PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Przejściowe mieszkanie Catwoman.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Catwoman

avatar

Liczba postów : 47
Data dołączenia : 14/06/2013

PisanieTemat: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   Czw Gru 11, 2014 9:26 pm

Apartament, który zajęła na czas nieobecności właścicieli. Dowiedziała się o nim od pewnej przyjaciółki, która za każdym razem stara się pomóc kobiecie gdy jest w opałach. Dosłownie, ponieważ jej mieszkanie zostało wysadzone w powietrze.

Kryjówka Seliny składa się z ogromnego salonu, dwóch sypialni, przepastnej łazienki oraz pięknej, w pełni wyposażonej kuchni. Kobieta miała szczęście, ponieważ prawdziwi właściciele okazali się bardzo bogaci, o czym świadczył bardzo dobrze zaopatrzony barek. Pomimo ogromnej przestrzeni Kotka zdążyła zagracić całe mieszkanie. Na podłogach walały się jej ubrania, a w co po niektórych leżały sobie rozleniwione koty, których miała.... dość sporo. Sama już straciła rachubę ile pieszczochów zamieszkało razem z nią. Karma walająca się po meblach? Sierść? Porozrzucane kartony z mlekiem na zmianę z opróżnionymi butelkami czerwonego wina? To nic w porównaniu z walającymi się stanikami, lakierami do paznokci i innymi kosmetykami, które lubiła wcierać w swoje gibkie ciało.

Zwieńczeniem pięknych włości jest ogromny taras widokowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Adam

avatar

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 16/02/2014
Wiek gracza : 29

PisanieTemat: Re: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   Czw Gru 11, 2014 11:11 pm

Mając wskazany kierunek, Black Adam wystrzelił w stronę mieszkania z prędkością, która dla każdego śmiertelnika byłaby oszałamiającą. Co jednak znamienne, zmiarkował się i nie rozwinął maksymalnej szybkości, gdyż nie tylko dystans był niewielki, lecz nade wszystko kruche ciało śmiertelniczki jaką była w jego oczach Selina, mogło nie wytrzymać ogromnych przeciążeń spowodowanych natychmiastowym przyspieszeniem do nieco ponad dwustu kilometrów na godzinę.
Wylądowali rzecz jasna na tarasie, który był jedynym miejscem do tego przeznaczonym, nie licząc wejścia do środka przez zamknięte okno lub ścianę. I chociaż Adam rozważał możliwość puszczenia kobiety w trakcie lotu, wszak na dobrą sprawę w odzyskaniu krzyża była mu już teraz niemal zbędna, to jednak ostatecznie powstrzymał się przed tym. Niewątpliwie wpływ miały na to zielone oczy Catwoman i wspomnienia znów, jakie się z nimi wiązały. W każdym bądź razie władca Kahndaq trzymał ją jeszcze przez chwilę ciasno otoczoną jego ramieniem w kibici, zanim w końcu dane było złodziejce odsunąć się od niego.
- Ankh.
Wypowiedział to jedno słowo z ogromnym naciskiem, a jego głos emanował władczością oraz prostolinijnie wypowiedzianym żądaniem. Mroczne spojrzenie oczu Teth Adama i grymas na jego twarzy zdawały się mówić, że lada moment jego cierpliwość się skończy, a wtedy Kotka będzie miała kłopoty. Do tego nie dało się zauważyć pogardy na twarzy super herosa, kiedy ten rzucił okiem na wnętrze zajmowanego przez nią mieszkania. Pod maską pogardy oraz buty zrodziła się jednakowoż podejrzliwość Black Marvela. Oto bowiem kolejne elementy układanki zaczynały mieć coraz większy sens, a liczebność będących w środku kotów podpowiadała, że Catwoman może mieć również coś wspólnego z Bastet, a nie tylko z Sachmet. Póki co nie zdradził jednakowoż swych podejrzeń, skupiając się przede wszystkim na odzyskaniu krzyża życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Catwoman

avatar

Liczba postów : 47
Data dołączenia : 14/06/2013

PisanieTemat: Re: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   Sob Gru 13, 2014 11:27 am

Gdy ruszył z zawrotną prędkością, nieomal wbiła mu pazury w tors na, którym opierała swoje dłonie. Było to trochę niebezpieczne, ponieważ Adam mógł ją opuścić, ale w ostatnim momencie mogłaby uwiesić się na jego szyi i na szybko wymyślić jakiś plan, aczkolwiek ta wysokość nie pozostawiała zbyt wielu pól do popisu, ale nie byłaby sobą gdyby nie spróbowała. Nawet taka myśl przemknęła Kotce przez głowę, jednak czując ten kamienny uścisk w talii chwilowo się poddała. Miała plan na ucieczkę, ale póki co..chciała dać mu fałszywe uczucie uległości.

Selina zaczęła się zastanawiać, czy jej życie jest ważniejsze od uczucia dumy, tego uczucia, które cały czas jej podpowiadało by dać Adamowi kopa w jaja i uciekać z krzyżem, ponieważ jest on na tyle cenny, że aż sam książę i władca Kahndaq udał się w podróż by go odzyskać. Czy to nie było dziwne? Nie mógł wysłać swoich podwładnych, by oni odwalili za niego całą robotę? Nie miał innych obowiązków? Coś zaczęło tutaj nie pasować. Zastanawiając się nad tym wszystkim, czując bardzo nieprzyjemny powiew wiatru oraz to uczucie nabierania prędkości pod wpływem, którego nieomal nie jęknęła z dezaprobatą, wtuliła się w Adama. Cały czas jednak zachowywała czujność. Każde napięcie mięśnia na jego ciele wywoływało spięcie i jej, przygotowane do odparcia ataku.

Gdy opadli na taras od razu chciała się odsunąć. Adam najwyraźniej miał inny pomysł, ponieważ cały czas trzymał ją przy sobie. Kotka zadarła głowę by spojrzeć mu w oczy, swoim pytającym spojrzeniem i choć jej nie zdradzało ani strachu, ani uległości, to serce cały czas miarowo wybijało niespokojny rytm świadczący co najmniej o zdenerwowaniu. Na dodatek spojrzenie Adama nie wyrażało ani krzty pozytywnej emocji. Zastanawiała się nawet czy dałoby rade go uwieść i tym sposobem wyplątać się z tej nieciekawej sytuacji... jednak póki co postanowiła po prostu odszukać krzyża.

- Ah no tak. Zapomniałam. Myślałam, że wpadłeś na herbatkę. - Mruknęła cicho, gdy władczym tonem, po raz kolejny 'wspomniał' o celu swojej podróży oraz porwania. Gdy ją puścił odsunęła się od niego. Odwróciwszy się do niego plecami poczuła nieprzyjemny dreszcz, nie chciała jednak ukazać swoich obaw. Koty zbiegły się momentalnie gdy weszła do mieszkania. Nie zamknęła za sobą drzwi. Zamiast szukać krzyża, poszła do kuchni i wyciągnęła butelkę mleka. Upiła z niej łyka i resztę rozlała do misek porozstawianych na kafelkach. Większość pieszczochów zbiegła się z mieszkania i zaczęła chłeptać. Przynajmniej były w jednym miejscu i póki co nic innym nie groziło. - Rozgość się. - Mruknęła wracając do salonu z krzyżem w dłoni. Wyciągnęła go z kryjówki, nie wiedząc kiedy, nie wiedząc nawet gdzie. Krzyż pięknie układał się na dłoni kobiety. Lśnił tajemniczo i tak pięknie, że aż ciężko było oderwać od niego spojrzenie. - Czemu jest dla Ciebie aż tak cenny? - Zapytała zastanawiając się nad tym czy ma jakieś szanse jak się na nią rzuci. Może Kotka nie miała super mocy jednak była bardzo zwinna i drobniejsza niż Adam. Cały czas uważała, że ma szanse na ucieczkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Adam

avatar

Liczba postów : 13
Data dołączenia : 16/02/2014
Wiek gracza : 29

PisanieTemat: Re: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   Sob Gru 13, 2014 12:08 pm

W obliczu jego potęgi była dla niego niczym więcej, aniżeli pyłem na wietrze. Jej życie zależne było wyłącznie od jego kaprysu, lecz przed odebraniem go Adama powstrzymywało zdobycie krzyża Ankh poświęconego Sachmet oraz woal tajemnicy spowijający zarówno osobę czarnowłosej, jak również kwestię kradzieży świętego symbolu ze świątyni bogini. Za świętokradztwo zwykł karać natychmiastową śmiercią bez żadnego sądu, lecz tym razem władca Kahndaq miał wątpliwości co do tego, czy ta kobieta faktycznie zasługiwała na śmierć nawet pomimo tego, że działała mu na nerwy jak mało kto. Rozglądając się bowiem po jej mieszkaniu, przypatrując uważnie zachowaniu i co najważniejsze, dostrzegając jej więź z kotami, zaczynał się poważnie zastanawiać, czy przypadkiem nie jest to intryga bogiń Bastet i Sachmet, które chciały, aby spotkał się z tą kobietą.

Unosząc się kilka centymetrów nad podłogą, Black Adam powoli wleciał do środka mieszkania, zamykając przy tym za sobą drzwi wiodące na taras. Nie ufał Kotce ani odrobinę, a nie zamierzał po raz kolejny jej gonić, gdyby postanowiła uciekać. A coś mu podpowiadało, że jeszcze nie raz spróbuje mu się wymknąć, jak gdyby nie docierał do niej fakt, że nie jest w stanie tego uczynić tak długo, jak on nie pozwoli kobiecie się oddalić. W każdym razie mężczyzna zignorował jej sarkastyczne przytyki, puszczając mimo uszu nic nieznaczące paplanie kobiety. Liczył się w tym momencie krzyż, który musiał odzyskać i dostarczyć wraz z samą Seliną z powrotem do Kahndaq.
- Widzę, że nawet nie masz pojęcia, co ukradłaś.
Mruknął z wyraźną wzgardą i wydawało się, że za moment splunie na podłogę wyrażając swoją daleko idącą dezaprobatę. Tak się jednak nie stało, za to Teth Adam wyrwał jej gwałtownie Ankh z dłoni, po czym jął mu się przyglądać uważnie. Czuł wyraźnie pulsującą w przedmiocie magię, lecz ta była dla niego niedostępna.
- Przebierz się. Zabieram cię do Kahndaq.
Zawyrokował po chwili, znów obdarzając ją tym samym, władczym i nieznoszącym sprzeciwu wzrokiem traktując Catwoman jak jedną ze swych poddanych. Pytanie tylko, czy postawienie się mu było dobrym wyjściem, czy też lepiej byłoby po prostu przystać na jego warunki i zobaczyć, co wydarzy się dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Catwoman

avatar

Liczba postów : 47
Data dołączenia : 14/06/2013

PisanieTemat: Re: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   Sob Gru 13, 2014 5:42 pm

Kotka świetnie zdawała sobie sprawę z tego, że jest w tarapatach, mimo to nie miała zamiaru się ot tak poddać. Nieraz wychodziła z takich sytuacji. Znaczy, ok, nigdy wcześniej nie miała do czynienia z kimś aż tak potężnym, choć równie dobrze Batman mógł stanąć z nim w konkury. Pomimo braku nadprzyrodzonych mocy był najlepszym wojownikiem jakiego kiedykolwiek miała okazję poznać.. i skonsumować. Na samą myśl o Brucie zrobiło się jej ciężko na sercu. Wcześniej pełna animuszu, teraz przez jej twarz przeszedł cień smutku i żalu. Zmarszczyła brwi i odgoniła rozskupiające myśli, wodząc wzrokiem po kształcie krzyża. Przez sekundkę naszła ją jakaś wizja, trwała jednak zbyt krótko by móc ją zapamiętać, może to był urywek jakiegoś wspomnienia? A może to moc krzyża na chwilę się uaktywniła chcąc przekazać Kotce jakieś wizje? Zdziwiona kobieta otworzyła szerzej oczy i będąc zdezorientowana nie wzbraniała się w momencie gwałtownego wyrwania krzyża z jej dłoni. Spojrzała na mężczyznę pytająco, a gdy napotkała jego wzgardliwy wzrok poczuła złość, tak jakby odebrał jej coś cennego. Uczucie było zgoła dziwne, ponieważ dalej nie wiedziała nic o mocy Ankh, a mimo to poczuła jakby Adam skradł własność Kotki. To tak jakby na chwile stała się inną kobietą.

Zacisnęła piąstki ledwo co powstrzymując się od wymierzenia policzka rosłemu mężczyźnie, który zapewne zemściłby się na niej parokrotnie.
- Na szczęście Ty masz pojęcie. Więc? Czemu sam pofatygowałeś się taki kawał drogi? Skoro jesteś władcą na pewno masz od tego ludzi. - Odparła spokojnym tonem łapiąc za swój pejcz, który rozwinęła i przewiesiła sobie przez szyje. W razie ataku będzie mogła coś nim po szarżować i uciec.

Słysząc ten rozkazujący ton zamrugała zaskoczona oczami. Nie wiedziała czy to głupi żart czy... jakaś dziwna egipska metoda na podryw, jedno było pewne, Selina nigdzie nie miała zamiaru się wybierać, a na pewno nie z Adamem, choć sama przed sobą musiała przyznać, że nęciła ją ta jego władczość i powaga. - Z miłą chęcią.... - Odparła dźwięcznym głosem i przysiadła na blacie stołu w bezpiecznej odległości od Adama. Na stole leżał nóż, stała na wpół pusta butelka oraz leżał książkowy kalendarz. Nawilżyła opuszek palca śliną, oblizując go językiem i niedbale przewróciła parę stron we wspomnianym kalendarzu. - Ale niestety. Nie mogę. Mam wizytę u kosmetyczki. - Odparła teatralnie udając niepocieszony ton. Czuła, że tańczy na granicy cierpliwości 'pana i władcy', jednak upór Kotki i niezadowalająca ją postawa Adama nie podsuwała jej innego rozwiązania, a póki co... coś go powstrzymywało od bycia brutalnym wobec Seliny, a przynajmniej tak jej podpowiadała kocia intuicja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   Czw Sty 29, 2015 9:15 pm

Stosunkowo szybko okazało się, że przejęcie krzyża Ankh przez Black Adama nie było wcale takim dobrym pomysłem. Magia, którą mężczyzna odczuł w artefakcie od razu po jego pochwyceniu bardzo łatwo obróciła się przeciwko niemu - wyzwalając błysk niezwykle jasnej, złocistej energii. Kiedy blask ustąpił - Black Adama już nie było, a krzyż opadł niewinnie na podłogę. Najwyraźniej chciał tu zostać.

[z/t dla BA]

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Catwoman

avatar

Liczba postów : 47
Data dołączenia : 14/06/2013

PisanieTemat: Re: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   Sro Lip 15, 2015 2:27 am

Godziny mijały Catwoman dość szybko... powiedziałaby, że nawet za szybko. Nim się obejrzała, był już wieczór. A czas spędzała jak zwykle to robiła. Spacerowanie po dachach nie było dla niej czymś nadzwyczajnym, a co dopiero przeskok z jednego budynku na drugi. Co prawda było to normalne tylko dla kogoś takiego jak ona. Przeciętny cywil zapewne złamałby sobie przy tym wszystkie kończyny, phi. Kocicy znudziło się już hasanie po mieście, a jak wiadomo - koty trzeba zabawiać. W tym momencie przypomniała sobie o gromadce kotów, które zostawiła w domu. Mleko dałam, jedzenie dałam... czy czegoś brakuje? Nie - pomyślała. No, ale pannie Kyle chyba nie szkodzi raz na jakiś czas zająć się swoimi pupilami. Zwinnie przemieszczała się z budynku na budynek, aż w końcu dotarła do swojego przejściowego mieszkania... a właściwie do tych dziwacznych, amerykańskich balkoników do ewakuacji. Zsunęła się po kracie, wkrótce odsuwając okno i wchodząc do środka swojego mieszkania. Wzięła głęboki wdech i wydech. Przespacerowała się chwilę po mieszkaniu, siadając na fotelu. Isis od razu przylgnęła do swej pani, wskakując jej na ramię i mrucząc, przymilając się Catwoman po policzku.
- Ach, Isis... - zaśmiała się cicho, zabawiając ją - Pilnowałaś mieszkania, co? - zapytała, a kotka odmruknęła głośno, jakby w twierdzącej odpowiedzi. Jednak coś przerwało miłą okoliczność... jak zwykle. Catwoman usłyszała huk butelki rozbijanej o ścianę. Niby nic dziwnego, gdyby tego czynu nie poprzedziły dwa głosy pijanych mężczyzn.
- No co, mała? Boisz się nas? - zarechotał jeden z nich.
- Teee... pokaż co masz w tej torebce. Dobrze radzę... - polecił jej drugi, zamachując się butelką po wódce o ścianę, aby wkrótce w nią uderzyć. Rozbitą butelkę z ostrymi, rzecz jasna, szklanymi końcówkami wystawił w stronę niewinnej kobiety, która już sięgała do torebki, aby dać im pieniądze. Wysypała przed nimi dwudziestodolarówki...
Nie tak prędko. Selina wyskoczyła przez okno, lądując cicho tuż za plecami mężczyzn. Niczym dama stąpała za nimi, nawet obracając się w stylu baletnicy. Znalazła się za jednym z nich. Nachyliła się powoli nad jego uchem.
- Meow.
Po tej krótkiej... cóż, wypowiedzi, Catwoman kopnęła go w plecy, co skutkowało upadkiem faceta. Łatwizna. W końcu byli pijani. Odpięła bicz od pasa, uderzając kilka razy w podłogę, aby odstraszyć drugiego kompana. Ten jednak nie dawał za wygraną i już chciał rzucać się na Kotkę, jednak ta zwinnie zawiązała bicz na jego szyi, naciągając jego pijaną mordę nad swoje piersi. Chwyciła jednym z palców lewej ręki za suwak i rozsunęła go, ukazując w połowie swoje kobiece atuty.
- Przyjrzyj się uważnie. Ostatnia rzecz, nim zaśniesz - powiedziała kpiąco, wypuszczając go z objęć broni, a pazury wysunęły się z jej rękawic. Przyozdobiły one krwistymi znakami policzek mężczyzny, który zaraz później leżał na ziemi nieprzytomny, co spowodowało uderzenie z pięści Seliny. Co jak co, ale przywalić to potrafiła. Uśmiechnęła się, zwracając swój wzrok na gościa, który starał się podnieść. Westchnęła. I co ja mam z tobą zrobić?
Po krótkiej chwili wrócił do poprzedniej pozycji, bowiem Catwoman zawiązała bicz na jednej z jego nóg, wywracając go. Podeszła do wystraszonej kobiety, która obserwowała wszystko z zaciekawieniem, choć nie strachem... co było dosyć dziwne. W tym samym momencie napastnik spróbował się podnieść, a zakończyło się to tym, że panna Kyle sprzedała mu kopniaka z obcasa prosto w twarz. Cóż, już miał mniej chęci do wstawania. Kocica zasunęła swój strój, bicz zawieszając na szyi.
- Na przyszłość uważaj... i nie chodź ciemnymi uliczkami. Ach, nie zapomnij o swoich pieniądzach - uśmiechnęła się zadziornie, wskazując za siebie. Prawie-że-zaatakowana zszokowana kobieta obróciła się za siebie. Najwidoczniej była zdziwiona całą tą sytuacją... czy ktokolwiek by się dziwił? Gdy jednak wróciła oczami, Catwoman już nie było. Siedziała ona natomiast w przytulnym mieszkanku, zdejmując właśnie swój strój. Położyła się wygodnie na łóżku, trzymając małą karteczkę, która wpadła w jej łapki tuż po rozprawieniu się z bandziorami. W głowie walała się jej tylko jedna myśl - co chce Scarecrow?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Przejściowe mieszkanie Catwoman.   

Powrót do góry Go down
 
Przejściowe mieszkanie Catwoman.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mieszkanie
» Urazy pozaklęciowe
» Mieszkanie 18 - Marceline Delacroix i Madison Richelieu
» Mały salon
» Formy grzecznościowe używane w Japonii.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Mieszkania-
Skocz do: