PBF osadzony w świecie komiksów DC.
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokład główny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Pokład główny   Wto Lut 04, 2014 3:41 pm


Tutaj przeprowadzane są główne operacje Watchtower - czyli między innymi nadzorowanie misji, obserwowanie panującej na Ziemi sytuacji, wspomaganie bohaterów od strony technicznej oraz informacjami - i tak dalej. Pomaga w tym trójwymiarowy hologram:

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 25

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Wto Wrz 23, 2014 5:22 pm

W drodze do Watchtower wywołała Zieloną Latarnię. Była już jakiś czas poza rajską wyspą, ale takiej struktury jak ta ze szkicu nigdy nie widziała. Co znaczy, że nie jest to struktura wykonana ludzką ręką. O ile dobrze pamiętała, Aquaman właśnie teraz miał swój dyżur - być może to jakaś morska struktura, o co też będzie mogła się zapytać.

Wylądowała w hangarze i od razu przyleciała na pokład główny. Wprowadziła szkic do komputera, aby mógł wywołać holograficzny obraz wieży - być może to im pomoże. Czekała, aż Arthur do niej podejdzie, rozkładając na blacie notatki sióstr, aby zacząć je przeglądać. Niestety, szkic przedstawiał dwuwymiarowy obraz wieży, więc kiedy hologram się załadował, również był jedynie dwuwymiarowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Kyle Rayner

avatar

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 01/04/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Wto Wrz 23, 2014 6:27 pm

Kyle aktualnie przebywał na Ziemi. Miał dziwne przeczucie, że coś nieciekawego się tutaj dzieje, jednak z obserwacji nic nie wywnioskował, a komunikator nie dawał żadnych sygnałów. Dlatego bohater przechadzał się beztrosko po uliczkach Metropolis w swoim zwykłym wdzianku. Po ostatnim zajściu w Gotham, przy jego kluczach był breloczek z betonowym kwiatkiem, który miał nadzieje oddać kiedyś tej nieznanej mu dotąd dziewczynie, chociaż maskę bardzo dobrze zapamiętał i tyle razy już ją szkicował. Z zamyśleń o nieznajomej wyrwał go komunikat nadchodzący z pierścienia. Skręcił w boczną uliczkę i wysłuchał Diany. Cóż chłopak był zaskoczony, bo przecież wiedział, że na Ziemi też był Hal Jordan, a co za tym skutkowało, to był ich pierwszy kompan i myślał, że taka gwiazda jak Wonder Woman pierw raczej go poinformuje niż drugorzędną Latarnię.

Niedługo po sygnale Kyle był już w Wierzy Ligii, rozejrzał się po niej. Zawsze lubił to robić gdy tutaj przylatywał. Kierował się w stronę głównego pokładu mając cichą nadzieję zobaczyć swoich znajomych i dowiedzieć się co to za ważna akcja uratowania Ziemi z opresji go tym razem czeka. Pewnym krokiem wszedł i zobaczył hologram w sumie zaciekawił się nim.
- Nowa sztuka architektoniczna? Czy jakiś obcy wybudował sobie nowy dom? - zapytał od razu na wejściu i spojrzał na zgromadzonych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aquaman

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 20/05/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Wto Wrz 23, 2014 7:28 pm

Kolejny nudny dzień przy dziesiątkach ogromnych monitorów, które prezentowały obrazy z różnych zapalnych miejsc na ziemi, pełne statystyk i analiz. Tak, Aquaman miał dzisiaj swój dyżur przy obserwowaniu panującej na Ziemi sytuacji. Od czasu do czasu odrywał swój wzrok od telewizorów, by zerknąć na obracający się hologram Ziemi. Gdyby działo się coś co wymagało natychmiastowej reakcji Ligi Sprawiedliwych, w tym miejscu pokazał by się czerwony punkt z najważniejszymi informacjami.
Niestety. Wszędzie spokój. Artur przechadzał się od stanowiska do stanowiska, zaglądając przez ramię technikom, postukując przy tym Trójzębem o posadzkę. Miał nadzieję, że zaraz rozlegnie się jakiś alarm a Curry będzie mógł opuścić kosmiczną bazę. Czuł się trochę nieswojo nie mając na wyciągnięcie ręki większych zbiorników wodnych.
Tak, w Wieży było wiele miejsc gdzie mógł się trochę popluskać, jednak ta świadomość jak bardzo daleko był od Atlantydy wywoływała u niego lekki skurcz żołądka. Parę razy złapał się nad tym, że wpatrywał się w miejsce na mapie gdzie było Podwodne Miasto.
Tymczasem na pokład dosłownie wleciała Wonder Woman. Aquaman poderwał się z fotela i podszedł do amazonki, która właśnie stukała w klawisze komputera. Wyglądała na zmartwioną.
- Cześć Diano. - powiedział podchodząc do panelu, patrząc jej na palce, próbując wychwycić co pisała.
- Coś się stało? - zapytał kiedy pojawił się dwuwymiarowy szkic jakiejś budowli a Wonder Woman rozłożyła notatki, an których skupił się Curry.
Z lektury wyrwała go Zielona Latarnia.
- Jeżeli tak, to nie wydaliśmy na nią pozwolenia. - odparł z uśmiechem i podał mu rękę. Po chwili wrócił do lektury, by po jej ukończeniu spojrzeć na Dianę pytającym wzrokiem. Czekał na wyjaśnienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 25

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Wto Wrz 23, 2014 8:35 pm

- Witaj, Arturze - przywitała się skinieniem głowy, ale bez uśmiechu, bo była naprawdę zmartwiona.

Notatki nie przedstawiały się dobrze; wszystko było naprawdę ogólne i jedyną kwestią, jaka mogła im pomóc, był ten szkic. Nie dość dokładny, ale i wyraźnie przedstawiający coś, co nie było jej znane. I właśnie teraz, kiedy zarówno Kyle jak i Artur nie poznali tej wieży, Diana zmarszczyła brwi.

- Witaj, Latarnio. Miałam nadzieję, że będziesz w stanie nam pomóc z identyfikacją tego, co na tym rysunku. - Oparła dłonie o blat i spojrzała po nich. - Rzadko się zdarza, aby wszystkie moje siostry obdarzone darem widzenia śniły o tym samym. Zniszczenie gdzie okiem sięgnąć, po horyzont. Nie tylko na rajskiej wyspie, ale i na całym świecie. Dwa elementy powtarzały się w każdym śnie: ta wieża - wskazała na dwuwymiarowy hologram, który zaczął powoli się obracać - w której wyczuwały życie ze złymi intencjami, oraz jasny, oślepiający byt na niebie. - Spojrzała na Latarnię. - Miałam nadzieję, że będziesz w stanie rozpoznać wieżę, albo skontaktować się z innymi Lataniami, aby wypytać, czy znają coś takiego, bo nie sądzę, aby pochodziło z Ziemi. Przynajmniej nie z powierzchni - dodała szybko, zerkając na Artura pytająco.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Kyle Rayner

avatar

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 01/04/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Wto Wrz 23, 2014 9:57 pm

Uścisnął dłoń Arthura na przywitanie i spojrzał w stronę Diany. Zaniepokoiły go trochę jej słowa. No dobra trochę to nawet za mało. Zmarszczył lekko brwi, jakby chciał się temu bardziej przyjrzeć.
- Zrobię wszystko co w mojej mocy, ale na dobrą sprawę pierwszy raz coś takiego widzę. Chociaż, może jakiś dzieciak w plastyku już podobna wieżyczkę sobie robił. - starał się zażartować.
Zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji. Diana brzmiała bardzo niepokojąco, zwłaszcza jeśli wszystkie Amazonki miały jakieś prorocze sny. Dwa czynniki coś mu jednak uświadomiły.
- Z twojego opisu mogę wywnioskować, że możemy mieć do czynienia z czymś bliżej związanymi religijnie. Może wiecie coś o piekle czy niebie? - oparł się lekko o panel sterowania - Diano mówisz, że z wieży czuć czarną energię, może coś próbuje się wydostać z niej, a to jest ich punkt operacyjny. A ten promyk na niebie, to niebo... Dobra to brzmi pokręcenie. - założył dłonie na swojej piersi.
Miał dziwne wrażenie, że może to być to, ale to nie realne, chociaż... Mieli tylu wrogów, to co dopiero kiedy by wychodziły z jakiś czeluści piekielnych. Podejrzewał taką możliwość.

Po chwili Kyle postanowił jednak porozumieć się z innymi latarniami, skanując obrazek pierścieniem i przesyłając go innym.
- Jeśli byście znaleźli coś na ten temat byłbym wdzięczny. - powiedział do towarzyszy z Corpusu.  Czekał chwile na odpowiedź, mruknął coś im w odpowiedzi i westchnął. - Niestety też pierwszy raz coś takiego widzą. A ja pozostaje przy swojej tezie czegoś na podłożu religijnym. Aquaman.- zwrócił się do Arthura - Czy coś się działo w ciągu ostatniej doby na Ziemi?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aquaman

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 20/05/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Sro Wrz 24, 2014 7:20 pm

Niestety z notatek rozłożonych na blacie nie udało się niczego wywnioskować, głównie dlatego że były wypełnione skrótami myślowymi, które mogła w logiczną całość poskładać tylko sama Wonder Woman.
Dlatego też Artur szybko stracił nimi zainteresowanie i przeniósł wzrok na hologram, słuchając słów Amazonki. Nie wiedział za dużo z zwyczajach panujących na Themyscirze, ale wiedział wystarczająco dużo by być pewnym, że ich sny nie miały nic wspólnego z sutą kolacją.
Czując na sobie pytający wzrok Diany, Curry pokręcił przecząco głową.
- Niestety ja również nie wiem co to jest. - powiedział po czym dodał po chwili.
- Chociaż wygląda mi to na latarnię morską. - powiedział po czym spojrzał na Dianę wymownie. W końcu on sam był dość mocno powiązany z latarnią morską. A ,,życie ze złymi intencjami" brzmiało co prawda jak antonim biorąc pod uwagę postać Aquamana, ale i tak było to lekko niepokojące.
Otrząsnął się jednak z tych czarnych myśli i spojrzał na Kyle-a. W milczeniu wysłuchał jego słów. Nie wiedział skąd wywnioskował, że ta wieża jest w jakikolwiek sposób związana ze sprawami religijnymi.
- Na jakiej zasadzie twierdzisz, że jest powiązana ze chrześcijaństwem? - zapytał wskazując na hologram. Nie chciał i nie zabrzmiał niegrzecznie, pragnął po prostu wyjaśnień. Może po prostu coś umknęło uwadze Aquamana i chciał być naprowadzony na właściwy tor.
- Nie cisza i spok... - nie zdążył dokończyć, gdyż na całym mostku rozległ się krótki sygnał alarmowy po czym na hologramie kuli ziemskiej pojawił się czerwony punkt.
Król Atlantydy spojrzał ponuro po towarzyszach po czym podszedł do panelu sterującego hologramem.
- Komputer, przybliż na zagrożenie. - wydał komendę głosową. Kulisty model obrócił się, przybliżając obraz.
- Blüdhaven. - mruknął patrząc na rejon pokazany na projektorze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 25

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Pią Wrz 26, 2014 8:25 pm

Nie miała żadnego punktu zaczepienia, więc bez sprzeciwu ani zbyt wielkiego przemyślenia przyjęła do wiadomości oba te punkty, które mężczyźni rzucili: coś religijnego lub latarnia morska. Zaraz jednak, kiedy Artur zapytał Kyle'a, skąd ten wniosek, sama się zorientowała, że 'zła siła' nie oznacza od razu religii.

- Tsk - rzuciła i pokręciła głową, wpatrując się w szkic. Naprawdę nie był zbyt wyraźny, co tylko pogarszało sytuację. Zerknęła na Artura. - Nie wydaje ci się, że taka latarnia morska byłaby naprawdę... niepokojąca? Zwłaszcza na lądzie. Wygląda jak... jakby połączono losowe elementy wszystkiego, co było wokół. Nie mamy jak oszacować wysokości, miejsca, czegokolwiek.

Pochyliła głowę, kiedy Kyle kontaktował się z Corpusem, aby zerknąć w notatki sióstr. Nie były dokładne, wszystko było ogólne, brakowało szczegółów, które mogłyby im pomóc. Wszystko opierało się na odczuciach, ale przecież Diana nie miała możliwości przekonać którejś siostry - i nie tylko siostry, ale i królowej - do lotu dookoła świata, aby sprawdzić, czy gdzieś poczuje to samo.

Z rozmyślań wyciągnął ją alarm. Zerknęła za Arturem, a następnie na miejsce, gdzie wskazał projektor.

- Niedaleko Gotham - skomentowała, marszcząc brwi. Aquaman był na dyżurze, on decydował, kogo i gdzie potrzeba, ale nie mogła powstrzymać pytania: - Co to za problem? I kto jest w pobliżu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Kyle Rayner

avatar

Liczba postów : 27
Data dołączenia : 01/04/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Sob Wrz 27, 2014 10:24 am

Podejrzewał, że jakby była tutaj cała Liga plus/minus paru bohaterów z uprawnieniami przebywania w Watchtower, mogłoby być jeszcze paręnaście pomysłów dotyczący tej dziwnej konstrukcji. Każdy z nich bowiem miał swoje własne wyobrażenia na ten temat i inna historię temu mógł dopisać. Cóż Kyle'owi wydawało się to czymś na tle religijnym, dla Diany to była wieża, a Arthur cóż latarnia morska.
- Szczerze powiedziawszy na latarnie morską też to wygląda. Trudno to sprecyzować tylko na naszych domysłach. - spojrzał na nich - Ale ty Arturze chyba byś wiedział jeśli coś na wodach by się zmieniło, a może jeśli taki obiekt znajduje się na Ziemi, mógłbyś go wykryć z większą łatwością wysyłając swoje morskie pokemony, znaczy się miałem na myśli przyjaciół..
Po chwili jednak zdziwił się, że nie zrozumiał go dlaczego mu się skojarzyło z punktem religijnym, wydawało mu się, ze jasno powiedział wszystko.
- Piekło i niebo, takie mam skojarzenia, tylko szczerze wydaje mi się, ze każdy z nas wszystko inaczej odbiera. Pozostaje nam tylko gdybać nad tym wszystkim. Moglibyśmy się też innych zapytać o pomoc w analizowani. Myślę, że Batman byłby w tym całkiem niezły.
Cisza i spokój... Jednak podejrzenie, że coś się dzieje było słuszne, skoro na pokładzie wszczął się alarm. Rayner również zerknął we wskazane miejsce.
- Ale wykrakałem. Sorrki. - rozłożył ręce w geście przeprosin
Miał wrażenie, że dodał Arthurowi więcej zmartwień na tą chwile, ale cóż mogło być ciekawie. Przynajmniej coś się działo, a nie popijali kawkę zagryzając donutem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aquaman

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 20/05/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Pon Wrz 29, 2014 11:06 pm

Arthur spojrzał na Dianę ukradkiem, słuchając jej słów.
- To jest niepokojące. - poprawił Wonder Woman, ale od razu zmarszczył brwi. Ze szkicu nie wynikało gdzie było usytuowana budowla nakreślona na papierze, ale uznał że to kolejna hipoteza. A te można było snuć i snuć, biorąc pod uwagę, że jedyne rzeczy które były powodem tego całego zamieszania to niewyraźny rysunek i dziwne sny Amazonek. Niby nic, jednak wyspiarki dowiodły mocy swoich snów, dlatego Aquaman starał się ich nie lekceważyć.
Po chwili przeniósł wzrok na Kyle-a i kiwnął głową, popierając jego pierwsze słowa. Nie mają żadnych konkretów, żadnych faktów na których mogliby się wesprzeć. Narazie oscylowali wokół wielkiej niewiadomej.
- Wiedziałbym... - przytaknął Curry - ...ale tylko gdyby działo się coś podejrzanego. Nie uwierzyłbyś ile dziwnych budowli można spotkać przy morzu. - mówiąc to, wskazał na szkic.
- Podobnych latarni mogą być setki. Mógłbym poprosić... - powiedział kładąc nacisk na ostatnie słowo - przyjaciół o pomoc. - powiedział patrząc z byka na Latarnię. Ignorancja ludzi naziemnych nieustannie go dziwiła. Aquaman zdążył się przyzwyczaić, że był obiektem żartów lecz niezmiennie go zaskakiwały. Czy oni naprawdę sobie nie zdawali sprawy, że gdyby chciał mógłby wypowiedzieć wojnę naziemnemu światowi i ją wygrać? Artur był władcą 70% planety, jedynym władcą. Wiecie jak jeden, tak wielki kraj prosperuje? Co potrafi wynaleźć? Jakie machiny wojenne i technologie? Módlcie się żebyście nie mieli okazji się dowiedzieć. Jakie szczęście mieli Oddychający Powietrzem, że to Artur był królem a nie jego brat Orm.
Aquaman otrząsnął się z tych ponurych myśli, które nawiedzały go ostatnio częściej niż zwykle.
- Jednak nie jest to takie proste jak mogłoby się wydawać. - powiedział patrząc na Raynera bez cienia złości. Artur miał dystans do siebie a Latarnia była przyjacielem. Wiedział, że nie chciała go urazić.
- Zaburzenie pływów ryb, które są najbliżej brzegu wywarłyby kolosalny skutek na rybołóstwo a to na gospodarkę każdego przybrzeżnego kraju. A to pociągnęłoby konsekwencje dla Atlantydy. - spojrzał na Kyle-a i uśmiechnął się lekko.
- Królowanie nie jest takie proste. Jeżeli chcemy sprawdzić każdą z tych latarnii, musimy to zrobić sami. - powiedział.
O tak, Bruce by się tutaj przydał. Szkoda, że zniknął z każdego radaru i nikt nie wiedział co się z nim dzieje. Ale w końcu to Batman, jeżeli nie chce zostać odnaleziony to nie zostanie.
Wtedy też odezwał się alarm, a Curry podszedł do monitora. Usłyszał słowa Wonder Woman, ale nie skomentował ich. Zamiast tego wywołał obraz satelitarny i przybliżył na Bludhaven.
- Na Trójząb. - westchnął gdy ekrany w Monitor Womb wypełniły zdjęcia Bludhaven. Zniszczone budynki, porozrywane mosty. Miast było w rozsypce. Niestety obraz utrzymał się tylko przez chwilę, po chwili zaśnieżył.
- Komputer, pokaż zdjęcia. - wydał kolejną komendę. Wiedział, że system nagrywa wszystko co pokaże się na monitorach. Dzięki temu fakt, że nie mieli już podglądu na żywo, mogli dokładniej przyjrzeć się obrazom które mieli okazję zobaczyć.
- Sygnał nadał Tim Drake. - powiedział klepiąc w klawiaturę i przesuwając hologramy przesuwał je na kolejne ekrany, by stworzyć mapę Bludhaven z lotu ptaka. - Red Robin. - dodał na wszelki wypadek. Tak jakby wzmianka o Batmanie dała swoje echo.
- Z danych wynika, że to jak wygląda miasto teraz nie jest efektem niedawnych działań. - powiedział po czym zerknął po towarzyszach zaniepokojonym wzrokiem.
- Miasto jest zniszczone od wielu dni. Może nawet tygodni. Jakaś dziwna energia, nieznanego pochodzenia zakłóciła sygnały aparatów alarmowych Justice League. Dlatego nie zostaliśmy powiadomieni gdy miasto było... atakowane? - rzucił pytanie w przestrzeń, wiedząc że nikt nie udzieli mu odpowiedzi.
- Sygnał, który ręcznie nadał Robin z centrum zakłóceń, rozproszył je na chwilę. To dzięki temu alarm dotarł do nas a my zdążyliśmy zobaczyć Bludhaven i stan w jakim się znajduje zanim zakłócenia znowu ogarnęły teren. - wyjaśnił, uprzedzając ewentualne pytania. Przy jego ostatnich słowach, ostatni element układanki wylądował na swoim miejscu a na ogromnej tafli ekranów przed nimi rozciągał się widok na aktualne Bludhaven. Personel Watch Tower również zainteresował się obrazami wyświetlanymi na wielkim ekranie. Po chwili dało się słyszeć westchnienia szoku, gdy kolejni ludzie zaczęli zdawać sobie sprawę co widzą.
- Komputer, powiadom Ligę. - wydał ostatnią komendę po czym splótł ramiona na piersi, przyciskając do niej Trójząb. W niemym szoku kontemplował obraz, który miał przed oczami.
- Jak? - zapytał ściszonym głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 25

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Nie Paź 05, 2014 11:57 am

Cały czas próbowała połączyć obrazek z czymkolwiek znajomym, czymkolwiek, co mogłoby im pomóc, ale nic konkretnego nie przychodziło jej do głowy. Nie słuchała przytyków Kyle'a ani odpowiedzi Artura, bo nie miała teraz do tego głowy.

Na dodatek alarm z Ziemi był bardziej niepokojący, o tyle, że dział się teraz. Nawet nie mrugnęła, kiedy Latarnia odleciał, ale skupiła się na słowach Artura. Przeszedł przez nią dreszcz; miała nadzieję, że wydarzenia z zaatakowanego miasta nie są początkiem tego, co przewidziały Amazonki, ale nie mogła niczego odrzucić.

- Komputer, zanalizuj zdjęcia pod względem obecności struktury ze skanu, który przyniosłam - dodała swoją komendę i spojrzała na Artura. - Czekamy na innych?

[Kyle napisał w nieobecnościach, więc wysłałam go z tematu.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Batman



Liczba postów : 68
Data dołączenia : 04/10/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Nie Paź 05, 2014 8:04 pm

Batman spędził kilka godzin w jaskini analizując to co działo się w Bludhaven. Niestety baza danych zgromadzona na dysku komputera nie dała mu zbyt wielu odpowiedzi. Wiedział na pewno, że cokolwiek opanowało miasto, raczej nie pochodzi z tego wymiaru i mogło mieć aspekt mistyczny. Próbował bezskutecznie skontaktować się z Nightwingiem i Timem, jednak ich komunikatory albo były uszkodzone lub miały ograniczony zasięg.
Batman zastanawiał się dlaczego Liga Sprawiedliwości do tej pory nie zareagowała, zagrożenie wydawało się dość poważne, miasto opanowały jakieś dziwne istoty nie z tego świata, którego przesądni ludzie mogli by nazwać demonami. Przynajmniej wszystko na to wskazywało, po analizie przeprowadzonej ze szczątkowych informacji jakie zdobył Mroczny Rycerz.
Próbował sobie przypomnieć z pamięci nazwiska specjalistów zajmujących się tematyką wymiarów astralnych. Do głowy przychodził mu na razie tylko Riddler, który w swoim czasie próbował przejąć kontrolę nad demonem składając ofiarę z Nietoperza.
Z rozmyślań wyrwał Bruce'a sygnał nadany z Watchtower przez Aquamana. Najwyższy czas, pomyślał Batman, po czym ruszył w stronę gablot z kostiumami. Kilkanaście minut później przebrany w strój nietoperza uruchomił Slideway i przeszedł przez bramę teleportacyjną, prosto do głównego pokładu kosmicznej bazy. Wonder Woman i Aquaman stali przy hologramie oglądając zniszczenia dokonane w Blüdhaven. Widząc co tam się stało Bruce wstrzymał oddech. Zacisnął pięści i omijając zbędne powitania warknął na Dianę i Artura.
- Możecie mi do cholery wyjaśnić kto do tego dopuścił!? I dlaczego nic nie zrobiliście!? -
Nie czekał na odpowiedź. Minął bezceremonialnie Artura i zbliżył do hologramu analizując obraz. Nie chciał i nie miał ochoty im tłumaczyć, dlaczego zniknął na tak wiele dni, przyjdzie czas by to wyjaśnić.
- Powiedzcie mi teraz wszystko co wiecie - poprosił łagodząc nieco ton głosu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Nie Paź 12, 2014 11:11 am

Na rozkaz Wonder Woman komputer natychmiast zabrał się za porównywanie obrazów, oczywiście w międzyczasie wysyłając również wiadomość do pozostałych członków Justice League. Poszukiwanie czegokolwiek odpowiadającego strukturze z rysunku chwilę trwało, a wyniki okazały się nie być zbyt jednoznaczne: pośród ruin centrum miasta komputer wyhaczył coś, co z pewną dozą prawdopodobieństwa mogłoby stanowić samą podstawę tajemniczej budowli, lecz niestety w tej sytuacji równie dobrze mogło to być zupełnie przypadkowe ułożenie gruzów.
Sygnał z Bludhaven był może aktualnie najpilniejszy, lecz nie stanowił jedynego problemu bohaterów z Ligi. Informacja o kolejnym zapulsowała właśnie na jednym z ekranów, donosząc - a właściwie przypominając - o wielkiej kopule, która odcięła część Star City. Z jej treści wynikało, że sprawą zajmowali się już Black Canary, Green Arrow, Flash oraz Green Lantern, z czego jednak pierwsza dwójka od dobrej godziny nie dawała znaku życia - i nie dało się jej nawet namierzyć. To nie zwiastowało dobrze.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aquaman

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 20/05/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Nie Paź 12, 2014 9:01 pm

Jak to Batman miał w zwyczaju pojawiał się wtedy kiedy był najbardziej potrzebny. Tak jak wtedy kiedy jego przybycie, poprzedziła Diana swoim pytaniem.
Pojawienie się Bruce-a wywołało u niego mieszane uczucia. Na początku się ucieszył, że zobaczył przyjaciela, którego swoją drogą dawno nie widział. Kiedy przeszedł próg teleportera, twarz Artura rozjaśniła się w uśmiechu. Nie wiedział co się z nim działo ale nie obchodziło go to w tym momencie. Wayne był dobrym człowiekiem i bardzo wartościowym członkiem zespołu mimo swojego braku mocy.
Jednak uśmiech szybko zniknął, kiedy tylko Batman wywarczał swoje słowa. Na początku Curry poczuł się zdezorientowany, jednak chwilę później zalała go fala gniewu co dało się poznać po zachmurzonej teraz facjacie króla Atlantydy.
- Słucham? - zapytał, zerkając Dianę wzrokiem mówiącym ,,trzymaj mnie bo go zabiję."
- Bo nie chciało nam się dupy ruszyć! - odpowiedział sarkastycznie. Bruce był jednym z najinteligentniejszych ludzi na Ziemi, powinien wpaść na to że ich brak reakcji wynikał z braku jakichkolwiek sygnałów o zagrożeniu.
- A dlaczego Ty nie zareagowałeś? Co się w ogóle z Tobą działo? Znikasz bez słowa i również bez takowego wracasz, mając czelność zwracać się do nas w taki sposób? - Aquaman zrobił się lekko czerwony, zaciskając palce na Trójzębie tak mocno, że aż mu kłykcie zbielały.
Ważniak się znalazł. Nie wiedział co spowodowało tak diametralną zmianę w sposobie zachowania Wayne-a i szczerze powiedziawszy - nie obchodziło go.
Niestety nie mógł w jeszcze większy sposób pokazać swojego oburzenia i chociażby, odwinąć mu się w ten pusty łeb bo, po pierwsze - nie byli sami, personel zauważył sprzeczkę i po drugie - mieli ważniejsze sprawy na głowie.
Curry odetchnął głęboko.
- Bludhaven spowiła energia nieznanego pochodzenia, blokując nasze sygnały alarmowe. Dopiero gdy z miasta nadał sygnał Red Robin, energia się rozproszyła dając mały przedział czasowy gdy Bludhaven spowrotem pojawiło się na mapie. - powiedział siląc się na łagodny ton głosu. Obserwował uważnie reakcję Batmana, gdy wytknął mu jego ignorancję. Swoją drogą, dziwnie się czuł gdy to on coś jemu tłumaczył. Zazwyczaj było na odwrót.
Gdy skończył mówić, przeniósł wzrok na Wonder Woman dając jej znak by kontynuowała. Wtedy też na monitorze pojawił się nowy sygnał, jednak wyglądało na to, że ktoś już się tym zajął.
Sytuacja była poważna. Artur odepchnął od siebie zajście sprzed paru chwil. Trzeba było działać.
- Rozdzielmy się. W Star City są nasi, ale trzeba sprawdzić co się z nimi dzieje. - powiedział patrząc na Wonder Woman. To ona z ich trójki potrafiła latać, najszybciej poradzi sobie ze zbadaniem terenu.
- Ja z Brucem udamy się do Bludhaven. Prawdopodobnie Tim potrzebuje wsparcia, inaczej nie nadał by sygnału. - popatrzył wyczekująco na dwójkę. Złość przeszła mu całkowicie, teraz ważyły się losy ludzkich istnień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Batman



Liczba postów : 68
Data dołączenia : 04/10/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Pon Paź 13, 2014 9:41 pm

Aquaman wyglądał na obrażonego niezbyt entuzjastycznym powitaniem Batmana. Byli w drużynie tyle lat a Artur dalej nie mógł najwidoczniej nie mógł przyjąć do wiadomości, że Mroczny Rycerz nie jest Halem Jordanem ani Flashem. Nie sypał w kółko głupimi dowcipami i nie klepał po przyjacielsku po plecach. Zwłaszcza, gdy w takich miejscach jak Bludhaven dzieją się tak straszne, niewytłumaczalne rzeczy wykraczające po za ludzki rozum. Na tym powinna się skupić Liga Sprawiedliwości. Piknik i pamiątkowe zdjęcia zaczekają.
Gdy król Atlantydy z niepotrzebnym wyrzutem zapytał Batmana o powód jego nieobecności ten się tylko skrzywił.  Jego patetyczna przemowa nie zrobiła na Bruce’ie żadnego wrażania, Aquaman dramatyzował jak rozkapryszona diwa, ale chyba taka jest właśnie domena władców. Nie oddasz należytego szacunku i zaczyna się polowanie na czarownice.
Batman ignorował irytujące zachowanie Artura  i dokładnie wysłuchał jego raportu. Gdyby nie maska członkowie Ligi zauważyli by jak Bruce zdziwiony podnosi brwi, gdy Antantczyk z nieukrywaną satysfakcją przekazuje mu zdobyte informacje. Swoją drogą dosyć skromne. T o niecodzienna sytuacja by swoją wiedzą dzielił się z innymi ktoś inny niż Batman.
Po chwili okazało się że dziwne anomalie pojawiły się również w Star City. Na szczęście na miejscu byli już Black Canary, Oliver, Flash i Green Lantern. Arthur zasugerował by dołączyła do nich również Wonder Woman a sam postanowił razem z Batmanem dostać się do Bludhaven.
Oczywiście, mógł ruszyć z odsieczą, ale bez wiedzy z jakim zagrożeniem ma do czynienia nie pomoże mu ani trójząb ani jego morskie stworzonka za pomocą, których lubił rozprawiać się z przeciwnikami.
- Powinniśmy najpierw zdobyć jak najwięcej informacji  o naszym wrogu – odparł  Batman – Dowiedzieć się kim jest, czego chce i jak można go pokonać.
Nie czekając na opinię innych dodał po chwili.
- Znam miejsce gdzie możemy się tego dowiedzieć. Jeśli chcesz Arturze możesz w tej chwili udać się do Bludhaven, nie mogę cię zatrzymać i nie mam zamiaru. Potrzebuję cię przy sobie, być może Ty, Diana i ja jesteśmy jedynymi członkami Ligi, którzy pozostali w akcji. Nie stać nas na porażkę.
Batman czekał na opinię swoich przyjaciół. Choć często traktował ich z dystansem i zachowawczo wiedział, że są nieocenieni i zawsze można na nich liczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 25

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Wto Paź 14, 2014 3:41 pm

Diana była skupiona na komputerze, więc o ile słyszała, że ktoś się pojawił, nie wiedziała, kto to. Dopiero kiedy Bruce naskoczył na nich jakby to była ich wina, odwróciła się z uniesioną brwią i skrzyżowała ręce na piersi. Wymieniła spojrzenia z Arturem, ale nie powiedziała nic, bo wolała nie wchodzić między tę dwójkę. Mężczyźni, pomyślała i rozejrzała się szybko po personelu, utrzymując kontakt wzrokowy z ludźmi, dopóki nie odwrócili się i nie wrócili do pracy.

- Nie czas teraz na to - powiedziała cicho pod nosem, na nowo skupiając się na komputerze, który pokazał jej niepokojące wyniki analizy oraz więcej zniszczenia. - Komputer, zeskanuj resztę świata w poszukiwaniu budowli podobnych do tej ze szkicu. Po zakończeniu wróć do monitorowania Bludhaven, aby być gotowym, kiedy komunikacja będzie możliwa, do dalszego skanowania. Wyniki natychmiast przesyłaj do mnie i do Artura. - Wiedział mniej więcej tyle co ona sama, a i bardzo możliwe, że właśnie będzie na miejscu.

Miała nadzieję, że będą mieli więcej czasu. Owszem, nie wiedzieli jeszcze, czy to, co się dzieje w tym mieście, jakoś doprowadzi do horroru z koszmarów Amazonek, czy nie. Odwróciła się do Batmana.

- Amazonki z darem widzenia przekazały mi niepokojącą wizję, której motywem przewodnim było zniszczenie i złe moce. Więc nie tylko Bludhaven i Star City są w potrzebie, ale ktoś musiałby zostać i czekać na wyniki skanu komputera. A jak powiedziałeś, nie mamy za dużo rąk. - Rozłożyła ręce, jakby chciała pokazać, że są puste. - Nie mamy wyjścia. Ja mogę polecieć do Star City, a wy dwaj powinniście udać się do Bludhaven jak najszybciej. - Spojrzała wymownie na Bruce'a. - Stąd się niczego nie dowiesz. Nie mamy stałego kontaktu z miastem, dopiero teraz cokolwiek się przedostało, po tak długim czasie. Jeśli cokolwiek można się dowiedzieć, to od tych, którzy już tam są.

Miała nadzieję, że wezmą pod uwagę jej słowa, ale nie została na miejscu, aby słuchać dalej. Musiała jak najszybciej dostać się do Star City, dlatego udała się do niewidzialnego samolotu i wyleciała.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Aquaman

avatar

Liczba postów : 14
Data dołączenia : 20/05/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Sro Paź 15, 2014 8:52 am

Batman źle zinterpretował powody zachowania Artura. Nie chodziło o jego oschłe zachowanie, przyzwyczaił się już do tego że Bruce nie był zbyt wylewny, traktował wszystko i wszystkich z dystansem. Chodziło mu to jak na nich naskoczył, praktycznie bez powodu. Zamiast wejść i spokojnie spytać co się dzieje, prawie ich zwyzywał. Ostatnim na czym zależało Aquamanowi to by ktoś zwracał się do niego zgodnie z piastowaną funkcją. Tak jak Curry znał naturę Wayne-a, tak samo on powinien wiedzieć że nie jest arogantem. Nie lubił być nazywany królem a w szczególności przez przyjaciół.
I nie miał też satysfakcji z niewiedzy Bruce-a. Był jedynie zaintrygowany tą sytuacją a nawet lekko zaniepokojony. Kiedy sam Batman czegoś nie wiedział to już samo w sobie było podejrzane.
Wysłuchał słów swoich towarzyszy i przytaknął słowom Wonder Woman, zgadzając się z nią w niemym geście. Myślał dokładnie to samo.
Odprowadził ją wzrokiem po czym przeniósł go na Batmana.
- Wiem Bruce, że wywiad jest ważny ale sam słusznie zauważyłeś: możliwe że zostaliśmy jedynymi, którzy mogą coś zdziałać. A tutaj masz żywy dowód na to, że jeden z Twoich Robinów jest w potrzebie. - powiedział wskazując palcem na migający czerwony punkt opatrzony słowem ,,Bludhaven".
- Uważam, że powinniśmy sprawdzić czy są w niebezpieczeństwie. Mamy za mało ludzi, by ryzykować utratę kolejnych. - powiedział. Nie kłócił się, prowadził jedynie dyskusję. Jednak wiedział, że podejmowanie słusznych decyzji była bardziej dziedziną Bruce-a niż Curry-ego.
- Jeżeli jednak uważasz, że stać nas na to ryzyko - pójdę za Tobą. - powiedział zdecydowanym tonem. Wayne miał bogatą historię podejmowania trudnych ale słusznych decyzji.
- Pamiętaj tylko, że doświadczenie jest cenniejsze od teorii. - dodał tylko po czym w milczeniu czekał na decyzję Batmana. Z czysto logicznego punktu widzenia, Bludhaven zdaniem Aquamana było korzystniejszą opcją. Mogli upewnić się, że nie są ostatnimi którzy walczą i mieli stuprocentową szansę, że dowiedzą się czegoś nowego od uratowanych. A tajemniczy cel podróży Batmana był tylko założeniem, teorią właśnie. Ale kto tam wie tego Nietoperza.

Gacek:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Batman



Liczba postów : 68
Data dołączenia : 04/10/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Czw Paź 16, 2014 8:15 am

Batman wiedział, że Arthur już właściwie zadecydował. Aquaman liczył się z jego zdaniem i pewnie gdyby Bruce poprosił go o pomoc, nie wahałby mu się towarzyszyć. Nie chciał jednak by jego przyjaciel robił coś wbrew sobie, Wayne czułby się źle wykorzystując w ten sposób swój autorytet.
- Masz rację Arturze, Tim nadał sygnał i potrzebuje naszej pomocy.Nie będę cię zatrzymywał - odpowiedział Batman po czym wyciągnął z pasa kulisty metalowy przedmiot przypominający małą kulę bilardową.
- To jest coś w rodzaju "czarnej skrzynki". Posiada nadajnik GPS, dyktafon i kamerę, rejestruje wszystko co się dzieje dookoła. Pozwoli mi cię namierzyć a jeśli będziesz miał kłopoty ukryj ją przed oczami ciekawskich
Akcentując ostatnie dwa słowa miał na myśli bliżej nieokreślonego wroga, z którym niebawem przyjdzie im się zmierzyć. Batman nie musiał mówić tego Arturowi wprost, Aquaman doskonale znał ryzyko i wiedział, że nawet tak potężna istota jak on może ponieść porażkę.
Żegnając się z Aquamanem i życząc powodzenia, Bruce teleportował się z powrotem do Jaskini Nietoperza.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Czw Lis 13, 2014 12:09 am

Shazam pojawiając się w Watch Tower zorientował się, że nikogo nie ma usiadł przy najbliższym stole i czekając na przybycie kogokolwiek rozglądał się dookoła. To miejsce zawsze wywoływało w nim podziw. W końcu tyle technologi dookoła, a on nie dość, że został jednym z najważniejszej drużyny superbohaterów to jeszcze mógł korzystać z tych cudów techniki.

Na przyszłość - pisz choć trochę dłuższe posty.
~ Lucifer Morningstar
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 25

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Nie Lis 16, 2014 6:24 pm

Wylądowała w hangarze i szybko przeleciała na pokład główny.

- Witaj - powiedziała krótko do Shazama, ale nie miała czasu na pogawędki, więc od razu podeszła do komputera. Pamiętała, jakie ostatnie zadanie mu zleciła, ale po kolei. - Komputer, poinformuj tych członków Ligii, do których dotrzesz, i którzy nie są zajęci, że sytuacja w kopule w Star City nie jest opanowana. Arrow i Canary nadal się nie odzywają, a Latarnia i Flash zostali pochłonięci przez kopułę. Zaznacz, że Latarnia wytworzył wiązkę z pierścienia po tym, jak na powierzchni kopuły zaczęły się drgania i coś, co przypominało wiązki elektryczności, sięgające na maksymalnie dwa metry. Nie zdążył pokryć całej kopuły, kiedy go wchłonęła. Barry wbiegł za nim, ja natomiast wzleciałam w górę i... - zmarszczyła brwi - nie jestem pewna, co widziałam.

Odetchnęła, a następnie opisała wszystko; księżyc w kształcie sierpa, który palił papierosa dymiącego na błękitnozielono, tworząc jakby zorzę polarną. Lód i zamarznięte skały. Nie wiedziała, co to wszystko oznacza, bo pierwszy raz się spotykała z czymś... takim. Jeszcze nie zwróciła się do Shazama, bo nie to jedno miała na głowie.

- Komputer, na jakim etapie jest skanowanie powierzchni Ziemi i kontakt z Bludhaven?


Ostatnio zmieniony przez Wonder Woman dnia Pon Lis 24, 2014 12:44 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Nie Lis 16, 2014 9:38 pm

Shazam nawet nie zdążył odpowiedzieć na powitanie. Nagłe wejście Wonder Women tak go zaskoczyło, że aż go zatkało. Przysłuchiwał się tej "rozmowie" z komputerem. O co chodziło? Praktycznie nic z tego co słyszał nie zrozumiał oprócz jednego dwójka osób jest w niebezpieczeństwie i on jest jedną z osób która może pomóc.
W końcu należał do jednej z najlepszej grupy superbohaterów jaka istniała.

- Słuchaj Diana, nie wiem o co chodzi i co się stało ale może będę w stanie pomóc w końcu z tego co słyszę nikt inny nie odpowiada na wezwanie. - powiedział pośpiesznie do WW.  

W oczekiwaniu na odpowiedź Shazam podszedł do najbliższego komputera próbując również wezwać członków Ligi licząc że tym razem ktoś się odezwie.

- Do wszystkich członków Ligi. Tu Shazam proszę o jak najszybszy odzew i przybycie do Watch Tower. Potrzebna jest pomoc. Nasi przyjaciele są w potrzebie - powiedział do komputera i następnie odszedł kierując się w stronę najbliższego okna licząc na to, że może nagle ktoś z superbohaterów się pojawi nagle z drugiej strony.

Stojąc przed oknem jego wzrok automatycznie poleciał w stronę Księżyca, był ciekaw jak może wyglądać z papierosem dymiącym na błękitno zielono. Chciał zobaczyć to na własne oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucifer Morningstar
Admin
avatar

Liczba postów : 749
Data dołączenia : 19/03/2013
Wiek gracza : 26

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Pon Lis 17, 2014 10:46 am


Komputer natychmiast zareagował na wydane mu polecenia, ponawiając sygnał alarmowy do wszystkich członków Ligi, do których tylko mógł w tej chwili dotrzeć - a wśród tego grona siłą rzeczy brakowało między innymi Black Canary, Green Arrowa, Flasha oraz Green Lanterna, obecnie nieosiągalnych. Opis miejsca ujrzanego przez Wonder Woman również został przekazany dalej, a także odnotowany w bazie.
Drugi rozkaz z kolei - ten dotyczący stopnia zaawansowania poszukiwań - przyniósł już bardziej widoczne efekty. Komputer wyświetlił rezultaty, które udało mu się uzyskać do tej pory. Zgodnie z nimi na przeskanowanych przez niego do tej pory terenach nie zdołał zlokalizować budynku zgodnego z rysunkiem przyniesionym przez Dianę - gdzie za zgodność uznane zostało podobieństwo powyżej siedemdziesięciu pięciu procent. Kilka wież na planecie wyglądało na niezłe typy - ich rozmieszczenie zostało ukazane na mapie - a w dodatku wskazana wcześniej struktura w Bludhaven zyskała na procentach, gdyż od ostatniego skanowania najwyraźniej trochę urosła... Ale to wszystko.
Co więcej, zarówno Batman, jak i Aquaman ostatecznie nie dotarli do zniszczonego miasta. Wyglądało na to, że każdy z nich miał inny pomysł na dalsze postępowanie... A więc Tytani nie otrzymali pomocy, o którą wnosili.

_________________

"Lucifer's plague for he is older than the Angel of Death, and greater.
And when he comes in judgement he spares none."
- Meleos
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Wonder Woman

avatar

Liczba postów : 60
Data dołączenia : 03/05/2013
Wiek gracza : 25

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Pon Lis 24, 2014 12:54 am

- Shazam! - niemal warknęła, patrząc na niego z dezaprobatą. Uruchomiła komunikator. - Członkowie Ligi, nie przybywajcie do Watchtower. Potrzebujemy rąk w Bludhaven, a umysłów pracujących nad kopułą w Star City. - Odwróciła się do Shazama, w końcu w pełni go zauważając. Podrzuciła mu plik, na którym związane było wszystko, co się ostatnio dzieje. Sny Amazonek, niepokojąca wieża, brak łączności i zniszczenie w Bludhaven, tajemnicza kopuła. - Przejrzyj to wszystko szybko, ale dokładnie, nie mamy czasu do stracenia. Bludhaven potrzebuje pomocy, udasz się tam natychmiast. Dołączę, kiedy sprawdzę pozostałe punkty ukazane przez komputer.

Przeklinała w myślach zarówno Batmana, jak i Aquamana. Nie wiedziała, gdzie obaj się zaszyli, ale byli potrzebni. Skoro zrezygnowali z pomocy Tytanom, mogli o tym poinformować. Nie ma czasu, nie ma czasu...

- Lecę sprawdzać te punkty - rzuciła za siebie, kiedy komputer podał jej wszystkie lokalizacje. Miała nadzieję jak najszybciej się nimi zająć, a następnie wyruszyć do Bludhaven, bo to było najpilniejszym jej zmartwieniem. W dalszym ciągu myślała o kopule, ale podejrzewała, że aby wywnioskować, co to jest, potrzebna była burza mózgów z innymi członkami. Ale teraz nie mieli na to czasu.

[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://ffmarvel.forumpolish.com/
Shazam

avatar

Liczba postów : 48
Data dołączenia : 07/11/2014

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Pon Lis 24, 2014 9:32 pm

- Czemu ty tak na mnie naskakujesz, przecież też chcę pomóc i wiąże nas wspólny cel. Zrozum to. - powiedział zdenerwowany.

Shazam lekko zdenerwowany od razu zaczął przeglądać pliki. Z każdą kolejną wiadomością, którą się dowiedział złość ustępowała niepokojowi. Nie wyglądało to najlepiej, bym nawet powiedział, że bardzo źle.

- Dobra dość tych sporów lecę do Bludhaven i zorientuje się w sytuacji. Jak tylko będę miał jakieś nowiny to cię powiadomię - powiedział do Wonder Women i odleciał w stronę miasta.





[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Superman

avatar

Liczba postów : 23
Data dołączenia : 28/03/2013
Wiek gracza : 24

PisanieTemat: Re: Pokład główny   Sro Gru 10, 2014 8:42 am

Superman przybył do Watchtower późnym wieczorem, po całym dniu patrolowania i ratowania ludzi Metropolis. Chciał się tu udać wcześniej, jednak jego obowiązki mu to uniemożliwiły. Gdy jednak sytuacja zrobiła się na tyle bezpieczna, by mógł zostawić miasto bez protekcji, natychmiast wyruszył, by sprawdzić, co u swoich towarzyszy z Ligi.
Zdziwił się jednak, nie zastając niemal nikogo. Zaraz, zaraz. Pamiętał, że otrzymał wcześniej komunikat od Wonder Woman, by pomóc ludziom w Bludhaven i Star City. W tym drugim miejscu prawdopodobnie siła bohaterów była wystarczająca, więc postanowił, że skupi uwagę na pierwszej lokacji.
Wcisnął więc przycisk komunikatora, by bezpośrednio skontaktować się z Wonder Woman i wysłał jej wiadomość:
- Mówi Superman. Wyruszam do Bludhaven, jeśli chcesz się zabrać ze mną, to teraz jest odpowiednia pora.
Powiedział, po czym rozpoczął oczekiwanie na odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokład główny   

Powrót do góry Go down
 
Pokład główny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next
 Similar topics
-
» Główny pokład
» Pokład
» Pokład statku Czarnobrodego

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Justice League :: Poza Ziemią :: Watchtower-
Skocz do: