie wrócił i uskładał sobie w głowie ostatnie pytanie.
-Kupię to zdrowie, ale chcę wiedzieć czy gdy będziesz chciała je odzyskać... czy wtedy umrę czy tylko osłabnę?
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 2:56 pm

Elirasien w żaden sposób - czy to słowem czy gestem - nie zdradziła co myśli na temat Jacobowego zrozumienia zasad działania jej sklepu. Wzruszyła za to delikatnie ramionami, gdy chłopak wspomniał o swoich powodach.
-Nie interesuje mnie twoja historia, więc zachowaj ją dla siebie. Obchodzą mnie moje zbiory... I to, co ludzie są skłonni zrobić, aby położyć ręce na tym czy innym ze zgromadzonych przeze mnie obiektów- on jej głosu brzmiał dość neutralnie, wręcz monotonnie, lecz spojrzeniem śledziła poczynania chłopaka. Być może pilnowała, aby nie spróbował czegoś zwędzić?
-Nie wiem co się wtedy stanie. Ktoś może chcieć, bym wyleczyła jego raka - a wówczas ty go otrzymasz. Mogę mieć do czynienia z ofiarą wypadku; jej obrażenia przeniosą się na ciebie.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 4:55 pm

-Daj mi spisaną umowę czy cyrograf czy jak to się tam zwie. Przeczytam i podpisuje. Oczywiście jeśli dowiem się czyje jest to zdrowie które zabieram. No i chcę znać wszelkie możliwe odstępstwa od umowy.
Nerwy lekko ponosiłby Jacoba. Ale czuł że choć to może być bardzo zła decyzja, to decydował się zaryzykować.
Dużo się działo ostatnio w jego życiu. Ale powoli miał już tego wszystkiego dość.
Od rozmyślań głowa go bolała, a tajemniczość handlarki dobijała go już całkowicie.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 8:04 pm

Spojrzenie Pawicy powędrowało na moment w górę, nim opadło z powrotem na twarz Jacoba, lecz wyraz jej oblicza nie zmienił się przy tym ani na jotę, w dalszym ciągu emanując idealnym spokojem.
-To nie będzie konieczne. Wzięcie towaru automatycznie oznacza zawiązanie ze mną umowy - stąd też odradzam kradzież. Moi klienci mogą zaś liczyć na poufność... O ile oczywiście ktoś nie zakupi informacji na ich temat, co możesz uczynić- jedna z rąk kobiety pozostała na miejscu, podczas gdy przedramię drugiej uniosło się do pionu - w ten sposób podkreślając trzymaną właśnie w tej dłoni buteleczkę.
-Podsumowując: wyleczę wszystko, co ci w tej chwili dolega, a gdy ktoś zechce kupić u mnie zdrowie - możliwe, że dostanie twoje. Przypadłości tej osoby przeniosą się wówczas na ciebie. Jeśli umrzesz nim to nastąpi, cóż, moja strata. Jeżeli jednak wrócisz po tym do życia, umowa w dalszym ciągu będzie obowiązywała. Oczywiście nie ogranicza cię jedna transakcja... Więc w przyszłości możesz zdecydować się na nabycie kolejnych dóbr.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 9:07 pm

-A jak do Ciebie wrócić?
Zmierzył ją wzrokiem, po czym zaczął się dokładnie przyglądać fiolce.
Wyciągnął swoją rękę po zakup, a jego czy przybrały żywy pomarańczowy kolor. Przez twarz przemknął mu lekki uśmieszek. Drugą rękę wsadził do skrytki odruchowo szukając "trzymajki" na specyfiki, lecz po kilku sekundach przypomniał sobie o potrzebie wzięcia nowej z bazy.
- No to dill.
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 9:50 pm

Elirasien opuściła przedramię do poziomu, jednocześnie wyciągając je w kierunku swojego klienta - a następnie rozluźniła palce, tym samym prezentując mu flakonik na otwartej dłoni. Teraz mógł go już sobie zabrać.
-Tak jak tym razem: mocno sobie czegoś życząc. Po pierwszej wizycie z kolejnymi jest już nawet łatwiej- zapewniła. Mogło to być złudzenie optyczne, jednakże jej uśmiech chyba minimalnie się poszerzył, choć wciąż pozostawał delikatny i subtelny. Cóż, nawet jeśli, to zapewne cieszyła się po prostu z dokonanej sprzedaży.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 10:09 pm

"I w ten oto sposób zapewniłem sobie pewnie dość zakichaną przygodę. Ale jak się mówi A..."
Jacob lekko zatrząsł swoją ręką, jakby z zawachaniem- po czym momentalnie chwycił fiolkę w swoje ręce.
"...to trzeba powiedzieć B"
-Oj nisko upadłem. Dobra, wracam do siebie Elirasien. Żegnaj, i obyśmy nie musieli się szybko spotkać.
Teraz szybko myślał o kontaktach których mógłby użyć do handlu z nią w przyszłości. Czyje życia były coś warte, i kto posiadał artefakty.  Wypadało prędko znaleźć robotę z odpowiednimi zarobkami. Bynajmniej nie pieniężnymi.
Bo aktualnie kasa była jego najmniejszym problemem.
"Wracam do gry. I wiem do kogo wpadne przy najbliższej okazji... po kupieniu sobie ognioodpornych ciuszków..."
Z/t jeśli można
Powrót do góry Go down
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Sro Mar 25, 2015 10:29 pm

Elirasien kiwnęła krótko głową, jednocześnie znów krzyżując ramiona na piersi - jak gdyby była to jej wyjściowa pozycja, do której powracała już kilka razy w trakcie tego spotkania. W jej czerwonych ślepiach błyszczały iskierki - czego? Zadowolenia, rozbawienia... Jeszcze czegoś innego?
Kto wie.
-Do następnego razu- rzuciła tylko, by zaraz potem odesłać już Jacoba do jego wymiaru - w dodatku dokładnie w to samo miejsce, z którego chłopak został uprzednio zabrany, a więc prosto do parku w Star City...

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   Pią Lip 03, 2015 5:59 pm

John zmaterializował się w nowym miejscu i zdecydowanie nie pamiętał przebywania w nim kiedykolwiek wcześniej. Mimo wszystko nie wywoływało wrażenia wiszącego w powietrzu zagrożenia, a to już coś. Zawsze miło było zostać przetransportowanym do lokacji, w której nic najwyraźniej na ciebie nie czychało... No, przynajmniej w porównaniu do tej mniej bezpiecznej alternatywy.
Tak czy siak, tej chwili wszystko wskazywało na to, że mężczyzna przebywał sam. To oznaczało między innymi, iż jego dotychczasowa towarzyszka, Zatanna, pozostała w parku... I pewnie zastanawiała się cóż takiego się wydarzyło - albo ewentualnie się na niego złościła, jedno z dwojga.
Atmosfera przesycona była magią - z rodzaju tych starych, wręcz zaspanych, rzadko używanych, lecz nie mniej jednak silnych. Jej esencja przypominała rozleniwionego kota, który przeciągał się w słońcu i ponownie zwijał w kłębek, nie przejmując się resztą świata.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos


Ostatnio zmieniony przez Lucifer Morningstar dnia Pon Lip 06, 2015 3:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Międzywymiarowy sklep   

Powrót do góry Go down
 
Międzywymiarowy sklep
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Sklep z ubraniami Gladraga
» Sklep Madame Malkin
» Sklep z eliksirami J. Pippin's
» Sklep Ollivandera
» Sklep Odzieżowy

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Poza Ziemią :: Inne wymiary-
Skocz do: