PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Kanały ściekowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Kanały ściekowe   Wto Lut 04, 2014 11:57 pm


Biegną pod całym miastem i stanowią znakomitą kryjówkę.
Więcej ujęć:
1, 2, 3, 4, 5, 6.





Pozwalam sobie zarezerwować ten temat dla Robinów.
- J.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Pon Wrz 15, 2014 9:26 pm

Jacob był bardzo uradowany swoim powrotem do Gotham. To miasto miało coś w sobie. Światła, neony , sklepy, życie... i śmierć.
Radość nie potrwała długo gdyż jego mroczna część osobowości nie dawała za wygraną. Jego umysł był bardzo chaotyczny ostatnio, i od ludzi których spotka zależało w którą stronę, dobra czy zła, zwróci się ostatecznie.
Gdy chłopak poczuł że niedługo znów przestanie nad sobą panować, by nikomu nie zrobić krzywdy zszedł do kanałów. Smród był niemiłosierny a "To" przejmowało kontrolę nad Jacobem, który upadł na kolana i turlał się trzymając za glowę. Ból był nieznośny.
Po chwili już Lord Kuamstf, wiedziony poczuciem głodu krwi pędził po ściekach , a dzięki wzmocnieniu ciała i zwinności chodził chwilami po suficie. Gdy wyczuł jakąś osobę w pobliżu, zamarł w bezruchu oczekując na zdobycz.
Gdzieś w umyśle z Lordem walczył Jacob. Coś w nim pragnęło jednak rozlewu krwi. Bez względu na konsekwencje. Z drugiej zaś strony pragnął zapanować nad bestią by wykorzystywać ją po swojemu. Tylko skąd wziąć substancję osłabiającą wpływ psychiczny "Tego"...
Powrót do góry Go down
Vague

avatar

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 06/06/2013
Wiek gracza : 21

PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Pon Wrz 15, 2014 9:49 pm

Kanały, jej małe królestwo. Jej droga ku wolności, nikt nie zna ich tak dobrze jak Vague. Nikt nie spędził w nich tyle czasu co ona, nikt nie rozumie ich tak dobrze, nikt inny ich tak naprawdę ich nie zna, dla większość jest to tylko miejski mit, miejsce zamieszkania zmutowanych krokodyli i innych potworów wyjętych żywcem spod dziecinnego łóżka, dla niej to często ostatnia nadzieja na wolność, tak upragnioną i ukochaną. Bo co kogo może kochać ktoś taki jak ona... chyba tylko siebie samą i tak właśnie jest.
Co ona robiła w kanałach... spacerowała. Potrzebowała odrobiny ruchu, uwolnienia się z wiezienia własnego mieszkania, zbudowanego na cierpieniu innych. Nie mogła już patrzeć na ściany, które zdawały się na nią napierać, wydawały się kraść jej tlen, dusić ją i obezwładniać. Kitty nie mogła tego znieść, ona potrzebowała wolności nawet we własnych czterech ścianach. Szybko więc zgarnęła ze sobą maskę V. i wyszła, tak jak jeszcze przed chwilą siedziała przed telewizorem.
Jej kroki były prawie bezgłośne, cicha niczym myszka, a może raczej kot spacerowała po swoich samozwańczych włościach.
Była za bardzo rozkojarzona by wcześniej usłyszeć, że jakiś intruz wtargnął do jej królestwa, intruz, który z żadnej strony nie zdawał się mieć dobrych zamiarów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Pon Wrz 15, 2014 10:02 pm

Oczy Lorda zmieniły kolor, tym razem były praktycznie czarne, gdyby nie lekki błysk, jakby złota. Wyczuwał zapach którego dawno nie czuł. Skąd on ...
"Bank! Ta złodziejka. Ona tu jest. Może mógłbym... nie... krwi... Nie!!! Śmierć,krew, zamęt..."
W ciągu ułamku sekundy Jacob znowu walczył z "Tym". Chwilę potem już idąc po suficie zbliżał się do źródła zapachu. Zbliżał się nieubłagalnie.
Ona była niesamowicie cicha, lecz jak każdy człowiek pociła się, prała ubrania w jakimś proszku i wiele innych czynności które tworzyły jej woń. Lord gdy ją zobaczył był podekscytowany, lecz skupiony.
Czekał na moment, na swoją chwilę.
Z rur płynęła woda a z góry słychać było miasto. Korytarz raczej się nie wyróżniał. Pozostawało czekać.
Powrót do góry Go down
Vague

avatar

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 06/06/2013
Wiek gracza : 21

PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Wto Wrz 16, 2014 10:49 am

Nagle otrząsnęła się ze swojego zamyślenia, coś jej tu nie pasowało. Czuła się jakby sama z własnej woli wchodziła w paszczę lwa. Jakby ściągała na siebie nie małe niebezpieczeństwo. Niepewnie spojrzała przed siebie, zakręt. Zatrzymała się i przyglądała się przez chwilę dalszej drodze. Jakiś cichy głos w jej głowie mówił, żeby odwróciła się o sto osiemdziesiąt stopni, albo chociaż dziewięćdziesiąt i spierdzieliła z tych kanałów aż by się za nią kurzyło.
Odruchowo dziewczyna kładzie rękę w miejscu, gdzie w swoim stroju nosi pistolet. Nie ma go tam, nie brała go bo przecież nie szła na włam, to miał być zwykły, niegroźny spacer... w kanałach. Czy nawet jeśli nie chciała panna White zawsze musiała ściągać na siebie tonę problemów.
Już miała się odwrócić do tyłu i zrezygnować, uciec, jednak nie potrafiła, na nowo obudziła się w niej jej największa wada, ciekawość. Dumna, a w zasadzie pyszna, stwierdziła, że przecież jej Nieuchwytnej nic się stać nie może, że jeśli będzie dziać się coś niedobrego to zwieje, przecież kto ma do tego lepsze preferencje niż ona. Nieznajomy wiedz, że złapanie V. to jak chwytanie mgły gołymi rękami.
Powoli ruszyła w paszczę lwa, gotowa na szybki unik, zwrot, albo kopniak z półobrotu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Wto Wrz 16, 2014 3:13 pm

Adrenalina w ciele chłopaka wytwarzała się w zawrotnym tempie , serce biło szybko.
"To" pochodziło z laboratoriów, w których było wiele dziwnych eksperymentów. Jednak własnie "Ono" było najpotężniejsze. Jednak gdy przebywało w pojemniku, widziało takie istoty, potrafiące się dematerializować.
Tylko do obrona, jaką niewątpliwie jest użycie tej mocy, wymaga bodźca.
Lord nie zamierzał dać V. ostrzeżenia.
Już miał rzucić sztylet siedząc na rurze(bez skojarzeń) gdy... coś mu się przypomniało. Doki, strzał znikąd, bez powodu...
"Nie tym razem. Załatwimy to uczciwiej. Jakby..."
Kucał na rurze i spoglądał na ciekawie wyglądającą kobiecą sylwetkę.
"To co zrobiła w banku było niezłe..." - bestia znikła a Jacob odzyskał panowanie. Myśl o takim upodobnieniu się do BW mu nie pasowała. Po chwili obserwacji odezwał się rozbawionym tonem.
-No nie stresuj mi się, bo na zawał zejdziesz zanim ja zejdę do ciebie.
Zeskoczył na ziemię uprzednio dokładnie celując by nie wpaść w ściek.
-Dobra damulko, nie chcę cie zabić póki co, więc było by miło gdybyś ściągnęła swoją maskę.
Powrót do góry Go down
Vague

avatar

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 06/06/2013
Wiek gracza : 21

PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Wto Wrz 16, 2014 7:15 pm

Oj z tym bodźcem to bym tak nie przesadzała, w w przypadku nagłego, niespodziewanego zagrożenia, jej ciało fazowało odruchowo. Chciało by się powiedzieć, że miało ono oczy dookoła głowy. Nawet gdyby Pan Pająk postanowił zaatakować ją z zaskoczenia, to tylko straciłby sztylet, zresztą po cholerę on chciał ją atakować, czy ma do końca popierdzielone w tym mózgu, oni przestępcy Gotham powinni trzymać się razem, a nie wyżynać... równie dobrze wszyscy jak jeden mąż mogliby stanąć na głównym placu i poprosić Batmana by łaskawie zamknął ich wszystkich za kratkami. Bez sensu.
Stojąc tam na dole nagle do uszu Kitty doszedł czyjś głos, od tego dźwięku na jej ciele pojawiła się gęsia skórka. Niepewnie podniosła głowę na postać, która do niej przemówiła. Przyglądała mu się przez chwilę. Ten ktoś już dawno przestał przypominać człowieka. Wiedziona tym przemyśleniem cofnęła się o krok.
Kiedy to coś zeskoczyło z sufitu zrobiła jeszcze jeden krok do tyłu. Wolała trzymać się jak najdalej od tego cudaka. Coś jej mówiło i nie były to tylko jego słowa, że ta znajomość się jej bardzo nie opłaca.
-Dziękuje postoje. Jakiś Pan łaskawy, nie zabije, od razu.- Mimowolnie skrzywiła się pod maską. Miała wrażenie, że już go kiedyś spotkała. Kolejna sekunda i przypomniała sobie swoją przed ostatnią pracę, włamanie do banku, miała zdobyć płytkę... on też tam był. Razem z całą resztą tej kolorowej hałastry. Jednak nie zwinęła ich policja... jaka szkoda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Wto Wrz 16, 2014 7:29 pm

-Jak miło.
Uśmiech pełny wyostrzonych zębów mógł przerażać. Oczy zmieniły kolor na biały, najbardziej neutralny. Mysli biegały po głowie jak szalone, zresztą jak zwykle. Po chwili z ust Lorda wypłynęło całkiem szczere zdanie.

-Twoja robota w banku. Fachowa przyznam. Jesteś złodziejką na zlecenie czy takie masz hobby?
Zarechotał cicho i dalej ciągnął wywód.
-Wiesz coś o Star Labs? Musze się tam dostać i myslę że mogłabyś mi pomóc. Ja znam się na walce i dywersji... Ale złodziejstwo to nie moja brocha. Zainteresowana?

Humor mu sie poprawił, i ściągnął kaptur. Tak, to uczucie gdy ludzie się brzydzą, boją, lub po prostu dziwią... Blizny,tłuste włosy, ostre zęby i charakterystyczne oczy. Lord nie był może potwornie straszny, ale tryb życia robił swoje.
- Mam oczywiście coś w zamian do zaoferowania.

Humor dopisywał chłopakowi, mimo że czuł że jego wola słabnie z każdym dniem, i za jakiś tydzień, może dwa, straci kontrolę. Musiał się pośpieszyć.

Po rozmowie ruszył w swoja stronę

Z/T


Ostatnio zmieniony przez Lord Kuamstf dnia Czw Wrz 18, 2014 7:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Vague

avatar

Liczba postów : 46
Data dołączenia : 06/06/2013
Wiek gracza : 21

PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   Czw Wrz 18, 2014 6:37 pm

Zbyt pewna siebie, za bardzo zadufana, ciągle jeszcze naiwnie wierząca, że nic złego jej się nie może zdarzyć, że z jej umiejętnościami, jest nietykalna. Przygląda się stojącemu przed nią mężczyźnie z dozą niepewności, lekkiego strachu i czegoś jakby obrzydzenia. Oj powierzchowności.
Słysząc komplement z ust drugiego przestępcy mimowolnie, po twarzy przeszedł jej uśmiech samozadowolenia, który szybko jednak odrzuciła. Jeśli On myśli, że kupi ją tanimi komplementami za dychę, to się grubo myli. Oj nie z nią takie numery, chociaż ostatnio trudno znaleźć kolegę po fachu, który powiedziałby miłe słowo, wszyscy tacy zadufani, zapatrzeni w czubki własnych nosów. Przekonani o własnej wyższości, własnej boskości.
-Na zlecenie, bardziej opłacalne, stały zysk, krótsza odsiadka w kiciu.- Ostatnią część wypowiedzi dodała pół żartem pół serio. Prawdziwy powód jej kradzieży na życzenie był inny, jednak wypowiadanie go przy osobach pokroju jej rozmówcy nie był mądry, w zasadzie przy kimkolwiek mówienie tego na głos należało raczej do złych pomysłów.
Słysząc w jak z jego ust wypadają dwa magiczne słowa Star Labs, dziewczyna na chwile kamienieje. Tylko maska chroni jej twarz przed spojrzeniem tego "człowieka", ukrywa jej zdziwienie, niepewność, ciekawość. Znowu to miejsce i znowu zadanie związane z nim. To nie może być przypadek i złodziejka jest o tym przekonana, wtedy zbagatelizowała tę informację wierząc, że lepiej dla jej szacownych czterech liter będzie nie mieszanie się w te gierki, teraz jednak to zadanie powraca do niej jak bumerang.
-Star Labs. Coś nie coś mi się obiło o uszy. A więc potrzebujesz mojej pomocy, cóż dobrze, ostrzegam jednak, że moje honorarium jest dość wysokie, szczególnie w przypadku tak... delikatnej roboty. Czy rozumiemy się?- Głos ma pozbawiony uczuć, mimo że wewnątrz cała nie może się doczekać by rozpocząć własny zwiad dotyczący tego całego sekretu związanego z SL.
Widząc twarz swojego rozmówcy, mimowolnie miała ochotę poprosić go by ją zakrył, nie był to najprzyjemniejszy widok, jednak powstrzymała się, z takich jak on lepiej byłoby nie spotkać w ciemnym zaułku.
Przyglądając mu się Kitty widzi, że coś z nim jest nie tak, nie chce jednak tu dowiadywać się co to jest. Sięga ręką do kieszeni i podaje mężczyźnie wizytówkę baru "Karmazynowe Pazurki".
-Za dwa dni o dwudziestej, przybliżysz mi bliżej swój plan, a teraz żegnam.- Powiedziała po czym jak gdyby nigdy nic odwraca się do niego tyłem i odchodzi. Na ten wieczór pojawiło się jej kilka nowych planów.

nmm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Kanały ściekowe   

Powrót do góry Go down
 
Kanały ściekowe
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Magiczny kanał od wioski
» Ale kanał
» Kanały miasta

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Stany Zjednoczone :: Gotham City-
Skocz do: