PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Shinjuku Gyoen

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Shinjuku Gyoen   Sro Lut 05, 2014 8:57 pm



Spory park z pięknymi ogrodami - dawniej cesarskimi, ale obecnie publicznymi - w Shinjuku i Shibuyi. Łączy w sobie akcenty francuskie, angielskie i japońskie. Na jego terenie znajduje się tradycyjna herbaciarnia.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Pon Lis 24, 2014 11:51 pm

Susanoo postanowił dzisiaj zejść na Ziemię, dawno bowiem tego nie robił, a był ciekaw, jak zmienił się świat, który tak pędzi w rozwoju od jakiegoś czasu. Niedługo, dzięki swojej technologii, mogą stać się potężniejsi od nas, bogów - pomyślał i zaczął się przechadzać po parku. Był niezwykle piękny, jak zresztą większość japońskich zadbanych ogrodów. Dziwiło go jednak, że park jest stosunkowo pusty, ponieważ powinien w taką pogodę być pełen ludzi. Po chwili jednak okazało się, czemu tak jest. Nagle zobaczył jakby... Umarlaka. Było to po prostu martwe ciało, które ożyło. Zdziwił go ten widok, ponieważ nie słyszał nic o tym, by coś złego działo się na Ziemi. Prawdą też jest, że jednak dawno też nikogo nie wysyłał na dół, aby sprawdził, co się dzieje. Na początku był tylko jeden, jednak za nim szło kolejnych kilka. Wyraźnie byli agresywni i postanowili zaatakować Susanoo. Nie wiedzieli jednak, że nie mają szans, się bez najmniejszych problemów eliminował jednego po drugim, czy to mieczem czy po prostu siłą fizyczną. Kiedy pozostał na polu walki tylko jeden, złapał go za gardło i zapytał:
- Co tu się dzieje? Odpowiadaj!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Sob Lis 29, 2014 6:33 pm

"Umarlaki" nie były tylko agresywne, ale też zagubione i wściekłe. Zaskakująco poruszały się o wiele sprawniej niż przeciętny człowiek, ale też na swój sposób obco, jakby powłoka, którą nosiły nie była ich, a nowa, kompletnie obca. Nie czuły się w niej swobodnie ani komfortowo, jeśli w ogóle można użyć takich określeń względem garstki krwiożerczych bestii.
Miecz stanowił dla nich problem, jednak siła sama w sobie zdawała się niespecjalnie na działać. Mimo złamań czy innych obrażeń, mniej lub bardziej fizycznych za każdym razem podnosiły się, wciąż skacząc dookoła kawałka mięsa i wroga, jakimi był dla nich aktualnie Susanoo.
Ten, który został pojmany raczej nie wyglądał by miał zamiar odpowiedzieć, zamiast tego, zacisnął własną łapę na jego przegubie, drugą próbując dobrać się do gardła lub twarzy mężczyzny. W tym czasie kilku ocalałych, nie szczędząc czasu, wskoczyła na ciało boga, szarpiąc i drapiąc, chcąc czym prędzej pozbawić go życia, lub przejąć jego ciało, jeżeli któryś będzie na tyle szczęśliwy i mu się to uda.
W pewnym momencie rozległo się coś na wzór krzyku, pisku... ciężko dokładniej stwierdzić, ale z pewnością nie wydała tego dźwięku żadna istota ludzka. Wszystkie opętane istoty, spojrzały na niebo by zaraz czym prędzej uciec od Susanoo w bliżej nieznanym kierunku; jak najdalej źródła dźwięku. Nawet ten, którego mężczyzna złapał, uwolnił się z uścisku, podążając za jemu podobnymi.
Wkrótce po tym na niebie pojawiło się kilka zarysów, dwa razy większych od człowieka. Póki co jedynie unosiły się w powietrzu, kierując głowy w stronę boga.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Nie Lis 30, 2014 2:12 pm

No i sytuacja zrobiła się nagle nie jasna. Z nieba doszedł Susanoo jakiś ryk, głos, który spowodował przerażenie i popłoch wśród zombie, które nagle zaczęły uciekać, nie jednak za sprawą wojownika, jak to zwykle bywało, a jakiś stworów z nieba. Na oko ze dwa razy większe od człowieka, ale w niczym go nie przypominającego. Miały skrzydła i rogi, jednak nic więcej na razie bożek nie dostrzegł, mimo nadludzkiego wzroku. Wiedział jednak, że skoro zombiaki się ich boją, to muszę je znać, w końcu zaatakowały nawet boga, nie bojąc się niczego. A czego mogę się w końcu bać umarlaki? To jest właśnie zagadka. Musi to być coś, co pozbawi ich życia całkowicie, a więc jakiś stwór, mogący zabrać ich duszę na zawsze, bądź po prostu, najzwyczajniej w świecie - zjeść. Susanoo zaczął snuć domysły, że może to być jakaś grubsza sprawa, której nie mogą jednak zbadać ludzie, a tylko bogowie. Nie miał jednak teraz czasu na jakieś rozmyślania, stwory z nieboskłonu były ważniejszym zmartwieniem. Na razie nie podejmował żadnych działań, jednak był gotowy, by je podjąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Pią Gru 12, 2014 11:16 pm

Demony długo nie czekały, nie chcąc swojej nowej ofierze nawet pozwolić na reakcję. Jeden z nich, znów coś wyskrzeczał, bo inaczej nie dało się tego nazwać, kierując się w stronę Suanoo. Stworzenia, utworzyły nad nim swego rodzaju krąg, powoli go okrążając w locie, niczym sępy, szykujące się do ataku na swoją ofiarę. W końcu dwa, z nadludzką prędkością, poszybowały w dół, wprost na boga. Jeden wbił pazury w ciało mężczyzny, podczas gdy drugi oplótł jego szyję grubym, lekko tlącym się łańcuchem. Pierwszy przebił kolcem, znajdującym się na końcu jego skrzydła, łydkę boga na wylot, unosząc się do góry. Drugi robił to samo.
Gdy znaleźli się na pewnej wysokości, wypuściły Susanoo, dając mu spaść z kilkudziesięciu metrów, wprost na beton.
A to dopiero był początek.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Sob Gru 13, 2014 12:33 am

Susanoo z niewiadomych powodów dał się zaskoczyć. Może chciał sprawdzić, na co stać bestie, by później sprawdzić, jaki poziom musi obrać, by z nimi walczyć? Tylko on to wiedział. W każdym razie musiał teraz jakoś wylądować, by nie gruchnąć mocno o beton. Lecąc w dół obrał pozycję, aby spokojnie wylądować, nie ponosząc przy tym większych obrażeń, więc zrobił szybki obrót, przyjmując jakby pozycję kuli, a później spokojnie lądując na ugiętych nogach, przejmując jednak większy ciężar uderzenia na zdrową nogę. Nie miał jednak zamiaru czekać na kolejny atak potworów, więc od razu wzniósł ręce ku górze i przyzwał pioruny, które miał od razu uderzyć w demony, przeciwników boga. Od razu po tym miał użyć jeziorka, a właściwie wody z niego, by przygotować sobie wodne pociski, a więc podnieść jej ciśnienie, uformować w swojego rodzaju pociski/kolce, i posłać w stronę każdego z przeciwników, jeśli same pioruny nie dadzą rady. Pociski oczywiście powinny zostać "wystrzelone" z dużą prędkością i w ogromnej ilości(pociski są wielkości tych od broni palnej, ale w zabójczo dużej ilości powinny stworzyć swojego rodzaju zaporę, która nie dość, że mocno uszkodzi demony, to jeszcze stworzy mur niemal nie do ominięcia).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Pią Gru 19, 2014 11:18 pm

Lądowanie nie sprawiło większych problemów, tym samym nie uszkadzając dużo bardziej rannej nogi. Dawała się ona we znaki mężczyźnie, jednak jeszcze nie na tyle by sprawiać mu problemy przy poruszaniu się.
Pioruny jak się okazało, nie były najlepszym wyborem; demony chłonęły ich energię, przez co ciała potworków rozbłysły lekko pomarańczową poświatą. Zaczęły coś do siebie nawzajem skrzeczeć, przybierając pozycje do ataku - zdecydowanie nie spodobał im się ten akt wrogości i nie zamierzały zostawić go ot tak.
Naboje wodne okazały się nieco skuteczniejsze, bo zdołały wyrządzić jakąś krzywdę, chociaż niewielką, przeciwnikowi. Niektóre demony, które oberwały w skrzydła, zdecydowanie miały większy problem z lataniem i powoli chyliły się ku ziemi, wydając przy tym z siebie żałosne, ale nadzwyczaj głośne dźwięki.
Jeden z nich, posłał w stronę boga, z pyska, strugę energii, którą pochłonął przez błyskawicę. Ze względu na osłabienie i niestabilny lot, energia trafiła Susanoo jedynie w ramię, mimo wszystko wytrącając go z równowagi.
Poza tym żaden z demonów nie wykonał dodatkowego ruchu. Zdawało się, że na coś czekają.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Wto Sty 13, 2015 9:37 am

Atak udał się tylko w połowie, niestety. Demony jakimś cudem pochłonęły całą energię z piorunów, a w dodatku przetworzyły ją na energetyczne ataki, które posłały w Susanoo. Na szczęście drugi atak wodnymi pociskami przyniósł lepszy efekt i podziurawił skrzydła niektórym stworom, dzięki czemu atak energetyczny trafił boga tylko w ramię, nie czyniąc wielkich szkód. Później wyraźnie na coś czekały, ponieważ nie podejmowały żadnych działań. Susanoo postanowił zwiększyć trochę swoje rozmiary, by wyglądać trochę okazalej. Wiedział jednak, że nie ma wiele czasu na przemianę w jakiegoś smoka czy stwora, więc przyjął formę 15-metrowego człowieka, by nie musieć diametralnie zmieniać całego swojego organizmu na zupełnie obcy. Na takie rzeczy można sobie pozwolić, ale przed walką, kiedy jest czas na przygotowania, a nie w środku walki. Zresztą, nie wiadomo też, czy zdąży zmienić się w tego tytana, ale na pewno to będzie szybsze, niż smok czy inny mityczny stwór. Po tym jednak nie miał zamiaru atakować, a przygotować się co najwyżej do ataku, uniku czy obrony. W końcu nie wiedział, co nadchodzi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Czw Sty 22, 2015 8:11 pm

Zważywszy na to, że Susanoo musiał powiększyć swoje ciało ponad siedmiokrotnie, zajęło to chwilę. W końcu musiał zmienić wszystkie swoje narządy, mięśnie, kości. Na jego szczęście cały zabieg trwał może minutę, albo i mniej.
Demony w tym czasie jednak nie zareagowały, wciąż w bezruchu wyczekując na coś. Unosiły się w powietrzu, nie zawracając sobie nawet głowy przemianą boga.
W pewnym momencie rozległ się jakiś potężny wrzask, zdecydowanie nie mający nic wspólnego z ludzkim. Poza tym nawet jeśli byłby to człowiek, to musiałby być wielkości kilku piętrowego budynku. Wszystkie mniejsze demony zaczęły na to odpowiadać własnymi krzykami, powoli rozchodząc się na boki, tworząc dla kogoś lub czegoś przejście.
Już po chwili przed Susanoo pojawił się jego prawdziwy przeciwnik. Nieco mniejszy od niego, o kilka metrów, demon. Obnażył kły, Rozpościerając szeroko skrzydła. Stwory, które miał przypięte do siebie miast rąk, mierzyły po około pięć metrów wysokości - każdy.
Wypowiedział coś w nieznanym dla ludzi i bogów języku, najpewniej rozkaz, bo zaraz po tym wszystkie zgromadzone mniejsze stworki ruszyły w stronę Susanoo, póki co jedynie okrążając go w zwartym kole, jednak nie atakując.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Pon Lut 02, 2015 10:28 pm

Po chwili Susanoo zamienił się w wielkiego człowieka, wyglądem przypominał tytana, giganta z różnych mitologii, co mogło nieźle przestraszyć wielu ludzi czy innych kosmitów. Był teraz kilka razy większych od małych demonów, jednak jego przemyślenia przerwał jakiś ryk, na pewno nieludzki, nawet Sus w tej formie nie umiał takiego imitować. Reszta odpowiedziała na jego krzyk, więc już wiedział, że to musi być ktoś ważny, ten, na którego czekały. Po chwili wyłonił się z chmur ze swoimi sługami na łańcuchach. W tej oto chwili bóg zaczął działać, skupiać wodę w jeziorze, która miała służyć do ataku. Podnosił jej ciśnienie, by w odpowiedniej chwili uderzyć wodnymi biczami pod tak ogromnym ciśnieniem, że przy odrobinie szczęscia powinna przepołowić nawet te demony. Przynajmniej te mniejsze, bo ten szef może być dużo cięższym kąskiem. Dla niego przygotowywał jednak przygotowywał dużo nawałnicę wodnych, dużych pocisków.
Nagle małe demony za rozkazem szefa, otoczyły boga. Kiedy już to zrobiły, wodne bicze miały je zaatakować, rozciąć od dołu do góry, bądź po prostu przedziurawić, a sam Susanoo był gotów, by dalej działać. Czy to się bronić, czy atakować, czy wysłać pociski w szefa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Sob Lut 21, 2015 10:44 pm

Pomysł był dobry, jednak nie do końca skuteczny. Bicze wodne bez problemów przecięły lub podziurawiły mniejsze demony, których ciała spłonęły w kilka sekund, a na ziemię spadł wciąż lekko iskrzący się proch. Zadziałało to jednak jedynie dla istot znajdujących się niżej, te, latające w pobliżu ramion oraz głowy Susanoo zdążyły uciec przed 'napastnikami'. Widać, że nie spodobało im się to, już ani trochę.
Ich przywódca natomiast posłał z paszczy pociski energii, mieniące się ognistymi kolorami, bez problemów niszcząc te, które wyrzucił w jego stronę Sus. Wiele wskazywało na to, że ten przeciwnik będzie wymagał nieco innego podejścia. Najpewniej bardziej zbliżonego do jako takiego starcia siłowego - mniej 'magicznego'.
Mniejsze demony w zemście za swoich braci zaczęły zapamiętale wgryzać się w ciało boga, wyrywając wręcz kawałki skóry wraz z mięsem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Wto Mar 17, 2015 12:21 am

Sytuacja nie malowała się najlepiej dla boga, demony okazały się dużo bardziej zawzięte niż zakładał. Były wytrzymałe i silne, a w dodtaku bardzo agresywne. Wbiły się nawet Susanoo w ciało i wyraźnie nie miały zamiaru puścić, wyrywając mu przy tym trochę mięsa z ciało. Bóg nie miał dużo czasu na to, by zainterweniować, więc użył praktycznie chyba najprostszego i najbardziej skutecznego sposobu, aby je powstrzymać. Postanowił użyć do tego wodu. Wpuścił trochę wody z jeziorka do gęby każdego z demonów, by te zaczęły się nią dławić i tracić oddech, a kiedy już wylądują w ich żołądkach, ta zamieni się w niezwykle ostre kolcem pod ogromnym ciśnieniem i przebije je od środka, gdzie obrona jest dużo słabsza. Susanoo nie miał jednak zamiaru czekać na efekty do samego końca i kiedy już demony będą miały wodę w żołądkach, wyskoczy w stronę wielkiego szefa, jednocześnie wystrzeliwują w jego stronę ogromne słupy, a właściwie szpikulce wodne(około 5-6), by spróbować go przebić, a jednocześnie użyć ich jako dywersji, bo jego prawdziwym zamiarem miało być potężne uderzenie w głowę z prawą ręką. Miał to być cios nokautujący, chociaż bożek zdawał sobie sprawę z tego, że będzie o takowy cios ciężko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Pią Kwi 03, 2015 6:54 pm

Mniejsze demony, wyczuwając wodę zaczęły próbować ją pogryźć w pierwszej chwili, niezbyt zadowolone z jej obecności. Gdy to jednak nie dawało żadnych efektów, ich ciała zaczęły powoli płonąć... Zaczęło się od drobnych płomieni na skrzydłach, stopniowo zajmujących całe ciało. Podczas tej metamorfozy odleciały od ciała Susanoo, by móc swobodnie stać się płonącymi kulkami. Tym samym woda, która dostała się do ich wnętrza wyparowała w trakcie przemiany. Bóg zdecydowanie trafił na trudniejszą formę demona... niestety.
Co się tyczy największego stwora - jego ciało również zajęło się ogniem, jednakże nie całe jak w wypadku mniejszych. Jego 'zastępcze ręce' zaczęły się wyrywać, powarkując co i rusz; 'szef' przechodził pewną przemianę. Z ramion wyrosły mu ręce, kościste ale i silne palce, zakończone ostrymi szponami. Zwinnie wytworzył przed sobą potężną ścianę ognia niszczącą wodne kolce Susanno. Gdy tylko ten atak dobiegł końca, demon wyskoczył zza chmury pary, wymierzając w boga uderzenie pięścią. Nadszedł czas na czysto fizyczne starcie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Sro Kwi 08, 2015 9:05 pm

Susanoo w końcu poradził sobie z mniejszymi demona, traktujący je wodą i powodując to, że spłonęły na dobre. Jeden problem miał z głowy, jednak pozostał ten większy, czyli ich szef. Z nim nie poszło tak łatwo, ponieważ mimo pewnych obrażeń umiał wytworzyć nowe ręce. Wodne kolce zatrzymał zaś ścianą ognia, o dziwo bez najmniejszych problemów. Zdziwiło to boga, gdyż rzadko mu się zdarzało spotkać kogoś, kto z taką łatwością potrafił zatrzymać jego wodne ataki samym ogniem. Niemniej jednak, nie miał czasu, aby się nad tym zastanowić. Zaraz zza pary wodnej w jego kierunku wyleciała pięść, wymierzona prosto w twarz, jakby gość widział przez parę. Susanoo można powiedzieć zareagował instynktownie, na refleks, próbując uniknąć ciosu odchyleniem w bok, po czym od razu skontrować lewym sierpem, bardziej na czuje i biorąc pod uwagę ułożenie ręki potwora. Nie miał zresztą w tym momencie zbyt wielkiego wyboru, tę kontrę musiałem przeprowadzić po prostu na czuje, bez większej kalkulacji i planu działania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Pon Maj 04, 2015 3:20 pm

Małe demony zdecydowanie nie postanowiły doszczętnie spłonąć, po prostu unosiły się w powietrzu w postaci płonących kulek. Obserwowały.
Pięść demona głównie musnęła policzek boga, nie uderzając jednak zgodnie z zamiarem, przez unik - który swoją drogą nie bardzo się bossowi spodobał. Cios Susanoo natomiast trafił jego przeciwnika w pysk, wystarczająco mocno by ten na moment stracił równowagę. Mniejsze demony jednak wykorzystały tę okazję by wgryźć się w dłoń boga i osłabić ją na tyle, na ile to było możliwe. Albo przynajmniej zadać mu ból - głównie w celu rozproszenia.
Główny przeciwnik w tym czasie, ustawił swe ciało tak, by powalić Susa na ziemię przy pomocy swojego własnego ciężaru. Rzucił się na mężczyznę, łapiąc go na wysokości bioder, zaś głową napierając na tors wystarczająco mocno, by obaj wylądowali na ziemi, niszcząc przy okazji większość parku. Ogniste kulki poruszyły się niespokojnie, gdy pył opadł.
Demon siedział na biodrach boga, okładając jego twarz na zmianę pięściami, które w dodatku były rozgrzane, parząc jego skórę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Susanoo

avatar

Liczba postów : 11
Data dołączenia : 11/11/2014

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Czw Maj 07, 2015 6:14 pm

Sytuacja z każdą minutą robiła się coraz cięższa a bóg o tym dobrze wiedział. Małe demony o dziwo nie spłonęły, a po prostu obserwowały sytuację z daleko. Cios Susanoo dotarł przeciwnika w jego pysk, pozbawiając go skutecznie równowagi. Po chwili jednak jeden z jego mniejszych podwładnych wgryzł się w dłoń wojownika, sprawiając mu ból. Ten moment wykorzystał szef i rzucił się na niego, nie dając zbyt wiele czasu na reakcję, co poskutkowało wylądowaniem na ziemi i okładaniu go rozżarzonymi pięściami po twarzy. Nie ukrywają, Sus poczuł piekący ból, ale także wolę walki, poczuł, że walka go coraz bardziej pochłania, że wchodzi w swój bitewny szał, a na jego twarzy pokazywał się szaleńczy uśmiech, jakby sprawiało mu to przyjemność. Wtedy szarpnął dłonią z mniejszym demonem i cisnął w demona potężnie pięścią wraz z intruzem, taki pakiet premium. Nie czekał na efekt, i od razu zrobił to samo drugą pięścią, uderzając w okolice splotu słonecznego. Po tym miał stanąć na nogi, a także... śmiać złowieszczo i krzycząc:
- Ale jazda! Zabawmy się jeszcze trochę! Wtedy chciał ruszyć na swojego przeciwnika z całym szaleństwem w oczach i zacząć go okładać dosłownie losowym ciosem. Tracił powoli kontrolę nad sobą, uderzał chaotycznie, z ogromną prędkością i siłą. Jego celem na tę chwilę był szef, ale jeśli mniejsze demony także postanowią się włączyć, to raczej marny ich los... Oczywiście pięści mogły nie był jedynym zagrożeniem, bo w szale kto wie, czy przez przypadek nie użyje tez innych ataków...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jason Todd
Mistrz Gry
avatar

Liczba postów : 111
Data dołączenia : 05/07/2013

PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   Czw Maj 28, 2015 8:47 pm

Walka nabierała na ostrości, brutalności, sam Susanoo zdążył już porządnie wczuć się w całą sytuację. Nie była to dobra zapowiedź dla demona, który mimo tego, że karmił się takim... pożądaniem, miał inne plany i umieranie w zwykłej bitwie go ani trochę nie interesowało.
Mały demon podczas tego ataku, oderwał bogowi spory kawał ciała, wypluwając go zaraz z paszczy i patrząc z zawiścią na Susanoo.
Większy demon przyjmował ataki zaskakująco spokojnie, nawet jeśli go odrzucały lub tworzyły jakieś rany na jego ciele, nie motywowały go do odpowiedzi. Ogniki zaczęły lekko krążyć przy głowie bożka, chcąc go nieco zdezorientować. Największy demon, kopnął go brzuch z wystarczającą siłą, by odrzucić go paręnaście metrów do tyłu. Wykorzystał ten moment by wzbić się w powietrze; zwołał do siebie pomniejsze stworki, rycząc na Susanoo głośno i zaraz uciekając w powietrze, wkrótce znikając z jego widoku. Nic tu po nim. Nie w tej chwili.

//sesję uznaję za zakończoną.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Shinjuku Gyoen   

Powrót do góry Go down
 
Shinjuku Gyoen
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Japonia :: Tokio-
Skocz do: