PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Oceanarium

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Oceanarium   Pią Lut 07, 2014 8:13 pm


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Oceanarium   Czw Sie 07, 2014 2:22 pm

Samolot po długim , aczkolwiek wygodnym locie wylądował.

-Gorąco jak cholera.

Zabójca nie był przyzwyczajony do takich temperatur. Wyruszył taksówką do swojego hotelu.
Niestety to nie wakacje, na zwiedzanie czasu nie było. Ledwo zdążył się przyzwyczaić do hotelu,
a już  dostał cynk , że Thomas wybiera się do oceanarium. Po co ? Nieważne. Liczy się zaskoczenie.
Plan był prosty.
Lord podkłada z samego rana mały ładunek wybuchowy który dostał od mafii , w miejsce gdzie jest szyba oddzielająca spacerowiczów od wody pełnej meduz , zabójczych meduz.
Lord będzie wyczekiwał z boku na ławeczce , kiedy Thane przejdzie obok. A wtedy małe bum, potem bzzyt i po Thomasie.
Ucieczka będzie najgorsza.
Następnego dnia rozpoczął swój plan.
Gdy już zostało mu tylko czekać , był bardzo ostrożny, czujnie przeczesywał okolicę, sprawdził czy na suficie nie ma jakichś kryjówek , czy wokól nie ma pułapek. Pod ławką nie ma bomby , a cały teren powinien być czysty, w razie czego przed oceanarium jest 2 bandziorów którzy moga mu pomóc. . Incydent w dokach nauczył go bycia ostrożnym. Tym razem nic mu nie zakłóci misji.
Powrót do góry Go down
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pią Sie 08, 2014 10:09 pm

Z czasem wszystko się zmienia. Thomas wkrótce po przeprowadzce do Afryki postanowił porzucić dotychczasowe życie, skupiając się na nieco innych, jednak nie mniej, nielegalnych interesach. Afryka stanowiła doskonałe miejsce na rozwój i stworzenie sobie przykrywki. Dlatego też zmienił swoje dane personalne, od pewnego czasu będąc znanym w okolicy jako Daniel Everett.
Tego dnia faktycznie wybierał się do oceanarium na spotkanie z ważnym klientem, który miał złożyć u niego spore zamówienie, a to pomogłoby mu się wyrwać z tego konkretnego rejonu i zainwestować w lepsze rozwinięte części Afryki. Cóż, na pewno bardziej potrzebujące broni.
Okazało się, że na takie spotkanie jednak nie przyszedł sam. Towarzyszyła mu piękna kobieta oraz kilku ochroniarzy, którzy podążali za nim, lub przed nim, obserwując bacznie teren jak i wszystkich obecnych w muzeum. Plan Jacoba nie był zły, i może nawet by się udał, gdyby nie to, że jego cel nawet nie zbliżył się do konkretnego akwarium, podążając do oddzielonej dla zwiedzających części, by przejść do sekcji VIP, w której to miało odbyć się jego spotkanie. Jeden z ochroniarzy został przed wejściem, pilnując by nie wepchał się tam ktoś nie proszony.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pią Sie 08, 2014 10:16 pm

Lord zauważył cel. Ten jednak ruszył w stronę sekcji Vipów.
-Przeklęci informatorzy, a to miała być taka łatwa akcja.
Wściekłym krokiem ruszył przez tunel , i gdy był już trzy metry od BodyGuarda pilnującego drzwi , spróbował go zachęcić do rozmowy :
-Przepraszam , mógłby mi pan powiedzieć którędy do wyjścia?
Strażnik ładnie odpowiedział w którym kierunku , a gdy Lord podał mu rękę , popatrzył w oczy złoczyńcy. To było wystarczające, hipnoza , i pan BodyGuard poszedł sobie pooglądać rybki w drugiej części kompleksu ( w końcu nie mógł go zabić przy tłumach ) .
Lord zaczerpnął powietrza i z ulgą powoli je wypuścił. Cicho przestawił bombę pod drzwi , a samemu wszedł do sekcji VIPów . Jako że był ubrany elegancko, raczej nikt go tam nie pozna i nie wypędzi.
"Czas na plan B "
Powrót do góry Go down
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pon Sie 11, 2014 9:19 pm

Cóż, ochroniarz nie zwrócił na mężczyznę specjalnej uwagi, nawet na jego pytanie nie opuścił wzroku, wciąż patrząc nieco powyżej głowy nieznajomego mężczyzny. Oczywiście Jacob mógł się tylko tego domyślać, ze względu na okulary przeciwsłoneczne, które spoczywały na nosie - fizycznie - starszego mężczyzny.
Niespecjalnie się jednak mu spodobało, że ów chłopaczek kręci się przy drzwiach VIP, gdzie jego pracodawca przebywa, i chociaż jeszcze nie wykonał żadnego ruchu w jego stronę, zaczął zwracać na niego większą uwagę, będąc gotowym w każdej chwili do jakiegoś działania. Był dobrze przeszkolony i gotowy na ewentualne niespodzianki - wystarczy spojrzeć czyim był ochroniarzem.
Coraz więcej osób zaczęło przybywać do Oceanarium, głównie rodziny z dziećmi i kilka wycieczek turystycznych, dookoła mężczyzn zaczął powstawać prawdziwy tłok.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pon Sie 11, 2014 9:40 pm

/Dobijające/
Nie  było czasu, ludzi coraz więcej a Thomas może być coraz dalej .
"Poradzę sobie z tym , tak samo jak wtedy w banku" - myśl prosta , acz powinna zadziałać.
Jacob ostatni raz spoglądnął na osiłka przed drzwiami, i jak gdyby nigdy nic odszedł , czując na sobie jego wzrok.
Przed Oceanarium stali 2 wyszkoleni goryle , wysłani do pomocy Lorda . Skonsultował się z jednym z nich,  by poszedł na tyły oceanarium i otworzył wyjście dla pracowników. Potem samemu szybko zerknął do smartfona gdzie zleceniodawcy dali mu mapę ośrodka, łącznie z tym czego używać nie przepadał , ale dobrze potrafił - wentylacją. Jedno wejście znajdowało się stosunkowo niedaleko sekcji VIP.  Według planu , powinien po 5 minutach wyskoczyć na zapleczu baru z drinkami. Nikt nie zauważy , chyba że pracownik , ale i ten po małej łapóweczce nic nie powie. Zawsze można jednak użyć sztyletu z trucizną. Dziabnięcie i dobranoc.
Plan obejmował też ucieczkę. Jeżeli szczęście dopisze , to Lord ukradkiem zwieje wyjściem dla pracowników, gdzie czekał gangster. Jednak w razie większej rozróby ,wyskoczy oknem, które jest na dachu . Jest spore i okrągłe , a dla tytanowych szponów raczej łatwe do zniszczenia , nawet gdyby były kuloodporne. Plan C nie był zbyt przyjemny , ale w ostateczności sprawdził tez gdzie jest małe wyjście do ścieków. Nawet jeśli zamknięte to raczej sobie poradzi.
Plan idealny ? To się okaże.

Jacob ruszył w krzaki gdzie odnalazł kratkę wentylacyjną.Rozglądnął się by sprawdzić czy nie ma jakichś kamer. Czysto. Wejście było na 2 metrach wysokości. Mogło być gorzej, w końcu nie taka ciasna. Po 3 minutach był juz w wentylacji.
Powrót do góry Go down
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pią Sie 15, 2014 1:12 am

Udało mu się bezproblemowo wejść do wentylacji.

/Tak, tak dużo czasu zajęło mi to zdanie, bo myślałem jak cię ruszyć - niestety nie dałeś mi żadnej możliwości. Na przyszłość: więcej rób niż myśl, bo żaden MG z samego myślenia ci wiele nie zrobi, a co najwyżej skomplikuje życie podczas walki. Widzę, że możesz mieć problem z ustaleniem kiedy dajesz za dużo, a kiedy za mało informacji prowadzącemu. Opisuj przede wszystkim CO ROBI Twoja postać, myśli są miłym dodatkiem. Nie decyduj co dzieje się w otoczeniu, jeżeli ktoś ci prowadzi coś. Zasugeruj, że coś chcesz zrobić i jakie może mieć skutki, bo MG może mieć zupełnie inny plan jak ja w wypadku ochroniarza.
Rozpisz mi teraz co on zrobił po wejściu do budynku i jak zamierzał wpłynąć na ewentualnie spotkaną osobę, osąd zostaw mnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pią Sie 15, 2014 8:12 am

Lord wyskoczył z wentylacji , szybko się rozglądnął , po czym włączył kuchenkę by gaz powoli ulatywał .
Dywersja- bardzo mu się przyda.
Wyszedł ze baru i zaczął szukać wzrokiem ofiary.
Zauważył piękną dziewczynę - podsunęło mu to pomysł : zahipnotyzuje dziewczynę by ta powiedziała Thane'owi że jej pracodawca ma do niego pilną sprawę o dużą ilość dolarów.
Gdy Thomas zbliży się do Lorda , prawdopodobieństwo trafienia zatrutym sztyletem będzie prawie stuprocentowe.
Oby się udało.
Powrót do góry Go down
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pon Sie 18, 2014 8:28 am

Cóż, jak na razie wszystko szło zgodnie z planem. W barze o tej porze nie znajdował się nikt z pracowników ani gości, więc Jacob pozostał niezauważony.
Dziewczyna również była na tyle słaba, że mu uległa, chociaż niezbyt trafnie wybrał sobie ofiarę. Pracownica zniknęła na moment, błądząc po korytarzach; wróciła sama. Okazało się, że nie ma dostępu do miejsca, w którym znajduje się cel, a żeby tam wejść potrzebna jest specjalna karta. Niewiele osób ją posiada, w samym oceanarium dwie - właściciel, który jest zajęty Thomasem, oraz jego zastępca. Nie będzie łatwo się do niego dostać, bo większość czasu spędzał w swoim biurze - monitorowanym.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Oceanarium   Wto Sie 19, 2014 4:40 pm

Jacob sprawdził mapę wentylacji, jeśli znalazł tunel który prowadzi do pokoju to ruszył po cichu go wykorzystać, jeśli nie to kierując się do monitorowanego pokoju zastępcy, używajac daru perswazji, i podrywu. Dobrze że blizny miał ukryte a twarz wyglądała stosunkowo nieźle , zero plam krwi , wyjątkowo umyte włosy. Nie chciało mu się używać hipnozy , lecz jeśli zaszła by taka potrzeba to by jej użył . Gdy udało mu się dostać do pokoju zastępcy powiedział :

- Witam pana. jak tam pańska dziecina? Cała i zdrowa ? - blefował licząc że ma żonę i dziecko, facet miał z 40 lat więc raczej powinien mieć. To kraj w którym rodzina to bardzo ważna sprawa- widzi pan, mam propozycje nie do odrzucenia. Niech pan nawet nie próbuje wzywać pomocy. To nic nie da, a pan zginie. Możemy załatwić to grzecznie, i - oblizał wargi -w bardzo bolesny sposób - uśmiechnął się szyderczo, jednocześnie odsłaniajac prawie zwierzece zęby- pan mi da kartę , a ja panu nic nie zrobię .

Nie ma to jak obiecywać komuś różne rzeczy... Cóż, tak czy inaczej czas trzeba było oszczędzać , ale Lord był zabezpieczony. Nie tylko znał plany wentylacji, wiedział w którym miejscu rozwalić ścianę pazurami, by dostać się do kabelków od alarmów i nie tylko. Najprawdopodobniej nawet gdyby zastępca sfiksował i zaryzykował , to małe są szanse by to mu pomogło. Zresztą , nie oszukujmy się , zginie tak czy siak.
/ Jeśli zarządca stawi opór to błyskawicznie Jacob rzuci sztyletem z trucizną , mówiąc w momencie że tylko on ma antidotum. /
Powrót do góry Go down
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pon Sie 25, 2014 12:34 pm

Mężczyzna siedział za biurkiem, przeglądając jakieś papiery. Niechętnie uniósł wzrok na osobę, która zmąciła jego spokój. Zsunął okulary z nosa, przesuwając wzrokiem po szkodniku i niespiesznie zaczął je pocierać szmatką, nie traktując gościa jakoś na poważnie; również niespecjalnie przejął się jego groźbami.
Nie dał mu karty, ale również sam nie zaatakował, zamiast tego wskazał młodziakowi krzesło przy biurku, naprzeciwko jego własnego. Nałożył znów okulary i złożył dłonie w tak zwaną piramidkę, przysuwając je do ust. Przez chwilę rozważał coś, by w końcu opuścić ręce i delikatnie się uśmiechnąć.
- Jestem rozsądnym człowiekiem i już mało które groźby na mnie działają. Mamy trzy minuty zanim pojawi się tutaj ochrona, a moja śmierć wiele ci nie da, głównie dlatego, że nie mam przy sobie karty na której tak ci teraz zależy. Mogę ci ją jednak dać i odwołać straż za rozsądną cenę. - Uśmiechnął się delikatnie, uważnie przyglądając się rozmówcy.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Oceanarium   Pon Sie 25, 2014 10:35 pm

Sytuacja nie była fajna. Strażnicy to nic, tak samo jak ten spokojny zgred za biurkiem. Jednak Jacob spodziewał się że w ten sposób spłoszy ofiarę . Z drugiej strony jak niby zawiadomił strażników?
-Powiem ci coś - nie mam czasu na pogaduchy...

Momentalnie wykorzystał chwilę gdy mówił i rzucił swój sztylet z ogromną prędkością prosto w rękę mężczyzny.
Refleks, zwinność i oczywiście szybkość to cechy które dawały zawsze Lordowi przewagę.

Jeśli zatruty sztylet nie trafił, rzuca 2 kolejne. Jeden w tors a drugi w ramię.
Jeśli trafi przynajmniej jednym, lub choćby draśnie ofiarę to trucizna dostaje się do krwioobiegu ofiary.

-Teraz pan też go nie ma. Gadaj gdzie jest karta to dam ci antidotum.W innym przypadku za około 15 minut powiesz pa pa.

Jeśli facet powie szybko gdzie jest karta to Lord ucieka z pokoju. Jeśli nie powie to bierze go jako zakładnika i próbuje przedostać się przez ochronę. W trudniejszej sytuacji wzywa goryli do pomocy i wykorzysta materiały wybuchowe które były zastawione jako pułapka na Thomasa. Wybuch będzie stanowił dywersję .
Jeśli zrobi się gorąco to Jacob postanowi uciec.
Powrót do góry Go down
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Oceanarium   Sob Wrz 06, 2014 11:16 pm

Mężczyzna bez problemu zatrzymał każde ostrze wycelowane w jego osobę, co ciekawsze nie zrobił tego ręcznie, a... umysłowo. Przez co wszystkie trzy noże unosiły się w powietrzu, by po chwili zmienić swój kierunek; zostały wycelowane w osobę samego Jacoba. Na ustach starszego mężczyzny pojawił się delikatny uśmiech, a jasne oczy nie odrywały się od twarzy rozmówcy.
Po chwili milczenia, opuścił wszystkie ostrza na blat biurka.
- Marnujesz teraz zarówno mój jak i swój czas. - Powiedział spokojnie, wyciągając się w wygodnym fotel i cicho wzdychając. Przeniósł spojrzenie na ekran laptopa, uważnie przyglądając się temu, co aktualnie się tam rozgrywało, mimo to wyraz jego twarzy niczego nie zdradzał, żadnych emocji związanych z tym co widział.
W końcu odwrócił laptopa tak, aby i jego gość mógł zobaczyć co dzieje się na ekranie - jak się okazało był to widok z kamery, na pomieszczenie, do którego planował się dostać; dwóch mężczyzn niosło zakrwawione ciało Thomasa w kierunku tylnych drzwi.
- Daniel Everett jest martwy i nic nie wskazuje by miał powrócić do żywych. Tym samym nie masz czego tu szukać. Zostaje kwestia czy odejdziesz po dobroci, czy będziesz potrzebował pomocy... - Jego głos był spokojny, opanowany, nie zmienił się nawet na sekundę. Zabrał z powrotem laptop, zamykając go i unosząc jedną brew.
W drzwiach stanęło kilku uzbrojonych ludzi, ochrona, jak łatwo dało się domyślić, którzy czekali na gest Jacoba.



Oficjalnie kończę wątek, dalej zrobisz z tym co zechcesz. Tylko za bardzo nie kozakuj...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Oceanarium   Nie Wrz 07, 2014 8:21 pm

Gdy tylko mężczyzna zatrzymał sztylety Jacob zdążył tylko piąknąć :
- Ale jak !?

Po obejrzeniu martwego Thomasa coś mu nie pasowało. Wydawało się że wszystko skończone.
Popatrzył z wyjątkowym u niego podziwem na tego telepatę , i odpowiedział:

- Mało kto może mieć mój szacunek, ale to zrobiło na mnie wrażenie. No i oczywiście chętnie bym się dowiedział więcej o pańskich umiejętnościach.

Zerknął na laptop i szybko znów spojrzał na twarz rozmówcy.

- Jest pan pewien że nie żyje?

Mężczyzna kiwnął nieznacznie głową.

- Zatem nic tu po mnie. Przepraszam za niedogodnośći - skłonił się teatralnie - jednak gdyby mógł pan mnie kiedyś potrzebować lub chciał mnie poduczyć takich sztuczek, to niech pan szuka w USA. Niech pan szuka Lorda...

Odszedł wolnym krokiem a gdy ochrona odprowadziła go przed wejście do budynku ruszył jakby szybciej.
Po chwili przywołał gangsterów i idąc coraz szybciej powiedział, jakby do siebie, przyciskając palec na detonatorze ładunku wybuchowego z oceanarium:
- Lorda; Kuamstf.

Z daleka praktycznie nic nie było słychać. Jacob wyciągnął smartfona i wysłał krótkiego SMSa do zleceniodawcy: " Cel nie żyje. Misja skończona."
Z/T
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oceanarium   

Powrót do góry Go down
 
Oceanarium
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Reszta świata :: Afryka :: Republika Południowej Afryki :: Kapsztad-
Skocz do: